Zatrzymanie złodzieja w Łodzi. Co ukrywał na posesji?

2026-03-09 13:35

Policjanci z Łodzi 26 lutego 2026 roku odzyskali skradzionego Hyundaia, wartego 120 tysięcy złotych, i zatrzymali 33-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzież z włamaniem. Na prywatnej posesji odkryto również tysiące części samochodowych, co wzbudziło podejrzenia o istnienie samochodowej "dziupli". Sprawcy grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, a sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt.

Solidna, metalowa brama w kolorze brudnego błękitu zajmuje niemal całą górną połowę kadru. Centralnie, w prawej części bramy, znajduje się uchylony, prostokątny otwór prowadzący do ciemnego wnętrza, gdzie widać niewyraźne, zardzewiałe kształty maszyn. Szara, betonowa nawierzchnia zajmuje dolną połowę obrazu, stykając się z podstawą bramy. Na powierzchni bramy widoczne są liczne ślady rdzy, zacieki i zabrudzenia, a zawiasy i rygiel są wyraźnie skorodowane.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Solidna, metalowa brama w kolorze brudnego błękitu zajmuje niemal całą górną połowę kadru. Centralnie, w prawej części bramy, znajduje się uchylony, prostokątny otwór prowadzący do ciemnego wnętrza, gdzie widać niewyraźne, zardzewiałe kształty maszyn. Szara, betonowa nawierzchnia zajmuje dolną połowę obrazu, stykając się z podstawą bramy. Na powierzchni bramy widoczne są liczne ślady rdzy, zacieki i zabrudzenia, a zawiasy i rygiel są wyraźnie skorodowane.

Pościg za kradzionym Hyundaiem

Policjanci z łódzkiej "samochodówki" prowadzą śledztwo w sprawie kradzieży Hyundaia, do której doszło w nocy z 18 na 19 lutego na osiedlu Chojny. 26 lutego 2026 roku, podczas działań na ulicy Bronisin, ich uwagę przykuł pojazd łudząco podobny do poszukiwanego. Auto poruszało się na zagranicznych numerach rejestracyjnych, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Zdecydowali się na jego kontrolę, co zapoczątkowało pościg ulicami miasta.

Kierowca skradzionego Hyundaia, zamiast zatrzymać się do kontroli, gwałtownie skręcił na teren prywatnej posesji. Próbował w ten sposób uniknąć konfrontacji z funkcjonariuszami i zatuszować przestępstwo. Po wejściu na teren działki policjanci znaleźli w garażu skradzionego Hyundaia. Na pojeździe zamontowano holenderskie tablice rejestracyjne, co miało na celu zmylenie organów ścigania.

Jakie zarzuty usłyszał sprawca?

Zatrzymany na miejscu 33-letni mężczyzna został natychmiast przewieziony do policyjnego aresztu. Tam usłyszał poważne zarzuty postawione przez prokuratora. Oskarżono go o kradzież z włamaniem, co jest przestępstwem zagrożonym wysoką karą. Dodatkowo mężczyźnie zarzucono używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu.

Za popełnione czyny 33-latkowi grozi surowa kara pozbawienia wolności, która może sięgnąć nawet 10 lat. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie, oczekując na dalsze etapy śledztwa i proces sądowy.

Magazyn części samochodowych

Odkrycie skradzionego Hyundaia to nie jedyny sukces łódzkiej policji w tej sprawie. Na terenie posesji, gdzie odnaleziono samochód, funkcjonariusze dokonali kolejnego, znaczącego odkrycia. Zabezpieczono tam ponad 6 tysięcy różnego rodzaju części samochodowych. Taka liczba elementów wzbudziła silne podejrzenia co do charakteru tego miejsca.

Śledczy przypuszczają, że posesja mogła służyć jako tak zwana "dziupla samochodowa", czyli miejsce demontażu skradzionych pojazdów i magazynowania części. W celu dokładnego zbadania zabezpieczonych elementów wezwano biegłego z zakresu mechanoskopii. Jego zadaniem będzie ustalenie pochodzenia tych części i potwierdzenie, czy pochodzą one z innych kradzionych aut, co rozwinie dalsze etapy śledztwa.

Dalsze losy śledztwa

Śledztwo w sprawie kradzieży Hyundaia oraz odkrytej dziupli samochodowej ma charakter rozwojowy. Oznacza to, że sprawa nie jest zakończona i policja nadal zbiera dowody oraz poszukuje potencjalnych współsprawców. Całość działań prowadzona jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Górna, która koordynuje wszelkie czynności prawne i procesowe. Prokuratorzy będą analizować zebrany materiał dowodowy, aby postawić ostateczne zarzuty i skierować sprawę do sądu.

W toku dalszych badań biegłego mechanoskopii oraz analizy zebranych danych, możliwe jest zidentyfikowanie kolejnych skradzionych pojazdów, z których pochodzą znalezione części. To pozwoli na rozszerzenie zarzutów wobec zatrzymanego 33-latka lub ustalenie tożsamości innych osób zamieszanych w ten proceder. Cała sprawa podkreśla determinację organów ścigania w walce z przestępczością samochodową w regionie łódzkim.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.