Złodzieje wysłali SMS-a po włamaniu. Co zrobili, gdy wróciła właścicielka?

2026-01-08 10:59

W Puławach doszło do niezwykłego włamania do mieszkania, gdzie trzech mężczyzn nie tylko okradło lokal, ale również wysłało wiadomość SMS do właścicielki. Kobieta po powrocie do domu zastała bałagan oraz grożących jej sprawców: Łukasza T. (30 l.), Mirosława S. (44 l.) i Marcina K. (53 l.). Bandyci straszyli rewolwerem na proch i zrabowali jedynie leki na uspokojenie.

Uchylone drzwi ukazują jasną klamkę w centralnej części zdjęcia. Po lewej stronie widać ciemną krawędź otwartych drzwi, natomiast po prawej rozświetlony fragment skrzydła drzwiowego, przechodzący w cień w kierunku prawej krawędzi obrazu. Pomiędzy uchylonymi drzwiami widoczna jest wąska przestrzeń, przez którą wpada światło, rozjaśniające fragment ściany w głębi po prawej stronie. Dominują ciemne, stonowane barwy z kontrastującym jasnym światłem prześwitującym zza drzwi.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Uchylone drzwi ukazują jasną klamkę w centralnej części zdjęcia. Po lewej stronie widać ciemną krawędź otwartych drzwi, natomiast po prawej rozświetlony fragment skrzydła drzwiowego, przechodzący w cień w kierunku prawej krawędzi obrazu. Pomiędzy uchylonymi drzwiami widoczna jest wąska przestrzeń, przez którą wpada światło, rozjaśniające fragment ściany w głębi po prawej stronie. Dominują ciemne, stonowane barwy z kontrastującym jasnym światłem prześwitującym zza drzwi.

Nietypowe włamanie w Puławach

Trzech mężczyzn dokonało włamania do mieszkania w bloku położonego w Puławach, w województwie lubelskim. Sprawcy, 30-letni Łukasz T., 44-letni Mirosław S. oraz 53-letni Marcin K., wyłamali zamki w drzwiach wejściowych, aby dostać się do środka. Po wejściu do lokalu podjęli decyzję o wysłaniu wiadomości tekstowej do właścicielki. SMS informował ją o ich obecności w jej nieruchomości, co stanowiło nietypowy element zdarzenia.

Właścicielka mieszkania, trzydziestolatka, nie dowierzała otrzymanej wiadomości. Po powrocie do domu zastała zdemolowany lokal oraz trójkę włamywaczy. Napastnicy, wszyscy znani policjantom z Puław, zagrozili kobiecie śmiercią i zastraszali ją rewolwerem czarnoprochowym. Incydent ten miał miejsce w rejonie ulicy Sienkiewicza, gdzie sprawcy często przebywali.

"Zakapiory takie" - mówiła jedna z mieszkanek bloku, w którym doszło do napadu.

Groźby i strzał ostrzegawczy

Przestępcy prowadzili się w sposób agresywny, a prym wiódł najmłodszy z nich, Łukasz T., który krzyczał i żądał posłuszeństwa. Marcin K. posiadał przy sobie broń czarnoprochową, która zgodnie z prawem nie wymaga pozwolenia. Mimo to, w celu zastraszenia właścicielki, jeden z mężczyzn oddał strzał w sufit. Zdarzenie to wywołało duży huk, słyszany przez sąsiadów.

Mieszkańcy ul. Sienkiewicza potwierdzili, że trójka sprawców jest im dobrze znana. Jeden z nich, młody mężczyzna, niedawno opuścił zakład karny, o czym wspomniała jedna z sąsiadek. Wszyscy włamywacze byli nietrzeźwi w momencie zatrzymania przez funkcjonariuszy, co mogło wpływać na ich zachowanie podczas przestępstwa.

"Jeden z nich, młody taki, to cały niebieski na twarzy, niedawno z więzienia wyszedł" - dodała sąsiadka, mówiąc ciszej.

Co zabrali włamywacze?

Pomimo agresywnych gróźb i użycia broni, łupy włamywaczy okazały się zaskakująco niewielkie. Z mieszkania zabrali jedynie ziołowe leki na uspokojenie. Po zdarzeniu opuścili lokal, pozostawiając przerażoną właścicielkę. Byli przekonani, że cała sprawa nie będzie miała dalszych konsekwencji i rozejdzie się po kościach.

Kobieta natychmiast po ich odejściu wezwała policję. Funkcjonariusze z patrolówki szybko namierzyli i zatrzymali napastników. Wszyscy trzej mężczyźni, Łukasz T., Mirosław S. i Marcin K., byli pod wpływem alkoholu w chwili zatrzymania, co potwierdziły policyjne raporty.

"Wjechaliśmy z buta na twoją chatę" - takiej treści SMS-a włamywacze wysłali do właścicielki mieszkania.

Zatrzymanie i znalezione przedmioty

Podczas zatrzymania nie wszyscy sprawcy zachowywali się spokojnie. Mirosław S. stawiał opór, wierzgał i kopał policjantów. Łukasz T. obrzucił funkcjonariuszy stekiem wyzwisk. Policjanci zabezpieczyli przedmioty znalezione przy 53-letnim Marcinie K. Były to rewolwer, granat hukowy oraz nóż. Wszystkie te przedmioty zostały natychmiast zabezpieczone jako dowody w sprawie.

Dodatkowo, podczas przeszukania mieszkania należącego do 53-latka, funkcjonariusze ujawnili kilkadziesiąt sztuk różnego rodzaju amunicji. Zabezpieczone materiały posłużą jako dowody w toczącym się postępowaniu. Sprawcy zostali aresztowani na okres trzech miesięcy, a za popełnione czyny grozi im kara kilkunastu lat pozbawienia wolności.

"Policjanci z patrolówki zatrzymali mężczyzn. Wszyscy trzej byli nietrzeźwi. U jednego z nich, 53-latka znaleźli rewolwer, granat hukowy oraz nóż. Wszystkie przedmioty zostały zabezpieczone. W trakcie przeszukania mieszkania u 53-latka funkcjonariusze znaleźli dodatkowo kilkadziesiąt sztuk różnego rodzaju amunicji" - przekazała nadkom. Ewa Rejn-Kozak z policji w Puławach.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.