Zabójstwo pod Kaliszem. Co naprawdę stało się ze zupą i nożem?

2026-01-10 17:13

Zabójstwo pod Kaliszem wstrząsnęło lokalną społecznością. Dramat, który rozegrał się w Kościelnej Wsi, zaczynał się od prozaicznej kłótni, by finalnie przerodzić się w koszmar. 31-latka, po wyrzuceniu ubrań i garnka z zupą przez okno, chwyciła za nóż i zadała śmiertelne ciosy swojemu partnerowi. Sprawę bada prokuratura, a szczegóły wskazują na tragiczną eskalację konfliktu.

W centrum kadru widoczne są otwarte drzwi, przez które wpada jasne, ciepłe światło, tworząc długi, prostopadły do ściany pas na ciemnej podłodze. Pomieszczenie ma betonowe ściany i podłogę w odcieniach szarości i granatu, z widocznymi prostokątnymi panelami oraz okrągłymi zagłębieniami. W lewym dolnym rogu znajduje się kałuża lub mokra plama na podłodze, odbijająca fragment jasnego światła zza drzwi.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI W centrum kadru widoczne są otwarte drzwi, przez które wpada jasne, ciepłe światło, tworząc długi, prostopadły do ściany pas na ciemnej podłodze. Pomieszczenie ma betonowe ściany i podłogę w odcieniach szarości i granatu, z widocznymi prostokątnymi panelami oraz okrągłymi zagłębieniami. W lewym dolnym rogu znajduje się kałuża lub mokra plama na podłodze, odbijająca fragment jasnego światła zza drzwi.

Eskalacja domowego dramatu w Kościelnej Wsi

Tragiczne wydarzenia z 19 października 2025 roku, które rozegrały się w podkaliskiej Kościelnej Wsi, odcisnęły piętno na lokalnej społeczności. To, co zaczęło się jako zwyczajna kłótnia między 31-letnią kobietą a jej 28-letnim partnerem, stopniowo narastało od wczesnych godzin porannych. Małżeńskie nieporozumienia, często z pozoru błahe, potrafią w zaskakujący sposób doprowadzić do niekontrolowanej spirali agresji.

Sytuacja osiągnęła punkt krytyczny po południu, gdy złość i frustracja sięgnęły zenitu. W pewnym momencie kobieta, w akcie desperacji lub bezsilności, zaczęła wyrzucać przez okno nie tylko ubrania partnera, ale także garnek z zupą. Został on również stanowczo wezwany do opuszczenia wynajmowanego mieszkania, co wskazywało na głębokie pęknięcia w ich relacji.

"Od wczesnych godzin rannych doszło do kłótni, zaś w godzinach popołudniowych doszło do eskalacji konfliktu – mówi Super Expressowi Maciej Meler z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim."

Powrót i śmiertelny cios. Kalisz w szoku

Mimo pierwotnego opuszczenia lokalu, 28-latek postanowił wrócić do mieszkania, być może w nadziei na zażegnanie konfliktu lub odebranie swoich rzeczy. Niestety, jego powrót tylko zaostrzył i tak już napiętą atmosferę, prowadząc do kolejnego, jeszcze gwałtowniejszego starcia. To właśnie w tym momencie, w ferworze narastającej awantury, padły ciosy, które okazały się tragiczne.

31-latka chwyciła za kuchenny nóż, narzędzie codziennego użytku, które w ułamku sekundy stało się bronią. Mężczyzna został ugodzony najpierw w ramię, a następnie, z przerażającą precyzją, prosto w serce. Jeden z tych ciosów okazał się śmiertelny, brutalnie przerywając życie 28-latka i kładąc kres ich burzliwej relacji.

„Pomimo pierwotnego opuszczenia lokalu, mężczyzna w krótkim odstępie czasu wrócił do mieszkania, gdzie doszło pomiędzy nimi do kolejnego konfliktu – dodaje prokurator.”

Stan sprawczyni i zatrzymanie pod Kaliszem

Po przybyciu funkcjonariuszy policji na miejsce zdarzenia, ujawniono, że 31-letnia sprawczyni znajdowała się w stanie upojenia alkoholowego. Zawartość 1,11 promila alkoholu w wydychanym powietrzu stanowiła istotny element w początkowym etapie śledztwa, rzucając światło na okoliczności tragicznego wieczoru.

Stan nietrzeźwości często towarzyszy aktom agresji domowej, obniżając próg kontroli i wzmagając emocje. Tego typu zdarzenia są niestety powtarzającym się problemem w wielu środowiskach, gdzie alkohol staje się katalizatorem dla ukrywanych napięć i konfliktów.

„W chwili zatrzymania kobieta znajdowała się w stanie nietrzeźwości wynoszącym 1, 11 promila alkoholu w wydychanym powietrzu – wyjaśniają śledczy.”

Co grozi za zabójstwo? Wyrok blisko

Prokuratura Rejonowa w Pleszewie postawiła 31-latce zarzut zabójstwa partnera, co jest jednym z najcięższych przestępstw przewidzianych przez polskie prawo. Czyny tego kalibru zagrożone są surową karą pozbawienia wolności, która może wynosić od 10 lat aż do dożywotniego więzienia.

Do chwili obecnej kobieta pozostaje w tymczasowym areszcie, co świadczy o powadze zarzutów i obawie przed matactwem lub ucieczką. W najbliższym czasie przewidziano wyznaczenie terminu pierwszej rozprawy, która ostatecznie rozstrzygnie o jej losie i wymierzy sprawiedliwość za tragiczne zdarzenie w Kościelnej Wsi.

„Zarzucony kobiecie czyn zbrodni zabójstwa zagrożony jest karą pozbawiania wolności od 10 lat do kary dożywotniego pozbawiania wolności – mówi prokurator, dodając, że do chwili obecnej wobec 31-latki stosowany jest środek w postaci tymczasowego aresztowania, a w najbliższym czasie ma zostać wyznaczony termin pierwszej rozprawy.”

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.