Spis treści
Tragiczna zbrodnia w Starem Bystrym
W ubiegłym tygodniu mieszkańcy Starego Bystrego na Podhalu zostali wstrząśnięci brutalnym zabójstwem 75-letniej Zofii G. Kobieta, która na stałe mieszkała w Stanach Zjednoczonych, zaledwie dwa tygodnie wcześniej przyleciała do Polski. Jej celem była opieka nad schorowanym mężem, Józefem G., który postanowił spędzić emeryturę w rodzinnych stronach.
Ofiara, Zofia G., padła ofiarą swojego pasierba, 37-letniego Andrzeja G. Do tragicznego zdarzenia doszło na terenie rodzinnego gospodarstwa, w owczarni. Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa i przyznał się do popełnienia zbrodni. Śledztwo w tej sprawie prowadzi miejscowa prokuratura, wyjaśniając wszelkie okoliczności zdarzenia.
"Pani Zosia była bardzo miłą i pogodną kobietą, zawsze w kościele siedziała w tej samej ławce, ale nie znaliśmy jej dobrze, bo tu nie mieszkała" – mówi Jadwiga Jaglarz, mieszkanka Rogoźnika.
Historia małżeństwa w USA
Zofia G., zmarła w wieku 75 lat, przez całe życie mieszkała w Ameryce. Tam też poznała Józefa G., swojego przyszłego męża. Obydwoje byli wdowcami, mającymi dzieci z poprzednich związków. Józef G. miał dwoje dzieci, w tym Andrzeja G., natomiast Zofia G. była matką dwóch córek. Para wzięła ślub w Stanach Zjednoczonych i tam wspólnie spędzili wiele lat.
Gdy małżonkowie przeszli na emeryturę, Józef G. zdecydował się na powrót do rodzinnego domu w Starem Bystrym na Podhalu. Miało to miejsce pięć lat temu. Zofia G. regularnie odwiedzała męża, dzieląc swój czas między Polskę a Amerykę, gdzie mieszkała jej rodzina. Dom rodzinny Józefa G. został przez niego wyremontowany po powrocie do kraju.
Kto zamieszkał z ojcem?
Dwa lata temu do Starego Bystrego zjechał również Andrzej G., 37-letni syn Józefa G. z pierwszego małżeństwa. Mężczyzna przybył z USA i zamieszkał z ojcem w jego domu. Wspólnie prowadzili gospodarstwo rolne, specjalizując się w hodowli owiec. Sąsiedzi zauważyli jednak, że relacje między ojcem a synem nie zawsze układały się pomyślnie.
Mimo że Andrzej G. ogólnie sprawiał wrażenie spokojnego człowieka, przed domem małżeństwa G. widywano niejednokrotnie radiowóz policyjny. Świadczy to o wcześniejszych nieporozumieniach i interwencjach. Prokuratura potwierdziła, że motywem zabójstwa Zofii G. był konflikt majątkowy, który narastał między pasierbem a macochą.
Jaki był powód powrotu Zofii G.?
W ciągu ostatnich kilku miesięcy Józef G. poważnie zachorował, co skutkowało koniecznością amputacji nogi. Według relacji osoby znającej rodzinę, to właśnie Józef G. miał poprosić żonę o przyjazd z USA do Polski, powołując się na niewystarczającą opiekę ze strony syna. Zofia G. była w Polsce od dwóch tygodni, kiedy doszło do tragicznych wydarzeń.
Przed brutalnym atakiem pasierba doszło do awantury w rodzinie. Po niej Józef G. wezwał policję. Funkcjonariusze, po przybyciu na miejsce, dokonali makabrycznego odkrycia: w pomieszczeniach gospodarczych znaleziono zwłoki Zofii G. Po zatrzymaniu Andrzej G. usłyszał zarzut zabójstwa i ostatecznie przyznał się do winy. Msza pogrzebowa za zamordowaną 75-latkę została odprawiona w Starem Bystrym, a jej prochy spoczną w Ameryce.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.