Spis treści
Wypadek na Grochowskiej i jego ofiary
W poniedziałek, 19 stycznia, na warszawskiej Pradze-Południe doszło do tragicznego wypadku. Zginął w nim 6-letni chłopiec, który był przedszkolakiem z tej dzielnicy. Trzy kobiety doznały ciężkich obrażeń. Obecnie poszkodowane kobiety wciąż przebywają pod opieką lekarzy z obrażeniami powyżej siedmiu dni. Na miejscu zdarzenia wciąż składane są kwiaty i znicze.
Według ustaleń śledczych, 28-letnia kierująca fordem, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa toyocie. Toyota, jadąca ulicą Grochowską, uderzyła w forda, co spowodowało jej wytrącenie z toru jazdy. Pojazd wjechał następnie w grupę pieszych oczekujących przed przejściem. To właśnie to uderzenie w pieszych doprowadziło do tragicznej śmierci dziecka.
"Zostało wszczęte śledztwo w kierunku spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym" - potwierdza prok. Karolina Staros.
"Prokurator uznał, że istnieją podstawy do postawienia zarzutów wobec obojga kierowców. Za ten czyn grozi do ośmiu lat więzienia" - dodaje.
"Gdyby choć jedna z osób zachowała należytą ostrożność, do tej tragedii by nie doszło" - podkreśla rzeczniczka.
Zarzuty dla kierowców i śledztwo prokuratury
We wtorek, dzień po zdarzeniu, oboje kierowcy uczestniczący w wypadku na Grochowskiej usłyszeli zarzuty. Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Za czyn ten grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Prokuratura jednoznacznie wskazuje na brak należytej ostrożności z obu stron. Rzeczniczka podkreśliła, że tragedia mogłaby zostać uniknięta, gdyby którykolwiek z kierowców zachował ostrożność. Brak odpowiedzialnego zachowania na drodze doprowadził do śmierci dziecka i obrażeń kobiet.
Reakcje władz po tragedii na Grochowskiej
Władze miasta i dzielnicy Praga-Południe zareagowały na tragiczny wypadek. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wyraził wstrząs i zapowiedział dalsze działania mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach. Burmistrz Pragi-Południe Tomasz Kucharski ogłosił planowane spotkanie. Celem spotkania z przedstawicielami ZDM, BZRD i policji jest znalezienie rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo na feralnym skrzyżowaniu.
Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) przypomniał, że skrzyżowanie Grochowskiej z Zamieniecką było już analizowane w 2022 roku z powodu powtarzających się kolizji. Maciej Dziubiński z ZDM przekazał, że 80 procent kierowców przekracza tam prędkość, a prędkość miarodajna wynosi aż 74 km/h. Miasto rozważa przebudowę i pilne ustawienie fotoradaru w tym miejscu.
Grochowska jako tor wyścigowy
Aktywiści społeczni ostrzej komentują sytuację na ulicy Grochowskiej. Jan Śpiewak stanowczo stwierdził, że wszyscy od lat wiedzą o niebezpieczeństwach na tej ulicy, jednak nic się z tym nie robi. Określił Grochowską jako „tor wyścigowy”. Aktywista obarczył radnych odpowiedzialnością za brak działań, twierdząc, że mają „krew na rękach”.
Jan Śpiewak sugeruje, że konieczne jest zwężenie ulicy oraz instalacja fotoradarów co kilkaset metrów. Działania te miałyby skutecznie zredukować problem nadmiernej prędkości. Mieszkańcy i aktywiści zgodnie domagają się konkretnych zmian, aby poprawić bezpieczeństwo.
Długa historia wypadków na Grochowskiej
Ulica Grochowska ma już tragiczną historię wypadków komunikacyjnych. W 2023 roku poważne obrażenia odniósł motocyklista, gdy samochód zajechał mu drogę podczas zawracania. Rok wcześniej, w 2020 roku, na skrzyżowaniu z ulicą Majdańską doszło do zderzenia samochodu z motocyklem.
W 2021 roku przy Grochowskiej 353 zginął 49-letni mężczyzna po zderzeniu skutera z samochodem. Kierowca pojazdu osobowego uciekł wówczas z miejsca wypadku. Te powtarzające się tragedie podkreślają potrzebę natychmiastowych działań.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.