Zabójstwo polonistki w Wielkopolsce. Co ujawniło śledztwo rok po tragedii?

2026-03-19 13:42

Wstrząsające wydarzenia z 19 marca 2025 roku w Obrzycku, gdzie Paweł Sz. (36 l.) zamordował 46-letnią Ewelinę O., cenioną nauczycielkę języka polskiego, nadal budzą wiele pytań. Śledczy, po roku od tragedii, odkrywają nowe fakty, wskazujące na długotrwałą obsesję sprawcy. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" dotarł do kluczowych informacji, rzucających światło na motywy zabójcy.

Uliczka w miejskim krajobrazie jest mokra od deszczu, którego krople są widoczne w powietrzu i na ziemi. Po prawej stronie widać ciemną ścianę budynku z ziarnistą teksturą, na której pada światło, tworząc długi, ciemny cień postaci ludzkiej. Lewa strona ukazuje drugi budynek, również ciemny, oddalający się w głąb obrazu, gdzie tło staje się rozmyte i jaśniejsze, a sylwetki drzew i budynków są słabo widoczne. Mokra nawierzchnia odbija światło, tworząc refleksy i plamy.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Uliczka w miejskim krajobrazie jest mokra od deszczu, którego krople są widoczne w powietrzu i na ziemi. Po prawej stronie widać ciemną ścianę budynku z ziarnistą teksturą, na której pada światło, tworząc długi, ciemny cień postaci ludzkiej. Lewa strona ukazuje drugi budynek, również ciemny, oddalający się w głąb obrazu, gdzie tło staje się rozmyte i jaśniejsze, a sylwetki drzew i budynków są słabo widoczne. Mokra nawierzchnia odbija światło, tworząc refleksy i plamy.

Poranne zdarzenie w Obrzycku

19 marca 2025 roku około godziny 7:00 doszło do tragicznego zdarzenia w niewielkim Obrzycku, miejscowości położonej pod Szamotułami. 46-letnia Ewelina O. przygotowywała się do wyjścia z domu, by dojechać do szkoły średniej w Szamotułach, gdzie pracowała jako nauczycielka języka polskiego. Kobieta była ceniona w środowisku szkolnym, a dyrektor placówki oraz uczniowie podkreślali jej profesjonalizm i życzliwość.

Paweł Sz., 36-letni mężczyzna i dawny uczeń Eweliny O., zaczaił się na nią przed jej domem. Gdy nauczycielka otworzyła drzwi, sprawca oddał pierwszy strzał. Według relacji sąsiadki, której córka była naocznym świadkiem, Ewelina O. zdążyła zadać pytanie zabójcy, zanim doszło do kolejnego, śmiertelnego strzału w głowę.

Następstwa tragedii

Huk strzałów rozniósł się po okolicy, alarmując mamę nauczycielki, która mieszkała w tym samym domu i natychmiast wyjrzała przez okno. Mimo podjętych działań ratunkowych, ani Eweliny O., ani Pawła Sz. nie udało się uratować. Oboje zmarli na miejscu zdarzenia, pozostawiając społeczność Obrzycka w głębokim szoku i niedowierzaniu.

Wydarzenia te wstrząsnęły całą Polską, wywołując dyskusje na temat bezpieczeństwa i skrytych motywów. Śledztwo w sprawie zabójstwa polonistki rozpoczęło się natychmiast, starając się odpowiedzieć na pytania dotyczące przyczyn i okoliczności tragedii, która zakończyła życie dwóch osób.

Nowe ustalenia śledczych

Rok po zabójstwie polonistki z Szamotuł, śledczy wciąż analizują zebrane dowody. Piotr Żytnicki z "Gazety Wyborczej" ujawnił, że z akt sprawy wynika, iż Ewelina O. nigdy nie zgłaszała żadnych niepokojących zdarzeń ani problemów związanych z byłym uczniem czy innymi osobami. Nie odnaleziono również żadnej korespondencji między nauczycielką a Pawłem Sz., co początkowo utrudniało ustalenie motywu.

Przełom w śledztwie nastąpił po odnalezieniu karty pamięci przy sprawcy. Zawierała ona foldery zatytułowane "Zdjęcia E" i "Wideo E", w których znajdowały się fotografie nauczycielki oraz nagrania wykonane z ukrycia w pobliżu jej domu i szkoły. Było to kluczowym dowodem wskazującym na długotrwałą obserwację i śledzenie ofiary przez Pawła Sz.

Czy to była obsesja?

W świetle tych odkryć, śledczy zaczęli rozważać różne motywy, takie jak obsesja, zazdrość czy ewentualne zaburzenia psychiczne sprawcy. Paweł Sz. w ostatnich latach był osobą samotną; tuż przed zbrodnią stracił matkę, a wcześniej wyprowadził się jego brat, co mogło wpływać na jego stan psychiczny i pogłębiać poczucie izolacji i samotności.

Kluczowe informacje dla sprawy przekazała przyrodnia siostra Pawła Sz. Ujawniła ona, że jej brat zakochał się w nauczycielce już w czasach gimnazjum, a uczucie to intensywnie pogłębiło się, gdy Ewelina O. została jego wychowawczynią. Paweł Sz. regularnie jeździł pod dom nauczycielki, aby być w jej pobliżu, co świadczy o jego uporczywym zainteresowaniu.

"Obiektem mojej miłości nie jest koleżanka z klasy czy inna osoba w podobnym wieku. To moja nauczycielka i zarazem wychowawczyni. Wiem, że to trochę dziwne" - pisał w swoich zapiskach Paweł Sz.

Brak sygnałów ostrzegawczych

Mimo tych niepokojących sygnałów i skrytej fascynacji, bliscy Pawła Sz. podkreślają, że nigdy nie mówił on o zamiarze skrzywdzenia nauczycielki. Brak było jawnych ostrzeżeń, które mogłyby wskazywać na nadchodzącą tragedię. Obsesja rozwijała się w ukryciu, aż do momentu, w którym doprowadziła do fatalnego w skutkach ataku.

Sprawa zabójstwa polonistki z Obrzycka pozostaje przykładem, jak ukryte emocje i zaburzenia mogą prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji. Śledztwo kontynuuje dążenie do pełnego zrozumienia tej tragicznej historii, by wyjaśnić wszystkie okoliczności, które doprowadziły do śmierci Eweliny O. i Pawła Sz.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.