Zabójstwo w Poznaniu. Co skłoniło ojca do takiego czynu?

2026-01-09 15:05

Jarosław S. jest oskarżony o brutalne zabójstwo swojej byłej partnerki Natalii w Poznaniu. Mężczyzna miał zwabić ją do mieszkania pod pretekstem przekazania alimentów na ich wspólnego dwuletniego syna. Zdarzenie miało miejsce na poznańskich Jeżycach latem 2025 roku. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie, grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sprawa dotyczy wstrząsającej zbrodni i jej motywów.

Na pierwszym planie widoczna jest mokra powierzchnia, pokryta licznymi drobnymi kropelkami wody, która rozciąga się w głąb obrazu. Jej kolor zmienia się od ciemnego, niemal czarnego w prawym dolnym rogu, przez szarość, aż po jaśniejsze odcienie w oddali. W prawej części kadru znajduje się ciemny, niemal całkowicie zacieniony fragment architektoniczny z widocznym łukowatym przejściem, w którym znajduje się otwarta, ciemna powierzchnia przypominająca drzwi, z wyraźną jasną klamką. W oddali, na tle jasnego, zamglonego nieba, zarysowuje się niewyraźny horyzont z ciemnymi, rozmytymi sylwetkami budynków lub drzew.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie widoczna jest mokra powierzchnia, pokryta licznymi drobnymi kropelkami wody, która rozciąga się w głąb obrazu. Jej kolor zmienia się od ciemnego, niemal czarnego w prawym dolnym rogu, przez szarość, aż po jaśniejsze odcienie w oddali. W prawej części kadru znajduje się ciemny, niemal całkowicie zacieniony fragment architektoniczny z widocznym łukowatym przejściem, w którym znajduje się otwarta, ciemna powierzchnia przypominająca drzwi, z wyraźną jasną klamką. W oddali, na tle jasnego, zamglonego nieba, zarysowuje się niewyraźny horyzont z ciemnymi, rozmytymi sylwetkami budynków lub drzew.

Tragiczne wydarzenia w Poznaniu

Na poznańskich Jeżycach, latem 2025 roku, doszło do tragicznych wydarzeń. Natalia, ofiara zbrodni, umówiła się ze swoim byłym partnerem, Jarosławem S., aby odebrać alimenty na ich wspólnego syna. Spotkanie to miało fatalne konsekwencje dla kobiety. Para rozstała się wcześniej z powodu fizycznego i psychicznego znęcania się mężczyzny nad Natalią. Relacje między nimi były burzliwe już od dłuższego czasu, co doprowadziło do interwencji organów ścigania.

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie, zarzucając Jarosławowi S. zabójstwo. Mężczyźnie grozi obecnie kara dożywotniego pozbawienia wolności. Ta historia miała swój tragiczny finał, kończąc się śmiercią kobiety. Śledczy podkreślają, że całe zdarzenie było wynikiem długotrwałego konfliktu i zaplanowanych działań oskarżonego.

Historia przemocy domowej

Wcześniejsze incydenty przemocy domowej były kluczowym elementem w relacji Natalii i Jarosława S. Mężczyzna znęcał się nad kobietą zarówno fizycznie, jak i psychicznie przez dłuższy czas. Jedno z takich zdarzeń zakończyło się zatrzymaniem Jarosława S. przez policję. Po przesłuchaniu otrzymał dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej i kontaktowania się z nią, z wyjątkiem spotkań z synem pod nadzorem.

Dodatkowo, Jarosław S. został zobowiązany do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania. Te środki ostrożności miały zapewnić bezpieczeństwo Natalii i jej dziecku. W tamtym czasie nikt nie przewidywał, że sytuacja może doprowadzić do tak dramatycznego zakończenia. Środki zapobiegawcze miały chronić ofiarę przed dalszą agresją, jednak ostatecznie nie zapobiegły tragedii.

"Podczas jednego z tych zdarzeń został on zatrzymany. Po przesłuchaniu w charakterze podejrzanego, 38-letni mężczyzna został oddany pod dozór policji. Podejrzany miał także zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonej, za wyjątkiem spotkań z synem w obecności osób trzecich. Musiał także opuścić zajmowane mieszkanie" - mówi Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Okoliczności spotkania i zbrodni

Magazynier Jarosław S. doprowadził do spotkania z Natalią pod pretekstem wizyty synka u lekarza. Spotkanie to było pretekstem do dalszych działań oskarżonego. Dramat rozegrał się 11 lipca 2025 roku, po zakończeniu badań lekarskich dziecka. Oboje uzgodnili, że po wizycie w przychodni udadzą się do mieszkania przy ulicy Nad Potokiem w Poznaniu.

Właśnie w tym mieszkaniu doszło do brutalnego zabójstwa kobiety. Śledczy opisują zbrodnię jako szczególnie okrutną, co podkreśla jej drastyczny charakter. Dwulatek, syn Jarosława S. i Natalii, przebywał w pokoju obok, podczas gdy jego matka została zaatakowana. Dziecko bawiło się spokojnie, nieświadome rozgrywających się tuż za ścianą wydarzeń.

"Podczas spotkania w przychodni, oboje uzgodnili, że po badaniu syna, udadzą się do mieszkania przy ul. Nad Potokiem. Tam też doszło do szczególnie okrutnego zabójstwa kobiety" - wyjaśnia Łukasz Wawrzyniak.

Przerażające szczegóły ataku

Jarosław S. zadał Natalii kilkadziesiąt ciosów nożem, co doprowadziło do jej śmierci. Atak był niezwykle brutalny i skutkował rozległym krwotokiem wewnętrznym. Kobieta nie miała szans na obronę przed tak zmasowanym atakiem. Śledczy szczegółowo odtworzyli przebieg zdarzenia, aby ustalić wszystkie okoliczności tej tragedii.

Po dokonaniu zbrodni, 37-letni Jarosław S. zabrał dwuletnie dziecko do swoich rodziców. Tam opowiedział matce o tym, co się stało, ujawniając szczegóły tragicznego wydarzenia. Ojciec mężczyzny, dowiedziawszy się o zbrodni, zabrał syna na komisariat policji. Jarosław S. przyznał się do wszystkiego, co ułatwiło dalsze postępowanie śledcze.

"Oskarżony zadał jej kilkadziesiąt ciosów nożem, doprowadzając do rozległego krwotoku wewnętrznego skutkującego jej śmiercią" - wyjaśnia Łukasz Wawrzyniak.

Motyw i konsekwencje prawne

Jarosław S. zeznał śledczym, że dokładnie zaplanował zabójstwo Natalii wcześniej. Jako motyw podał, że nie podobało mu się, w jaki sposób kobieta wychowywała ich wspólnego syna. Ta szokująca deklaracja rzuca nowe światło na całą sprawę i ukazuje jej głębokie tło. Motyw ten wskazuje na premedytację działania oskarżonego, co ma wpływ na kwalifikację prawną czynu.

Obecnie Jarosław S. odpowie za swoją zbrodnię przed poznańskim sądem. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności, co jest najwyższym możliwym wymiarem kary w polskim prawie. Proces sądowy ma na celu ustalenie pełnej odpowiedzialności sprawcy i wymierzenie sprawiedliwości. Społeczeństwo z uwagą śledzi przebieg tego postępowania.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.