Zabójstwo na Nowym Świecie. Czy nowe nagrania pogrążą oskarżonego?

2026-01-26 19:47

Proces Dawida Mirkowskiego, zawodnika MMA oskarżonego o zabójstwo Macieja H. na Nowym Świecie, nabiera tempa. Sąd w Warszawie po raz kolejny analizuje wstrząsające dowody, w tym niepublikowane wcześniej nagrania z feralnej nocy. Na sali rozpraw pojawili się Sebastian W. i Łukasz G., koledzy Mirkowskiego, już skazani za udział w śmiertelnym pobiciu, a ich zeznania oraz reakcje na prezentowane materiały budzą wiele pytań.

Pionowa, błyszcząca kałuża wody rozciąga się przez środek dolnej części obrazu, odbijając ciepłe, rozmyte światła w tle. Powierzchnia kałuży jest zakłócona przez drobne kręgi, co sugeruje spadające krople deszczu. Po obu stronach kałuży widoczna jest ciemna, ziarnista powierzchnia, która również mieni się odblaskami światła. W tle zarysowują się pionowe, ciemne kształty, przypominające budynki lub słupy, pomiędzy którymi przebijają się jaśniejsze obszary.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Pionowa, błyszcząca kałuża wody rozciąga się przez środek dolnej części obrazu, odbijając ciepłe, rozmyte światła w tle. Powierzchnia kałuży jest zakłócona przez drobne kręgi, co sugeruje spadające krople deszczu. Po obu stronach kałuży widoczna jest ciemna, ziarnista powierzchnia, która również mieni się odblaskami światła. W tle zarysowują się pionowe, ciemne kształty, przypominające budynki lub słupy, pomiędzy którymi przebijają się jaśniejsze obszary.

Obraz zbrodni z bramy

Sprawa zabójstwa na Nowym Świecie, w której Dawid Mirkowski (28 l.) odpowiada za śmiertelne pchnięcie nożem 29-letniego Macieja H., wciąż budzi ogromne emocje. W Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się kolejna odsłona procesu, podczas której prokurator zaprezentował nowe, kluczowe materiały filmowe. To właśnie te nagrania mają rzucić światło na to, co działo się w krytycznych momentach ataku, a ich analiza jest niezwykle istotna dla wymiaru sprawiedliwości. Świadkowie, którzy wcześniej byli już skazani za swój udział w tym tragicznym zajściu, ponownie stanęli przed sądem, co samo w sobie jest sytuacją nietypową i podkreśla wagę zbieranych dowodów.

Jedno z nagrań pochodzi bezpośrednio z wnętrza bramy, gdzie ofiara została brutalnie zaatakowana i wielokrotnie pchnięta nożem. Obraz z kamery, choć nieostry, rejestruje szamoczące się sylwetki mężczyzn, a w tle słychać przeraźliwe wrzaski i przekleństwa. W pewnym momencie na filmie wyraźnie widać postać, która z góry zadaje ciosy prawą ręką – sceny te, zdaniem śledczych, mają ukazywać moment, w którym Dawid Mirkowski miał zadawać śmiertelne rany Maciejowi H. To właśnie te detale mają kluczowe znaczenie dla prokuratury, która uparcie dąży do udowodnienia winy zawodnikowi MMA.

„Te ciosy są dziwne, dziwnie wyprowadzone. To nie są charakterystyczne ciosy, które stosuje się przy normalnym kontakcie. Trenuję sztuki walki i ja bym tak ich nie wyprowadził” – przyznał Łukasz G. (31 l.).

Amnezja na sali sądowej?

Pierwszy zeznawał Łukasz G., który, jak wynika z nagrań, podczas najbrutalniejszej części zdarzenia znajdował się poza bramą. Jego słowa, dotyczące specyfiki zadawanych ciosów, miały podważyć tezę o użyciu noża, jednocześnie utrzymując linię obrony, zgodnie z którą w ręku kolegi nie widział żadnego niebezpiecznego narzędzia. Ta „zawodowa” ocena ruchów z pewnością zostanie poddana weryfikacji przez sąd, zwłaszcza w kontekście twardych dowodów zebranych przez prokuraturę. Zeznania Łukasza G. wydają się budować pewien mur milczenia, który towarzyszy podobnym sprawom, gdzie świadkowie nagle tracą pamięć o kluczowych szczegółach.

Drugi ze świadków, Sebastian W. (27 l.), otwarcie przyznał się do kopania Macieja H., co samo w sobie świadczy o brutalności zajścia. Jednak gdy padły pytania o nóż i inne szczegóły bijatyki, Sebastian W. zasłonił się całkowitą „amnezją”, co jest zjawiskiem niestety często spotykanym w podobnych procesach. Ta nagła utrata pamięci budzi pytania o ewentualne próby zacierania śladów czy też ukrywania prawdy. Obaj świadkowie, mimo obciążających ich dowodów, konsekwentnie twierdzili, że tej tragicznej nocy nikt z nich nie miał przy sobie niebezpiecznych narzędzi, co stoi w sprzeczności z wnioskami prokuratury.

„Wcześniej lepiej to opisywałem. Teraz, będąc w areszcie, staram się wypierać z pamięci tę sytuację” – twierdził Sebastian W.

Krew na koszulce ofiary

Kolejne nagranie, które zostało zaprezentowane w sądzie, było jeszcze bardziej wstrząsające i ukazywało dramatyczne konsekwencje ataku. Pochodziło ono z kamery umieszczonej wewnątrz sklepu monopolowego, do którego tuż po bójce wszedł wysoki, postawny mężczyzna z brodą. Mężczyzna, jak się okazało – Maciej H., ofiara śmiertelnego pchnięcia nożem, po krótkiej rozmowie ze sprzedawcą, ściągnął czarną kurtkę, odsłaniając białą koszulkę. Na jego plecach wyraźnie widoczna była lejąca się krew, a to, co działo się dalej, zmroziło krew w żyłach.

Po chwili Maciej H. osunął się na ziemię, a sklep momentalnie opustoszał, gdy świadkowie uciekali w panice. Pracownicy lokalu, widząc krwawiącego mężczyznę, natychmiast rzucili się, by mu pomóc, jednak obraz krwawiącej rany i szybko powiększającej się kałuży krwi wokół ofiary był szokujący. Te bezlitosne sceny, jak donoszą obserwatorzy, domniemany zabójca, Dawid Mirkowski, oglądał bez cienia współczucia na twarzy, co może zostać zinterpretowane jako objaw bezwzględności. Kolejna rozprawa w tej sprawie zaplanowana jest już na luty i z pewnością przyniesie dalsze, być może równie wstrząsające ujawnienia, które zbliżą nas do poznania pełnej prawdy o tej tragicznej nocy na Nowym Świecie.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.