Spis treści
Polska pod lodowatym atakiem zimy
Nadchodzące dni zwiastują prawdziwe zimowe uderzenie w całym kraju, które może zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych kierowców i pieszych. Prognozy są bezlitosne, zapowiadając gwałtowne pogorszenie warunków i powrót do scenariuszy z poprzednich, mroźnych lat. Wiele regionów musi przygotować się na siarczyste mrozy i niebezpieczne opady.
Synoptycy biją na alarm, wskazując, że najniższe temperatury czekają nas nocami, zwłaszcza na północy, w centrum, na wschodzie oraz południowym wschodzie Polski. Słupki rtęci mają spadać do przerażających -15°C, a nawet -20°C, a lokalnie, gdzie niebo się rozpogodzi, możemy spodziewać się wartości jeszcze niższych, co stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.
Kiedy spadnie najwięcej śniegu?
Prawdziwym wyzwaniem okażą się jednak zapowiadane intensywne opady śniegu, które mają nawiedzić Polskę od weekendu aż do poniedziałku. Meteorolodzy podkreślają, że szczególnie narażona będzie północ kraju, gdzie wpływ Morza Bałtyckiego i specyficzna sytuacja baryczna mogą zablokować strefy opadów na długie godziny. To może oznaczać paraliż komunikacyjny w tych rejonach.
Szacunki dotyczące przyrostu pokrywy śnieżnej są alarmujące. Na północy Polski najbardziej prawdopodobny scenariusz to 50-60 cm białego puchu, ale w wariancie skrajnym lokalnie rozważa się nawet 60-80 cm. Południe i południowy wschód również nie unikną śnieżyc, tam spodziewane jest 30-40 cm, a w rejonach podgórskich może być jeszcze więcej.
Czy drogowe pułapki zaskoczą?
Wraz z opadami i siarczystym mrozem, prognozowane są również zawieje i zamiecie śnieżne, które w połączeniu z intensywnym śniegiem mogą znacząco ograniczyć widzialność do zaledwie kilkudziesięciu metrów. Utrudnienia w ruchu drogowym i komunikacji są niemal pewne, zwłaszcza na terenach otwartych i północnych regionach, gdzie podmuchy wiatru będą miały pole do popisu. Zima, jak to ona, z pewnością nie ułatwi życia kierowcom.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, przewidując nadchodzące trudności, już wysłało stosowne alerty, które mają obowiązywać aż do 11 stycznia. To jasny sygnał, że sytuacja jest poważna i wymaga od wszystkich szczególnej ostrożności i przygotowania. Ignorowanie tych ostrzeżeń może mieć opłakane skutki, nie tylko dla podróżujących.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.