Znieważenie policjantów w Ciechanowie. Jak proste wykroczenie zmieniło się w przestępstwo?

2026-01-23 16:19

52-letnia mieszkanka Ciechanowa przebiegła przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle, co zwróciło uwagę policjantów drogówki. Jej pośpiech i agresywna reakcja na interwencję doprowadziły do poważnych konsekwencji. Kobieta znieważyła funkcjonariuszy, co eskalowało wykroczenie drogowe do rangi przestępstwa. Grozi jej teraz kara pozbawienia wolności do roku.

Droga asfaltowa, z bliska widać jej wyraźną teksturę, rozciąga się od dołu do góry obrazu. Na drodze znajduje się przejście dla pieszych w formie szerokich, białych pasów, ułożonych równolegle do siebie, poprzecznie do kierunku drogi. Między tymi pasami widoczne są fragmenty czarnego asfaltu, a pośrodku przejścia dla pieszych biegnie podłużna, niebieska linia. W tle, na nieostrym pierwszym planie, widać zamazane drzewa i słupy, a na niebie ciemne chmury. W centralnej części obrazu, na słupie, widać pomarańczowe światło sygnalizacji świetlnej.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Droga asfaltowa, z bliska widać jej wyraźną teksturę, rozciąga się od dołu do góry obrazu. Na drodze znajduje się przejście dla pieszych w formie szerokich, białych pasów, ułożonych równolegle do siebie, poprzecznie do kierunku drogi. Między tymi pasami widoczne są fragmenty czarnego asfaltu, a pośrodku przejścia dla pieszych biegnie podłużna, niebieska linia. W tle, na nieostrym pierwszym planie, widać zamazane drzewa i słupy, a na niebie ciemne chmury. W centralnej części obrazu, na słupie, widać pomarańczowe światło sygnalizacji świetlnej.

Interwencja drogówki w Ciechanowie

We wtorek, 20 stycznia, przy ulicy 11 Pułku Ułanów Legionowych w Ciechanowie, funkcjonariusze policji drogowej zauważyli nieprzepisowe zachowanie pieszej. 52-letnia mieszkanka Ciechanowa przebiegła przez oznakowane przejście dla pieszych, mimo że sygnalizacja świetlna wskazywała czerwone światło, co stanowiło bezpośrednie naruszenie przepisów ruchu drogowego. Ten incydent zwrócił uwagę patrolu, który natychmiast podjął decyzję o interwencji wobec kobiety.

Początkowo sytuacja wydawała się standardowym wykroczeniem drogowym, za które grozi mandat. Jednak przebieg interwencji szybko uległ zmianie, znacznie komplikując położenie pieszej. Policjanci przystąpili do czynności służbowych, mających na celu wyjaśnienie okoliczności naruszenia przepisów i zastosowanie odpowiednich środków prawnych. Reakcja 52-latki na obecność mundurowych zaważyła na dalszym rozwoju zdarzeń.

"Podczas czynności 52-letnia mieszkanka Ciechanowa oświadczyła, że bardzo się spieszy. Odmówiła podania swoich danych osobowych oraz próbowała oddalić się z miejsca interwencji, nie stosując się do poleceń policjantów. W miarę trwania interwencji jej zachowanie stawało się coraz bardziej agresywne – kobieta zaczęła kierować w stronę funkcjonariuszy słowa powszechnie uznawane za obelżywe, czym dopuściła się znieważenia policjantów podczas wykonywania przez nich obowiązków służbowych" - przekazała nadkom. Jolanta Bym z policji w Ciechanowie.

Agresja i odmowa współpracy

Jak wynika z relacji policji, interweniujący funkcjonariusze napotkali na opór ze strony 52-latki. Kobieta, tłumacząc się pośpiechem, odmówiła podania swoich danych osobowych, co jest obowiązkowe podczas interwencji policyjnej. Ponadto, próbowała oddalić się z miejsca zdarzenia, ignorując wyraźne polecenia wydawane przez policjantów. Takie zachowanie jest traktowane jako niestosowanie się do poleceń funkcjonariusza i może prowadzić do dalszych konsekwencji prawnych.

Stopniowo, postawa kobiety uległa dalszej eskalacji. Jej zachowanie stawało się coraz bardziej agresywne, a kulminacją było kierowanie obelżywych słów w stronę mundurowych. Działania te zostały zakwalifikowane jako znieważenie funkcjonariuszy publicznych, co jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności. W efekcie, pierwotne wykroczenie drogowe, jakim było przejście na czerwonym świetle, przerodziło się w znacznie poważniejsze przestępstwo.

Konsekwencje prawne i zarzuty

W obliczu narastającej agresji i znieważenia funkcjonariuszy, 52-latka została zatrzymana przez policjantów. Transportowano ją do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych w Ciechanowie, gdzie spędziła resztę dnia. Jeszcze tego samego dnia przedstawiono jej oficjalne zarzuty dotyczące znieważenia funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia obowiązków służbowych. To istotne przekształcenie sprawy z wykroczenia na przestępstwo miało miejsce z powodu jej reakcji na interwencję.

Zgodnie z polskim Kodeksem karnym, przestępstwo znieważenia funkcjonariusza publicznego jest jasno określone i podlega surowym sankcjom. Artykuł Kodeksu Karnego przewiduje dla sprawców tego rodzaju czynów kary grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności do roku. Postawione zarzuty oznaczają, że kobieta stanie przed sądem, a jej pośpiech i brak opanowania mogą mieć długotrwałe skutki prawne.

Kodeks karny mówi, że: „Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę przybraną do pomocy podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.