Spis treści
Ekstradycja Bartosza G. do Polski
Bartosz G., 17-latek podejrzany o zabójstwo 16-letniej Mai w Mławie, zostanie poddany ekstradycji z Grecji do Polski. Informacje Onetu wskazują, że transfer nastąpi w sobotę. Po powrocie do kraju nastolatek trafi prosto do aresztu. Decyzja greckiego sądu o przekazaniu podejrzanego jest prawomocna.
Zatrzymanie Bartosza G. miało miejsce na początku maja w Grecji, gdzie przebywał na szkolnej wycieczce. Europejski Nakaz Aresztowania umożliwił jego ujęcie w jednym z hoteli w miejscowości Katerini. Działania te są kulminacją wielotygodniowych starań polskich służb o sprowadzenie podejrzanego o zabójstwo Mai do kraju.
"W piątek prokuratura uzyskała informację, że Bartosz G. zostanie wydany stronie polskiej. Decyzja ta jest już prawomocna i aktualnie strona polska jest na etapie organizacji transportu" - przekazał w piątek Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Dlaczego opóźniono ekstradycję?
Początkowo Bartosz G. próbował zablokować proces ekstradycyjny. Jego obrona argumentowała, że w Polsce podejrzany może być zagrożony ze strony otoczenia ofiary. Grecki sąd odrzucił jednak te tłumaczenia jako niewiarygodne.
Prokuratura Okręgowa w Płocku potwierdziła otrzymanie informacji o wydaniu Bartosza G. stronie polskiej. Transport podejrzanego jest obecnie w fazie organizacji. Onet precyzuje, że ma się on odbyć jeszcze w najbliższą sobotę, a po przylocie do Polski nastolatek zostanie natychmiast przewieziony do aresztu.
Co czeka podejrzanego po powrocie?
Po powrocie do Polski, Bartosz G. stanie przed polską prokuraturą. Tam usłyszy formalny zarzut w sprawie zabójstwa Mai z Mławy. Możliwe jest także skierowanie go na obserwację psychiatryczną, która ma ocenić jego poczytalność. Proces sądowy może rozpocząć się, jeśli biegli uznają go za zdolnego do odpowiadania przed wymiarem sprawiedliwości.
Według ustaleń „Super Expressu”, Polska prawdopodobnie wyśle po podejrzanego specjalny samolot. Bartosz G. będzie eskortowany przez uzbrojonych funkcjonariuszy jednostki specjalnej. Grozi mu kara od 15 do 30 lat więzienia, gdyż jako nieletni nie może być skazany na dożywocie.
"Czekam na ten proces, chcę sprawiedliwości" - powiedział dziennikarzom ojciec zamordowanej dziewczyny.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.