Zima sparaliżowała Polskę. Co naprawdę dzieje się na Pomorzu?

2026-01-05 8:11

Północna Polska mierzy się z jedną z najbardziej intensywnych śnieżyc tej zimy. Intensywne opady śniegu sparaliżowały nadmorskie miejscowości na Pomorzu, zmuszając IMGW do wydania najwyższych stopni ostrzeżeń. Kierowcy muszą liczyć się z bardzo trudnymi warunkami na drogach, a sytuacja pogodowa nie poprawi się przez wiele dni.

Zdjęcie ilustracyjne

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Zdjęcie ilustracyjne

Atak zimy na Pomorzu. Co dalej?

Zima, jak co roku, potrafi zaskoczyć, ale w tym sezonie to, co dzieje się na północy kraju, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Od soboty Pomorze stało się areną prawdziwej walki z żywiołem, gdzie intensywne opady śniegu w ekspresowym tempie zamieniły drogi w nieprzejezdne pułapki. Krajobrazy nadmorskich miejscowości, zasypane pod grubą warstwą białego puchu, szybko stały się viralem w mediach społecznościowych, pokazując skalę zimowego armagedonu.

Wśród licznych relacji, szczególnie wyróżnia się nagranie udostępnione przez Grzegorza Zawiślaka, znanego popularyzatora zjawisk atmosferycznych i łowcę burz. Jego spostrzeżenia jasno wskazują, że obecna sytuacja pogodowa na Wybrzeżu to nie jest zwykła zima; to wydarzenie, którego skala jest rzadko spotykana, a jego konsekwencje odczuwalne są na każdym kroku.

"Dawno na Wybrzeżu nie mieliśmy aż tak dużej akumulacji pokrywy śnieżnej. Wiele wskazuje na to, że do jutrzejszego poranka na Pomorzu oraz częściowo na Kaszubach całkowita warstwa białego puchu po ustaniu śnieżyc oraz lokalnych burz śnieżnych będzie osiągać i przekraczać nawet 30-50 centymetrów" - skomentował.

Alerty IMGW i RCB. Czeka nas paraliż?

Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, widząc powagę sytuacji, nie pozostali obojętni i wydali dla części regionu ostrzeżenia pomarańczowe i czerwone – najwyższe stopnie alertów. Prognozy jasno wskazują, że lokalnie pokrywa śnieżna może sięgnąć nawet kilkudziesięciu centymetrów, co w połączeniu z niskimi temperaturami zapowiada utrzymanie się trudnych warunków co najmniej do nocy z niedzieli na poniedziałek.

Skala zagrożenia naturalnie wymusiła reakcję ze strony Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które również wydało własny alert, apelując do mieszkańców. Służby z typowym dla siebie spokojem wzywają do wzmożonej ostrożności, odradzają zbędne podróże oraz sugerują przygotowanie się na poważne utrudnienia, szczególnie w rejonach nadmorskich i na północy województwa pomorskiego. Największym problemem pozostaje błyskawiczne zasypywanie dróg oraz drastycznie spadająca widoczność, co skutecznie utrudnia wszelkie działania.

Zimowy Armagedon na drogach

Jak zgodnie podkreślają meteorolodzy, mamy do czynienia z jedną z najbardziej intensywnych śnieżyc tej zimy na północy kraju, która skutecznie testuje wytrzymałość infrastruktury i cierpliwość kierowców. Choć w kolejnych dniach prognozowane jest stopniowe słabnięcie opadów, optymizmu brakuje, gdyż warunki drogowe pozostaną niezwykle trudne. Zalegający śnieg i utrzymujące się niskie temperatury gwarantują, że zima szybko nie odpuści.

Tymczasem ogólna prognoza pogody na 5 stycznia 2026 roku wskazuje na zróżnicowaną sytuację w całym kraju. Na południu spodziewane jest zachmurzenie małe do umiarkowanego, w centrum przeważnie umiarkowane, natomiast północna połowa Polski pozostanie pod dominacją zachmurzenia dużego, choć z większymi przejaśnieniami. Lokalnie, zwłaszcza na północy, możliwe są słabe przelotne opady śniegu, które mimo wszystko mogą dodatkowo komplikować sytuację.

Jak przygotować się na mróz?

Temperatury maksymalne w dzień mają kształtować się od -4°C do 0°C, ale na terenach podgórskich Karpat będzie znacznie chłodniej, około -6°C. Wiatr na południu kraju będzie słaby, natomiast na północy słaby i umiarkowany, a na Mazurach okresami porywisty. Taki wiatr lokalnie może powodować niebezpieczne zawieje i zamiecie śnieżne, dodatkowo utrudniając poruszanie się i ograniczając widoczność.

Noc przyniesie ze sobą duże zachmurzenie z przejaśnieniami, a jedynie na południowym zachodzie możliwe są rozpogodzenia, dające chwilę wytchnienia. Miejscami, szczególnie na północy i wschodzie, należy spodziewać się słabych opadów śniegu; umiarkowane opady prognozowane są tylko w rejonie Bieszczad, gdzie pokrywa śnieżna może wzrosnąć o około 5 cm. Nad ranem na południu lokalnie pojawią się mgły z osadzaniem się szadzi, ograniczające widzialność do około 400 metrów, co z pewnością utrudni poranne dojazdy.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.