Niepoczytalność oskarżonego Rafała J.
W toku trwającego trzy lata procesu sądowego, dotyczącego brutalnych ataków Rafała J. (28 l.), biegli sądowi przedstawili kluczową opinię. Stwierdzono w niej, że oskarżony był niepoczytalny w trakcie popełniania zbrodni, co może mieć decydujący wpływ na jego przyszły wyrok. Ta ocena stanu psychicznego sprawcy budzi poważne zaniepokojenie wśród ocalałych ofiar oraz świadków, którzy zeznają w sprawie. Dariusz S. (40 l.) z gminy Bielany wyraził swoje obawy.
Możliwe umorzenie sprawy i skierowanie Rafała J. do zamkniętego szpitala psychiatrycznego zamiast osadzenia w więzieniu jest scenariuszem, którego najbardziej obawiają się osoby poszkodowane. Argumentują oni, że placówka medyczna może stanowić mniejsze zabezpieczenie niż zakład karny. Kolejna, prawdopodobnie ostatnia rozprawa w sprawie Rafała J., została zaplanowana na 9 marca.
"Ze szpitala można łatwiej się wydostać, niż z więzienia" – mówi Dariusz S. (40 l.) z gminy Bielany.
"Ten człowiek jest nieobliczalny i należy mu się pojedyncza cela z solidną kratą, a nie wygodne łózko szpitalne, skąd może wyjść za kilka lat, lub po prostu uciec. Sąd wydając wyrok w sprawie musi się nad tym zastanowić, by nie narażać innych na to, że kiedy zabójca wyjdzie to zacznie się mścić" - apeluje.
Ofiary Rafała J. Jak doszło do zbrodni?
Seria brutalnych ataków, za które odpowiada Rafał J. z Kowies (województwo mazowieckie), miała miejsce na początku bieżącej dekady, w latach 2021-2022. Jedną z pierwszych ofiar był franciszkanin ksiądz Maksymilian Adam Świerżyński (+35 l.) z Siedlec. Duchowny został znaleziony pobity młotkiem 12 listopada 2021 roku w miejskim parku i zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.
Na początku stycznia 2022 roku w Sokołowie Podlaskim, Rafał J. śmiertelnie zaatakował 39-letnią sprzątaczkę, Nadię Y., wracającą z pracy. Kilka dni później w Sokołowie Podlaskim sprawca uderzył młotkiem innego mężczyznę, który na skutek ataku został kaleką. Dodatkowo, 17 stycznia 2022 roku, dzień przed zabójstwem Nadii Y., Rafał J. próbował zabić Marcina S., który zdołał się obronić i uciec. Po zatrzymaniu Rafał J. próbował jeszcze raz zabić, atakując współwięźnia stołkiem w celi.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.