Zabójstwo Iryny M. Makabryczna prawda wyszła na jaw. Kto jeszcze w tym maczał palce?

2026-02-17 8:08

Sprawa zaginięcia 23-letniej Iryny M. z października 2025 roku, która od początku budziła niepokój, doczekała się tragicznego finału. Gdańscy śledczy po miesiącach intensywnych poszukiwań zatrzymali trzy osoby, w tym byłego partnera kobiety, Dmytra P. Wszystko wskazuje na to, że za śmiercią młodej Ukrainki stoją przerażające okoliczności, a jej zwłoki zostały ukryte i spalone. Prokuratura Rejonowa w Tczewie prowadzi śledztwo dotyczące pozbawienia wolności, zabójstwa i zbezczeszczenia ciała.

Mokry, wykafelkowany taras budynku stanowi pierwszy plan obrazu, z widocznymi licznymi kroplami deszczu spadającymi pionowo. Po prawej stronie wznosi się ciemna, teksturowana ściana, również pokryta deszczem, z wyraźnymi liniami podziału tworzącymi duży kwadrat i prostokąty. W tle, w szarej mgle, majaczą zamazane kształty odległych wieżowców, tworząc wrażenie miejskiego krajobrazu spowitego deszczem i obniżoną widocznością.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Mokry, wykafelkowany taras budynku stanowi pierwszy plan obrazu, z widocznymi licznymi kroplami deszczu spadającymi pionowo. Po prawej stronie wznosi się ciemna, teksturowana ściana, również pokryta deszczem, z wyraźnymi liniami podziału tworzącymi duży kwadrat i prostokąty. W tle, w szarej mgle, majaczą zamazane kształty odległych wieżowców, tworząc wrażenie miejskiego krajobrazu spowitego deszczem i obniżoną widocznością.

Nowe fakty w sprawie zaginięcia Iryny

Gdańska policja i prokuratura w Tczewie prowadzą dochodzenie w sprawie uprowadzenia, brutalnego zabójstwa i zbezczeszczenia zwłok 23-letniej kobiety, które wstrząsnęło Pomorzem. Po miesiącach intensywnych działań zatrzymano trzy osoby, co rzuca nowe światło na tę mroczną historię. To rezultat nieustannego śledztwa, które od chwili zgłoszenia zaginięcia młodej kobiety nie ustawało ani na chwilę.

Ofiarą okazała się Iryna M., poszukiwana od października 2025 roku, jak informuje „Fakt”. Wśród zatrzymanych znalazł się jej były partner, 32-letni Dmytro P., a także jego 58-letnia matka Olha P. i 37-letni znajomy Volodymyr K. Co symptomatyczne, tylko matka podejrzanego przyznała się do składania fałszywych zeznań, mimo że najprawdopodobniej posiadała kluczowe informacje na temat tragicznego losu Iryny.

"Znaczne zaangażowanie funkcjonariuszy z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób gdańskiej komendy wojewódzkiej, nad analizą materiałów dotyczących zaginięcia kobiety a także nieprzerwana i konsekwentna praca policjantów z wydziału dochodzeniowo- śledczego i wydziału kryminalnego przy ścisłej współpracy z prokuratorem, doprowadziły do ustalenia przebiegu zdarzenia i odnalezienia ciała kobiety" - informuje podkom. Anna Banaszewska-Jaszczyk z KWP w Gdańsku.

Obszerny materiał dowodowy

Zmagania policjantów z gdańskiej komendy wojewódzkiej oraz prokuratora zaowocowały zgromadzeniem imponującego materiału dowodowego, który pozwolił na postawienie zarzutów. Zeznania świadków, szczegółowe nagrania z monitoringu oraz skrupulatne analizy kryminalne stworzyły obraz, który doprowadził do zatrzymań i ujawnienia przerażającej prawdy. To dowód na to, że ciężka praca organów ścigania często przynosi rezultaty, nawet w tak skomplikowanych sprawach.

Na podstawie zebranych danych prokurator wydał nakaz zatrzymania trzech osób oraz przeszukania ich miejsc zamieszkania, co świadczy o sile zgromadzonych dowodów. Równoczesne wejście do trzech lokalizacji na terenie Gdańska, powiatu gdańskiego i Tczewa było operacją wymagającą precyzji, w której policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku otrzymali wsparcie od kontrterrorystów z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Gdańsku.

"Zgodnie z dyspozycją policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, weszli równocześnie do 3 miejsc na terenie Gdańska, powiatu Gdańskiego i Tczewa, i zatrzymali podejrzanych w wieku 32, 37 i 58 lat. W czynnościach na terenie Gdańska policjanci wspierani byli przez kontrterrorystów z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Gdańsku" - zaznacza podkom. Anna Banaszewska-Jaszczyk.

Jakie kary grożą podejrzanym?

Dmytro P., 32-letni mieszkaniec Gdańska, stoi przed najcięższymi zarzutami – bezprawnego pozbawienia wolności, zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie oraz zbezczeszczenia zwłok. Za te potworne czyny grozi mu perspektywa kary dożywotniego pozbawienia wolności, co jest najwyższym wymiarem sprawiedliwości w polskim systemie prawnym. To pokazuje, jak poważnie traktuje się tego typu zbrodnie.

Nieco inny, choć równie poważny wymiar sprawiedliwości czeka 37-letniego znajomego Dmytra P., Volodymyra K. Jest on oskarżony o niepowiadomienie organów ścigania o popełnionej zbrodni, mimo posiadanej wiedzy o sprawcy i miejscu ukrycia ciała. Dodatkowo mężczyzna miał pomagać w zacieraniu śladów, w tym w ukryciu zwłok i przedmiotów należących do ofiary, co klasyfikuje jego działania jako pomocnictwo i grozi mu do 5 lat więzienia.

Matka podejrzanego wplątana w sprawę – dlaczego?

Matka głównego podejrzanego, 58-letnia Olha P., usłyszała zarzut składania fałszywych zeznań, co może wydawać się mniej poważne, ale w kontekście całej sprawy ma ogromne znaczenie. Śledczy są przekonani, że kobieta doskonale wiedziała, co stało się z 23-latką, a mimo to próbowała wprowadzić organy ścigania w błąd. Takie zachowanie nie tylko utrudnia śledztwo, ale także budzi pytania o moralność i lojalność.

Za składanie fałszywych zeznań Olhę P. również może spotkać kara do 5 lat pozbawienia wolności, co jest jasnym sygnałem, że praworządność wymaga absolutnej szczerości w obliczu wymiaru sprawiedliwości. Prokurator wystąpił o tymczasowe aresztowanie dla wszystkich podejrzanych.

"Prokurator skierował wniosek do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania, sąd przychylił się, 32 i 37-latek trafili do aresztu śledczego na okres 3 miesięcy. 58-letnia kobieta objęta została dozorem policji" - dodaje Banaszewska-Jaszczyk.

Dalsze losy oskarżonych

Sąd przychylił się do wniosku prokuratora, co oznacza, że Dmytro P. i Volodymyr K. najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie śledczym. To standardowa procedura w sprawach o tak poważnym charakterze, mająca na celu zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania i uniemożliwienie matactwa. Dla tych dwóch mężczyzn to początek długiej i skomplikowanej batalii prawnej.

W przypadku Olhy P., matki głównego podejrzanego, sąd zdecydował o zastosowaniu dozoru policji, co oznacza, że pozostaje ona na wolności, ale pod ścisłą kontrolą. Ta decyzja może budzić pytania, biorąc pod uwagę jej przyznanie się do fałszywych zeznań, ale ostatecznie o jej winie i karze zdecyduje niezawisły sąd po wnikliwym procesie. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń w tej dramatycznej sprawie.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.