Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Biegli ujawniają, co działo się w Arteonie?

2026-02-27 13:00

Proces w sprawie tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej trwa, a ostatnia rozprawa przyniosła wstrząsające zeznania biegłych. Ustalenia dotyczące zachowania kierowcy Arteona, Łukasza Żaka, rzucają nowe światło na przyczyny śmiertelnej kolizji, do której doszło we wrześniu 2024 roku. Ich analiza szczegółowo odtwarza dynamikę zdarzenia i wskazuje na zaskakujące fakty, które mogą zaważyć na wyroku.

Kadr przedstawia widok z wnętrza ciemnego, betonowego tunelu na jasny, zamglony świat zewnętrzny. Pośrodku obrazu, na mokrej jezdni z refleksami świetlnymi, widoczny jest samochód w ruchu, którego rozmyte czerwone światła tylne silnie kontrastują z otoczeniem. Po prawej stronie tunelu znajduje się betonowa ściana z widocznymi otworami i wąski chodnik, również wilgotny. Górna część kadru to sufit tunelu z widocznymi betonowymi belkami i kilkoma kwadratowymi oprawami oświetleniowymi.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Kadr przedstawia widok z wnętrza ciemnego, betonowego tunelu na jasny, zamglony świat zewnętrzny. Pośrodku obrazu, na mokrej jezdni z refleksami świetlnymi, widoczny jest samochód w ruchu, którego rozmyte czerwone światła tylne silnie kontrastują z otoczeniem. Po prawej stronie tunelu znajduje się betonowa ściana z widocznymi otworami i wąski chodnik, również wilgotny. Górna część kadru to sufit tunelu z widocznymi betonowymi belkami i kilkoma kwadratowymi oprawami oświetleniowymi.

Rozprawa bez oskarżonego kierowcy

Łukasz Żak, główny oskarżony w sprawie tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej, nie stawił się na piątkowej rozprawie. Powodem jego absencji były problemy zdrowotne – sędzia poinformował o konsultacji lekarskiej w związku z kaszlem i gorączką. Ta nieobecność z pewnością nie ułatwiła płynnego przebiegu procedury sądowej i wywołała pewne zaniepokojenie.

Mimo to, sąd podjął decyzję o kontynuowaniu posiedzenia, odrzucając prośbę obrońcy oskarżonego o przełożenie rozprawy. To właśnie w tej atmosferze nerwowości i oczekiwania głos zabrali kluczowi biegli, którzy swoimi zeznaniami mieli rzucić nowe światło na przebieg dramatycznych wydarzeń. Ich ustalenia okazały się dla wielu wstrząsające.

"jest człowiekiem i raz na półtora roku może zachorować"

Szokujące ustalenia biegłego Jerzego Kuli

Jerzy Kula, jeden z biegłych w sprawie wypadku na Trasie Łazienkowskiej, zaprezentował szczegółową analizę techniki i taktyki jazdy kierowcy Arteona, odtwarzając kluczowe momenty tragedii. Na podstawie udokumentowanych śladów, danych z rejestratorów samochodowych oraz nagrań z wideorejestratorów, ekspert zrekonstruował dynamikę zdarzenia z precyzją, która nie pozostawia złudzeń. Główne wnioski są niezwykle poważne i obciążające dla oskarżonego.

Biegły jasno określił, że Arteon poruszał się z prędkością bliską granicznej dla panujących warunków – wyliczoną na 214 km/h, biorąc pod uwagę krzywiznę drogi i pogodę. Jak dramatycznie podkreślił, przekroczenie tej wartości spowodowało, że zadziałała fizyka, co było główną przyczyną wypadku. Maksymalna prędkość 227 km/h dla tego samochodu została osiągnięta, a kierowca wcisnął gaz do oporu.

"kierowca Arteona naciskał pedał gazu w 100 proc."

Czy kierująca Fordem miała szansę?

Zeznania Jerzego Kuli rozwiały wątpliwości dotyczące możliwości uniknięcia zderzenia przez kierującą Fordem. Biegły jednoznacznie stwierdził, że przy ekstremalnej prędkości Arteona i panujących warunkach, dostrzeżenie nadjeżdżającego samochodu w lusterku było niemożliwe. To kluczowy argument, który zdejmuje z niej odpowiedzialność za zaistniałe zdarzenie i koncentruje winę po stronie kierującego Arteonem.

Ekspert dodał również, że nawet gdyby kierowca Arteona podjął próbę uniku, najprawdopodobniej wpadłby w poślizg, co tylko potwierdza skrajność sytuacji. Wykonane analizy symulacyjne, polegające na dobraniu parametrów wstępnych dla obu pojazdów, wykazały dużą zgodność z rzeczywistym przebiegiem wypadku, szczególnie jeśli chodzi o położenie powypadkowe obu samochodów oraz miejsce zderzenia z barierami energochłonnymi. Co istotne, zmarły pasażer był zapięty pasami bezpieczeństwa.

"To potwierdza, że ta prędkość, którą określił biegły, jest prawidłowa"

Nowe światło na dane z rejestratora

Kolejny biegły, Michał Krzemiński, analityk zdarzeń drogowych, uzupełnił obraz tragedii o szczegóły techniczne dotyczące odczytów z pojazdów. W przypadku Arteona, mimo poważnych uszkodzeń, udało się odtworzyć część instalacji elektrycznej i z powodzeniem odczytać zawartość jego rejestratora. To jest niezwykle istotne, gdyż dane te stanowią bezcenne źródło informacji o ostatnich chwilach przed kolizją.

Krzemiński wyjaśnił, że Ford doznał wieloetapowego zderzenia, w tym kolizji z barierą energochłonną, co dodatkowo skomplikowało analizę. Zauważył, że choć rejestrator Forda, ze względu na ograniczenia systemu, nie zapisał momentu najechania Arteona, to jednak zarejestrował kolejne kolizje i uderzenia z barierkami. Samochód Arteon był przechowywany w bardzo dobrych warunkach, co uchroniło rejestrator przed dalszymi uszkodzeniami.

"W tym przypadku, Arteona, takie zjawiska nie wystąpiły."

Hamowanie nie nastąpiło

Biegły Michał Krzemiński podkreślił w swoich zeznaniach, że Arteon, uderzając w tył Forda, wręcz go "napędził", co świadczy o ogromnej energii zderzenia. Sekundę przed kolizją kierujący Arteonem rozpoczął manewr skrętu w lewo, z początkowych 12 stopni dochodząc do ponad 80 stopni w ciągu samego zderzenia. Ta nagła zmiana kierunku mogła być desperacką próbą uniknięcia kolizji lub utraty kontroli nad pojazdem.

Jednak najbardziej wstrząsającym odkryciem było potwierdzenie, że przez cały krytyczny okres, od momentu rozpoczęcia manewru skrętu aż do zderzenia, pojazd Arteon absolutnie nie był hamowany. Brak jakiejkolwiek próby wytracenia prędkości w obliczu nadchodzącej katastrofy jest faktem, który z pewnością będzie miał kluczowe znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia w tej sprawie.

"Ale pojazd nie był hamowany przez cały ten okres"

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.