Zabójstwo na Targówku. Kim był Radosław J. i jego ofiary?

2026-01-28 13:38

Na warszawskim Targówku rozegrała się wstrząsająca tragedia. W domu jednorodzinnym odkryto ciała dwóch osób, mężczyzny i kobiety, a także dwóch zabitych psów. Podejrzewany o dokonanie zbrodni 49-letni Radosław J., nieoficjalnie syn ofiar, zabarykadował się na piętrze. Służby, w tym kontrterroryści, interweniowały, doprowadzając do zatrzymania sprawcy po negocjacjach. Sąsiedzi opisują ofiary jako spokojnych ludzi.

Rozmyty obraz przedstawia szosę lub ulicę w szaro-niebieskich barwach, dominującej w ciemniejszych tonach. Widoczna jest długa, prosta droga biegnąca w perspektywie, z wyraźnym odbiciem światła w lewej dolnej części kadru, sugerującym mokrą nawierzchnię. Po bokach drogi, szczególnie po lewej stronie, zarysowane są ciemne, pionowe kształty budynków lub drzew, w tym jeden wyraźny, wysoki szpic przypominający wieżę kościoła. Po prawej stronie drogi widoczny jest ciemny, pionowy słup, a tło jest jasne i jednolicie rozmyte.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Rozmyty obraz przedstawia szosę lub ulicę w szaro-niebieskich barwach, dominującej w ciemniejszych tonach. Widoczna jest długa, prosta droga biegnąca w perspektywie, z wyraźnym odbiciem światła w lewej dolnej części kadru, sugerującym mokrą nawierzchnię. Po bokach drogi, szczególnie po lewej stronie, zarysowane są ciemne, pionowe kształty budynków lub drzew, w tym jeden wyraźny, wysoki szpic przypominający wieżę kościoła. Po prawej stronie drogi widoczny jest ciemny, pionowy słup, a tło jest jasne i jednolicie rozmyte.

Wstrząsająca zbrodnia na warszawskim Targówku

W środę, 28 stycznia, na warszawskim Targówku doszło do makabrycznego odkrycia. W domu jednorodzinnym przy ulicy Pszczyńskiej znaleziono ciała dwóch osób: kobiety i mężczyzny. Odkrycie to wywołało szok wśród lokalnej społeczności, która natychmiast zgromadziła się w pobliżu miejsca zdarzenia. Ponadto, w mieszkaniu ujawniono również ciała dwóch zabitych psów, co potęgowało grozę sytuacji.

Podejrzany o dokonanie zbrodni, 49-letni Radosław J., nieoficjalnie syn ofiar, zabarykadował się na piętrze budynku. Akcja zatrzymania wymagała interwencji specjalistycznych jednostek policji, w tym kontrterrorystów. Służby prowadziły intensywne negocjacje z mężczyzną, zanim zdecydowano się na siłowe wejście do lokalu. Ostatecznie, po godzinie 12, Radosław J. został zatrzymany.

"To byli spokojni, normalni ludzie, jesteśmy w szoku!"

Kim był podejrzany Radosław J.?

Sąsiedzi z ulicy Pszczyńskiej, wstrząśnięci tragedią, opisują Radosława J. jako osobę prowadzącą odizolowany tryb życia. Twierdzą, że mężczyzna stworzył w swoim mieszkaniu swoistą "fortecę", zabezpieczając okna żaluzjami antywłamaniowymi. Nie opuszczał często domu, co sprawiało, że jego kontakty z otoczeniem były ograniczone.

Ustalenia reportera "Super Expressu" wskazują, że Radosław J. był wcześniej żonaty, jednak małżeństwo zakończyło się rozwodem. Z tego związku miał córkę, która regularnie odwiedzała dziadków w ich domu na Targówku. Wspominano również o jego wcześniejszych relacjach z kobietami, jednak żadna z nich nie utrzymała dłużej związku.

"Radek zbudował sobie fortecę. Okna mieszkania zasłonił żaluzjami antywłamaniowymi, nie wychodził często"

"Miał dwie kochanki, ale długo z nim nie wytrzymały"

Interwencja służb na ulicy Pszczyńskiej

W środę, około godziny 11, na ulicy Pszczyńskiej w Warszawie pojawiły się liczne patrole policji, jednostki straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego. Służby zostały wezwane na miejsce po otrzymaniu zgłoszenia o odnalezieniu dwóch ciał w jednym z mieszkań. Początkowe działania skupiały się na zabezpieczeniu terenu i ocenie sytuacji wewnątrz budynku.

Sierżant Klaudia Dadasiewicz z policji na Targówku potwierdziła obecność dwóch ofiar – kobiety i mężczyzny. Informowała również o mężczyźnie, który zabarykadował się w lokalu na piętrze. Działania policyjne koncentrowały się na rozwiązaniu sytuacji kryzysowej i zatrzymaniu podejrzanego, minimalizując ryzyko dla pozostałych mieszkańców.

"Potwierdzam dwie ofiary w mieszkaniu na Targówku, to kobieta i mężczyzna, ujawnili je policjanci. Kolejny mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu na piętrze, trwa akcja policyjna” – przekazała sierż. Klaudia Dadasiewicz z policji na Targówku.

Jak przebiegały negocjacje z podejrzanym?

W trakcie akcji policyjnej, grupa negocjacyjna podjęła próbę nawiązania kontaktu z zabarykadowanym Radosławem J. Celem negocjatorów było skłonienie mężczyzny do dobrowolnego poddania się, aby uniknąć konieczności użycia siły. Policjanci intensywnie pracowali nad dostaniem się do wnętrza mieszkania, gdzie znajdował się podejrzany.

Rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji, podkomisarz Jacek Wiśniewski, relacjonował, że mężczyzna faktycznie podjął negocjacje ze służbami. W międzyczasie reporter "Super Expressu" ustalił, że w mieszkaniu, poza ciałami kobiety i mężczyzny, znajdowały się również ciała dwóch zabitych psów, które zostały uśmiercone.

"Mężczyzna podjął negocjacje z grupą negocjacyjną. Policjanci w tej chwili są na etapie dostania się do środka mieszkania” – relacjonował podkom. Jacek Wiśniewski, rzecznik prasowy KSP.

Oficjalny komunikat policji o zdarzeniu

W związku z dramatycznymi wydarzeniami na Targówku, policja opublikowała komunikat na platformie X. Wskazano w nim, że zgłoszenie dotyczące ujawnienia zwłok dwóch osób w domu na terenie warszawskiego Targówka wpłynęło na numer alarmowy. Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole, aby zabezpieczyć obszar i rozpocząć działania wyjaśniające.

Śledztwo w sprawie podwójnego zabójstwa i uśmiercenia zwierząt jest w toku. Służby zbierają wszelkie dowody i przesłuchują świadków, aby dokładnie odtworzyć przebieg tragicznych wydarzeń. Lokalna społeczność pozostaje w szoku po tym bezprecedensowym incydencie, który wstrząsnął spokojną dzielnicą Warszawy.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.