Wypadek pod kościołem w Nowosielcu. Kto stracił życie?

Tragiczny wypadek miał miejsce 11 stycznia w Nowosielcu na Podkarpaciu, tuż po porannej mszy. 82-letni kierowca Opla najprawdopodobniej zasłabł za kierownicą, tracąc panowanie nad pojazdem. W konsekwencji najechał na 6-letniego chłopca wychodzącego z kościoła. Pomimo wysiłków ratowników medycznych, seniora nie udało się uratować. Chłopiec trafił do szpitala w Rzeszowie.

Główny plan przedstawia fragment chodnika lub innej powierzchni, oświetlonej częściowo światłem słonecznym. Na powierzchni znajdują się kałuże wody, z czego jedna, owalna, jest wyraźnie widoczna w centrum kadru, odbijając fragment nieba. Ciemny cień, rzucany przez pionową konstrukcję po prawej stronie, przecina obraz, kontrastując z jasno oświetlonym fragmentem. Tekstura powierzchni w świetle wydaje się szorstka, z drobnymi odblaskami.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Główny plan przedstawia fragment chodnika lub innej powierzchni, oświetlonej częściowo światłem słonecznym. Na powierzchni znajdują się kałuże wody, z czego jedna, owalna, jest wyraźnie widoczna w centrum kadru, odbijając fragment nieba. Ciemny cień, rzucany przez pionową konstrukcję po prawej stronie, przecina obraz, kontrastując z jasno oświetlonym fragmentem. Tekstura powierzchni w świetle wydaje się szorstka, z drobnymi odblaskami.

Tragiczne zdarzenie w Nowosielcu

Do dramatycznego wypadku doszło w miejscowości Nowosielec, w województwie podkarpackim, dokładnie 11 stycznia. Zdarzenie miało miejsce po godzinie 9 rano, tuż po zakończeniu porannej mszy świętej. Wielu parafian było świadkami tego nieszczęśliwego zajścia, gdy opuszczali teren kościoła.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 82-letni mieszkaniec powiatu niżańskiego kierujący Oplem, najprawdopodobniej na skutek zasłabnięcia, stracił panowanie nad pojazdem. Samochód uderzył w inne auta zaparkowane wzdłuż drogi. Niestety, w momencie kolizji do jednego z tych pojazdów wsiadało 6-letnie dziecko.

"Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że 82-letni mieszkaniec powiatu niżańskiego, najprawdopodobniej na skutek zasłabnięcia uderzył w samochody zaparkowanie wzdłuż tej drogi. Do jednego z tych pojazdów w czasie zdarzenia wsiadało 6-letnie dziecko. W wyniku uderzenia kierujący samochodem osobowym najechał na dziecko" - przekazała oficer prasowa policji w Nisku.

Śmierć kierowcy. Co z dzieckiem?

Pomimo natychmiastowej interwencji ratowników medycznych i prowadzonej resuscytacji krążeniowo-oddechowej, życia 82-letniego kierowcy Opla nie udało się uratować. Senior zmarł na miejscu zdarzenia. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nisku podjęli intensywne działania mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej tragedii.

Poszkodowany 6-letni chłopiec został szybko przetransportowany do szpitala w Rzeszowie. Według początkowych informacji policji, dziecko nie doznało poważniejszych obrażeń. Jego stan zdrowia został jednak dokładnie zweryfikowany po dotarciu do placówki medycznej, gdzie przeszedł specjalistyczne badania.

"Dziecko trafiło do nas z urazem klatki piersiowej i jamy brzusznej. Lekarze określają jego stan jako ciężki, ale stabilny. Jest przytomne, ma wydolne krążenie i oddech. Z pewnością przez dłuższy czas pozostanie na oddziale" - powiedziała reporterowi Karolina Małek, rzeczniczka Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Lekarze monitorują stan chłopca

Po badaniach w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie lekarze potwierdzili urazy u chłopca, w tym w obrębie klatki piersiowej oraz jamy brzusznej. Obecnie jego stan określany jest jako ciężki, lecz stabilny. Chłopiec pozostaje przytomny i ma prawidłowe funkcje życiowe.

Przewiduje się, że 6-latek będzie musiał spędzić dłuższy czas na oddziale szpitalnym pod stałą obserwacją personelu medycznego. Rodzina oraz bliscy są wspierani w tym trudnym czasie. Policja kontynuuje dochodzenie, zbierając dowody i przesłuchując świadków, aby w pełni odtworzyć przebieg zdarzenia.

"To było kilka sekund. Wszystko działo się na naszych oczach. Gdy usłyszeliśmy krzyk i zobaczyliśmy to auto w rowie, nikt nie wiedział, co się dzieje" - powiedział reporterowi "Faktu" mężczyzna, który tego dnia był we wspominanym wyżej kościele.

Szok mieszkańców Nowosielca

Tragiczny wypadek wstrząsnął niewielką miejscowością Nowosielec. Mieszkańcy są w szoku i intensywnie rozmawiają o zdarzeniu, które rozegrało się na ich oczach po niedzielnej mszy. Wiele osób widziało bezpośrednio przebieg kolizji, co potęguje skalę emocji i niedowierzania.

Prokuratura Rejonowa w Nisku nadzoruje śledztwo w sprawie wypadku. Policjanci przeprowadzają szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczają monitoring oraz przesłuchują świadków. Celem jest dokładne ustalenie wszystkich przyczyn i okoliczności, które doprowadziły do śmierci 82-latka i obrażeń u dziecka. Rodzinie zmarłego złożono wyrazy współczucia.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.