Zimowy powrót. Kiedy wiosna wreszcie zawita na dobre?

2026-04-09 8:27

Kwietniowe dni ponownie zaskoczyły Polaków, serwując solidne ochłodzenie, a miejscami nawet opady śniegu. Synoptycy alarmowali o temperaturach spadających w nocy nawet do -6 stopni Celsjusza, co w połączeniu z porywistym wiatrem potęgowało uczucie zimna. To kolejna odsłona kapryśnej aury, która zmuszała do wyciągnięcia z szafy zimowych kurtek.

Na pierwszym planie widoczne są brązowe gałęzie drzewa z młodymi, jasnozielonymi pąkami i liśćmi, rozciągające się ukośnie przez obraz. Na jednej z głównych gałęzi, biegnącej od lewej do prawej, leży warstwa białego, puszystego śniegu, częściowo stopionego, z widocznymi kroplami wody. W tle, pod pochmurnym, jasnoszarym niebem, delikatnie prześwituje słońce, tworząc jasną plamę za gałęziami, a także zarysowane są dalsze, rozgałęzione konary z licznymi, drobnymi pąkami.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie widoczne są brązowe gałęzie drzewa z młodymi, jasnozielonymi pąkami i liśćmi, rozciągające się ukośnie przez obraz. Na jednej z głównych gałęzi, biegnącej od lewej do prawej, leży warstwa białego, puszystego śniegu, częściowo stopionego, z widocznymi kroplami wody. W tle, pod pochmurnym, jasnoszarym niebem, delikatnie prześwituje słońce, tworząc jasną plamę za gałęziami, a także zarysowane są dalsze, rozgałęzione konary z licznymi, drobnymi pąkami.

Kwiecień plecień. Czy to już zima?

Początek kwietnia, zamiast zapowiadać nadejście prawdziwej wiosny, zafundował Polakom prawdziwy pogodowy rollercoaster. Po krótkim ociepleniu, nastąpiło gwałtowne ochłodzenie, a na wielu obszarach kraju zagościły temperatury poniżej 10 stopni Celsjusza. Niektórzy z rozrzewnieniem wspominali już minioną zimę, inni z niedowierzaniem patrzyli na płatki śniegu w kalendarzu wskazującym na drugą dekadę kwietnia.

Prognozy nie napawały optymizmem, zapowiadając nie tylko opady deszczu i deszczu ze śniegiem, ale również solidny śnieg, szczególnie na wschodzie i południu. Co więcej, do tego pogodowego koktajlu dołączył porywisty wiatr, który znacząco potęgował odczucie chłodu. Mieszkańcy Pogórza Karpackiego musieli mierzyć się z dominacją białego puchu, co w kwietniu bynajmniej nie jest normą.

Gdzie śnieg zaskoczył najbardziej?

Poranek 9 kwietnia w wielu regionach kraju przywitał nas zmiennym zachmurzeniem i temperaturą oscylującą wokół zera stopni Celsjusza, co budziło konsternację. Szczególnie na wschodzie i południowym wschodzie Polski odnotowano przelotne opady deszczu, deszczu ze śniegiem oraz śniegu. Na szczęście, jak informowały służby, opady te nie były zbyt intensywne, co pozwoliło na względnie spokojny początek dnia, choć ostrożność na drogach była wskazana.

Dalsze godziny przyniosły zróżnicowaną aurę w zależności od regionu. Pas od Pomorza po Karkonosze cieszył się dużą ilością słońca i brakiem opadów, oferując chwilę wytchnienia. Niestety, w pozostałych częściach kraju, zwłaszcza po południu, zachmurzenie wzrosło, a na wschodzie i południu Polski mogły pojawić się przelotne opady deszczu, deszczu ze śniegiem bądź krupy śnieżnej. Największe wyzwania czekały na południu Małopolski i Podkarpacia, gdzie lokalnie możliwy był także śnieg.

Ile stopni pokazały termometry?

Temperatury w ciągu dnia były dalekie od wiosennych. Według prognozy Onetu, w Zakopanem termometry wskazywały zaledwie 1 stopień Celsjusza, co w połączeniu z górskim klimatem z pewnością dawało się we znaki. Na Suwalszczyźnie i Pomorzu Gdańskim odnotowano około 5 stopni Celsjusza, co również nie zachęcało do porzucenia grubych swetrów.

W centrum kraju temperatura wyniosła około 8 stopni Celsjusza, a najcieplej, bo około 10 stopni Celsjusza, było na krańcach zachodnich. Niestety, nawet tam umiarkowany i okresami porywisty wiatr, wiejący głównie z kierunków północnych, potęgował odczucie chłodu, sprawiając, że rzeczywista temperatura odczuwalna była znacznie niższa. Mieszkańcy wschodu i południa kraju mogli odczuwać pogorszenie samopoczucia z powodu panujących warunków atmosferycznych, co jest typowe przy tak gwałtownych zmianach pogody.

Czy mróz powrócił w nocy?

Noc przyniosła dalsze ochłodzenie, utwierdzając nas w przekonaniu, że wiosna jeszcze nie rozgościła się na dobre. Na południowym wschodzie kraju utrzymało się umiarkowane i duże zachmurzenie, z szansą na niewielkie, przelotne opady śniegu, które stopniowo zanikały. Na pozostałym obszarze Polski noc była pogodna i sucha, co przyniosło ulgę zmęczonym deszczem i śniegiem.

Jednakże, nad ranem punktowo mogły pojawić się krótkotrwałe mgły i zamglenia, niektóre z nich marznące, co ponownie utrudniało poranne podróże i zmuszało kierowców do wzmożonej ostrożności. Temperatura minimalna wyniosła od -6 stopni Celsjusza w kotlinach karpackich, przez -4/-2 stopnie Celsjusza w głębi kraju, aż do około -1 stopnia Celsjusza nad morzem. Przy gruncie mróz był jeszcze silniejszy, co stwarzało realne ryzyko wystąpienia oblodzeń i zaskakujących warunków na drogach i chodnikach.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.