Groźne zdarzenie na Mokotowie
Do poważnego zdarzenia drogowego doszło we wtorek 23 grudnia na stołecznym Mokotowie, tuż przed godziną 6:30. Na skrzyżowaniu ulic Gotarda i Orzyckiej samochód osobowy marki BMW nagle zjechał z jezdni, a następnie wpadł na trawnik. Pojazd dachował, by ostatecznie zatrzymać się z impetem na drzewie, co doprowadziło do jego znacznego uszkodzenia. Wstępne ustalenia wskazały na zasłabnięcie kierowcy jako przyczynę utraty kontroli nad autem.
Siła uderzenia była bardzo duża, co spowodowało poważne zniszczenia pojazdu, uniemożliwiając kierowcy samodzielne opuszczenie wraku. Początkowo zgłoszenie do służb ratunkowych informowało o dwóch osobach uwięzionych w samochodzie. Po przybyciu na miejsce okazało się jednak, że w środku znajdował się tylko kierowca, który wymagał natychmiastowej pomocy.
"Zgłoszenie o zdarzeniu przy ulicy Orzyckiej otrzymaliśmy o godzinie 6:29. Dotyczyło ono dachowania samochodu osobowego. Według zgłoszenia w aucie miały znajdować się dwie osoby. Po naszym przybyciu na miejsce okazało się, że w pojeździe jest jedna osoba. Do jej wydobycia konieczne było użycie sprzętu hydraulicznego" - relacjonuje w rozmowie z „Super Expressem” st. asp. Krzysztof Kosecki.
Akcja ratunkowa służb
Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce wypadku skierowano dwa zastępy straży pożarnej wraz z grupą operacyjną miasta. Ich głównym zadaniem było jak najszybsze uwolnienie poszkodowanego mężczyzny z zakleszczonego pojazdu. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu hydraulicznego, w tym nożyc i rozpieraczy, aby otworzyć zniszczone auto.
Po skutecznym uwolnieniu z wraku, kierowca BMW został natychmiast przekazany pod opiekę Zespołowi Ratownictwa Medycznego, który oczekiwał na miejscu zdarzenia. Mężczyznę następnie przetransportowano do szpitala, gdzie miał przejść dokładniejsze badania lekarskie. Działania służb były kluczowe dla szybkiego udzielenia pomocy poszkodowanemu.
"Osobę poszkodowaną przekazano Zespołowi Ratownictwa Medycznego, a następnie przetransportowano do szpitala" - dodaje Kosecki.
Jaka była przyczyna wypadku?
Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że bezpośrednią przyczyną tego groźnego wypadku było nagłe zasłabnięcie kierowcy BMW. Mężczyzna miał doświadczyć ataku padaczki podczas prowadzenia pojazdu, co skutkowało utratą panowania nad samochodem i zjechaniem z jezdni. Tego typu zdarzenia zdrowotne stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze.
Policja kontynuuje wyjaśnianie wszystkich okoliczności zdarzenia, aby dokładnie odtworzyć przebieg wypadku na Mokotowie. Stan zdrowia kierowcy BMW nie został jeszcze publicznie podany, co budzi pytania o jego rokowania. Szybka i profesjonalna interwencja służb ratunkowych z pewnością zapobiegła znacznie gorszemu scenariuszowi.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.