Znęcanie się nad zwierzętami w Wieliczce. Ile psów odebrano właścicielce?

2026-02-10 11:12

Policja i prokuratura interweniowały na posesji w gminie Wieliczka, gdzie w skandalicznych warunkach przetrzymywano blisko 150 psów. 67-letnia właścicielka zwierząt usłyszała zarzut znęcania się nad nimi. Sprawa dotyczy rażących zaniedbań i konieczności natychmiastowego odebrania psów, które od lat żyły w nieodpowiednich warunkach bytowych, zagrażając ich życiu i zdrowiu.

Betonowa powierzchnia, poprzecinana pęknięciami i fragmentami suchej trawy, wypełnia pierwszy plan, rozciągając się w głąb obrazu. Na niej rozsiane są liczne, suche, brązowe liście, niektóre całe, inne poszarpane. W tle, rozmyte i nieostre, widoczne są dwie pionowe, metalowe bramy w kolorze rdzawobrązowym, z jasnym prześwitem pomiędzy nimi.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Betonowa powierzchnia, poprzecinana pęknięciami i fragmentami suchej trawy, wypełnia pierwszy plan, rozciągając się w głąb obrazu. Na niej rozsiane są liczne, suche, brązowe liście, niektóre całe, inne poszarpane. W tle, rozmyte i nieostre, widoczne są dwie pionowe, metalowe bramy w kolorze rdzawobrązowym, z jasnym prześwitem pomiędzy nimi.

Interwencja służb w gminie Wieliczka

W miejscowości położonej w gminie Wieliczka doszło do interwencji służb, podczas której zabezpieczono łącznie 149 psów przetrzymywanych w nieodpowiednich warunkach. Akcja z 6 lutego była kontynuacją wcześniejszych działań i ujawniła jeszcze większą skalę zaniedbań. Na miejsce skierowano policjantów z Wieliczki oraz funkcjonariuszy z Krakowa, którzy wspólnie działali z przedstawicielami innych instytucji.

Właścicielka posesji, 67-letnia kobieta, została zatrzymana w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Dzień później, 7 lutego, przedstawiono jej zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Lekarz weterynarii jednoznacznie stwierdził konieczność natychmiastowego odebrania wszystkich zwierząt ze względu na dramatyczne warunki bytowe, w jakich przebywały.

"Usłyszała zarzut znęcania się nad zwierzętami. Wszystkie zwierzęta zostały zabezpieczone" – czytamy w oficjalnym komunikacie policji.

Czy to była pierwsza interwencja?

Sprawa miała swój początek 29 stycznia, kiedy to policjanci z Rewiru Dzielnicowych w Wieliczce podjęli decyzję o kontroli posesji. Było to miejsce już wcześniej znane służbom z nieprawidłowości związanych z utrzymywaniem zwierząt, które odnotowano tam kilka lat temu. Funkcjonariusze zastali na miejscu właścicielkę oraz jej syna.

Wówczas, podczas pierwszej kontroli, widok okazał się wstrząsający – na nieruchomości przebywało około 100 psów, z czego niemal połowa swobodnie biegała poza budynkami. W efekcie tej styczniowej akcji zabezpieczono 33 psy różnych ras oraz 6 kotów. Część z nich, 11 zwierząt, wymagała pilnej opieki weterynaryjnej i trafiła pod skrzydła jednego ze stowarzyszeń, natomiast pozostałe 28 przewieziono do schroniska.

Skala zaniedbań na posesji

Podczas kolejnej, znacznie szerszej akcji z 6 lutego, skala zaniedbań potwierdziła się, a liczba zwierząt okazała się jeszcze większa niż początkowo sądzono. Zabezpieczenie 149 psów różnych ras wskazuje na długotrwały problem z właściwym nadzorem nad zwierzętami. Działania wymagały zaangażowania wielu podmiotów i służb, aby sprawnie przeprowadzić interwencję i zapewnić zwierzętom pomoc.

Zarzuty przedstawione 67-letniej właścicielce to konsekwencja braku odpowiedniej opieki i stwarzania warunków, które zagrażały życiu i zdrowiu czworonogów. Sprawa jest prowadzona przez Prokuraturę Rejonową w Wieliczce i ma na celu rozliczenie osoby odpowiedzialnej za zaniedbania i znęcanie się nad zwierzętami. Los uratowanych psów jest teraz w rękach schronisk i stowarzyszeń.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.