Zbigniew Ziobro w tarapatach. Sąd podejmie zaskakującą decyzję?

Sąd w Warszawie rozpatrzy wniosek prokuratury o trzymiesięczny areszt dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Posiedzenie odbędzie się 22 grudnia w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa. Prokuratura zarzuca politykowi PiS m.in. nadużycia związane z Funduszem Sprawiedliwości na kwotę 150 mln zł. Sam Ziobro twierdzi, że decyzja o jego aresztowaniu zapadła, zanim jeszcze rozpoczął się proces, wskazując na naciski polityczne.

Długi, symetryczny korytarz rozciąga się w głąb obrazu, z dwojgiem częściowo otwartych, ciemnoszarych drzwi na jego końcu, z których wydobywa się jasne, pionowe pasmo światła. Ściany korytarza po obu stronach są beżowe, z rzędami drzwi o ciemniejszych framugach i czarnymi klamkami, w większości pogrążone w cieniu i wyglądające na zamknięte. Sufit wyłożony jest kwadratowymi panelami, a na podłodze, wykonanej z jasnego materiału, widoczne są smugi światła rzucane przez otwarte drzwi i odbicia.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, symetryczny korytarz rozciąga się w głąb obrazu, z dwojgiem częściowo otwartych, ciemnoszarych drzwi na jego końcu, z których wydobywa się jasne, pionowe pasmo światła. Ściany korytarza po obu stronach są beżowe, z rzędami drzwi o ciemniejszych framugach i czarnymi klamkami, w większości pogrążone w cieniu i wyglądające na zamknięte. Sufit wyłożony jest kwadratowymi panelami, a na podłodze, wykonanej z jasnego materiału, widoczne są smugi światła rzucane przez otwarte drzwi i odbicia.

Posiedzenie aresztowe byłego ministra

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wyznaczył na 22 grudnia termin rozpatrzenia wniosku Prokuratury Krajowej o zastosowanie trzymiesięcznego tymczasowego aresztu wobec Zbigniewa Ziobry. Byłemu ministrowi sprawiedliwości zarzuca się m.in. nadużycia związane z Funduszem Sprawiedliwości, które miały opiewać na kwotę około 150 milionów złotych. Prokuratura wnioskuje o areszt, wskazując na potencjalne ryzyko utrudniania postępowania oraz możliwość mataczenia ze strony oskarżonego. Łącznie śledczy przypisują Ziobrze 26 przestępstw, w tym o charakterze korupcyjnym i związanym z niegospodarnością państwową.

Zbigniew Ziobro skomentował zbliżające się posiedzenie, stwierdzając, że nie może liczyć na sprawiedliwy wyrok w tej sprawie. Wypowiedzi premiera Donalda Tuska oraz ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, cytowane przez Ziobrę, miały przesądzić o jego losie. Były minister PiS uważa, że politycy partii rządzącej publicznie zapowiedzieli wynik postępowania, wywierając tym samym nacisk na niezależność sądów. Ziobro podważa bezstronność wymiaru sprawiedliwości w kontekście ostatnich zmian w jego funkcjonowaniu.

„Wyrok zapadł, zanim rozpoczął się proces”

Zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry

Zbigniew Ziobro, który od października przebywa na Węgrzech, wyraził swoje obawy dotyczące przebiegu procesu sądowego. Podkreślił, że rząd i stowarzyszenie Justitia mają wywierać presję na sądy, co jego zdaniem stanowi zamach na niezawisłość sędziów. Ziobro twierdzi, że doszło do nielegalnego przejęcia Prokuratury Krajowej, co pozbawia opozycję szans na uczciwy proces. Wskazuje, że w obecnych warunkach Polska stopniowo, krok po kroku, staje się państwem bezprawia.

Były minister sprawiedliwości uważa, że termin posiedzenia, czyli 22 grudnia, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, nie został wybrany przypadkowo. Jego zdaniem ma to na celu uczynienie tematu gorącym newsem przy świątecznym stole. Ziobro podaje przykład sędzi, będącej członkinią Justitia, która miała zlecić konwój policyjny jeszcze przed zapoznaniem się z materiałem dowodowym. Uważa, że taka sytuacja świadczy o braku bezstronności i upolitycznieniu decyzji sądowej.

„Polska stopniowo, krok po kroku, staje się państwem bezprawia”

Komentarz Witolda Zembaczyńskiego

Do słów Zbigniewa Ziobry odniósł się poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński, który ostro skrytykował jego wypowiedzi. Zembaczyński stwierdził, że Ziobro "konfabuluje" i "kłamie w żywe oczy", a jego argumenty dotyczące nacisków na sądy nie mają pokrycia w rzeczywistości. Według posła KO, Zbigniew Ziobro obecnie ma ograniczone pole manewru, poruszając się wyłącznie w strefie Schengen. Utrata paszportu dodatkowo ogranicza jego możliwości podróżowania zagranicznego.

Witold Zembaczyński odrzucił również twierdzenia Ziobry o rzekomej absurdalności zarzutów, w tym o próbie przywłaszczenia 14 milionów złotych na remont Prokuratury Krajowej. Poseł KO podkreślił, że system losowania sędziów, określany przez niego jako "ziobrolotek", działał wybiórczo. Zembaczyński osobiście doświadczył, jak ten system był ustawiony, wskazując na dwukrotne wylosowanie tego samego składu sędziowskiego w swojej sprawie.

„Ziobro po prostu kłamie w żywe oczy, a robi to, bo jego pole manewru aktualnie ogranicza się do strefy Schengen.”

Czym był "ziobrolotek"?

Poseł Witold Zembaczyński wyjaśnił, że tak zwany "ziobrolotek", czyli system losowego przydzielania spraw sędziom, został zlikwidowany z powodu jego nieprawidłowego funkcjonowania. Mechanizm ten umożliwiał ręczną kontrolę jednostek i był źródłem wielu nadużyć w przeszłości. Zembaczyński argumentował, że system został usunięty, aby uniknąć sytuacji, w której Zbigniew Ziobro stałby się ofiarą własnego potwora, którego stworzył w wymiarze sprawiedliwości.

Zembaczyński podkreślił, że jego osobiste doświadczenia potwierdzają stronniczość i manipulacje w działaniu "ziobrolotka". Dwukrotne wylosowanie tego samego składu sędziowskiego w tej samej sprawie dowodzi, jak system był ustawiony i wykorzystywany. Obecnie, według posła KO, nie ma już możliwości ręcznej kontroli systemu przydzielania spraw, co ma zapewnić większą sprawiedliwość w polskim sądownictwie.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.