Spis treści
Górniczy spór nabiera rozpędu
Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej od dłuższego czasu jest tematem gorących dyskusji, a działania górniczych związków zawodowych nieustannie znajdują się pod lupą opinii publicznej. W ostatnich tygodniach ich reakcje na kryzys są często spóźnione, a nawet naznaczone zarzutami o pozorowanie działań, mimo wcześniejszej wiedzy o nadchodzących problemach. Ostra krytyka spadła na nie zwłaszcza w kontekście decyzji o obcięciu tegorocznych barbórek do zaledwie 30 procent zwyczajowej kwoty, co wywołało natychmiastowe oburzenie i groźby sporu zbiorowego.
Zamiast skoncentrować się wyłącznie na obronie interesów pracowników, zwłaszcza tych wykonujących najcięższą pracę pod ziemią, związki zawodowe JSW zdecydowały się na nietypowy krok. Na swoich mediach społecznościowych umieściły przytyk wymierzony w jednego z polskich dziennikarzy, który zajmuje się tematyką transformacji energetycznej, wypominając mu dość specyficzny "dekalog". Ten manewr, zamiast przynieść spodziewany efekt, od razu spotkał się z falą krytyki, obracając się przeciwko samym autorom.
Kto stał się celem ataku?
Adresatem zaskakującego ataku okazał się Jakub Wiech, redaktor naczelny popularnego portalu Energetyka24.com, który od lat konsekwentnie zajmuje się popularyzowaniem wiedzy na temat polityki energetycznej Polski i Unii Europejskiej. W swojej pracy niejednokrotnie poruszał trudne i kontrowersyjne kwestie, w tym nieuchronną transformację energetyczną oraz przyszłość polskiego górnictwa w kontekście przejścia na bardziej ekologiczne i ekonomiczne źródła energii.
Najwyraźniej ktoś po stronie JSW Związki nie wytrzymał presji i postanowił zareagować w sposób, który miał wyśmiać dziennikarza. Przygotowano mem, na którym twarz Jakuba Wiecha nałożono na wizerunek Mojżesza, trzymającego tablice z "10 przykazaniami Wiecha". Wśród nich znalazły się m.in.: "Nie będziesz miał innych religii niż klimatyzm", "Czcij Fit for 55 i Zielony Ład", czy sugestie dotyczące zakazu podróżowania, jedzenia mięsa, obowiązkowych szczepień oraz używania papierowych słomek. Całość miała być ironią, ale ostatecznie wywołała odwrotny efekt.
Związkowcy zaskoczeni reakcją?
Publikacja posta na stronie JSW Związki miała wywołać falę oburzenia wobec dziennikarza, jednak efekt był diametralnie inny. Zamiast potępienia Jakuba Wiecha, administratorzy strony rozpętali prawdziwą burzę, która z miejsca obróciła się przeciwko nim. Internauci, nie przebierając w słowach, zareagowali niezwykle negatywnie na próbę ośmieszenia osoby promującej wiedzę naukową i ekonomiczną w dziedzinie energetyki.
W komentarzach pod postem zaroiło się od ostrych uwag, które bezlitośnie punktowały, jak niepoważnie wygląda tego typu "działalność" związkowa w obliczu realnych problemów spółki i górników. Użytkownicy mediów społecznościowych otwarcie kwestionowali priorytety związków, sugerując, że ich uwaga powinna być skierowana na walkę o pieniądze i przyszłość pracowników, a nie na próby dyskredytowania publicystów zajmujących się trudną, ale ważną tematyką transformacji.
"Zaufaj nauce" i "zaszczep się". Widać że od 2019 roku jak w TV zaczęli mówić o dezynfekcji dłoni to przestaliście myć ręce po sraniu - napisał Cyryl.
Jak sobie samemu jeb*** z półobrotu naucza JSW Związki - dodał Olek.
Jeśli śmiejcie się z zaufania do nauki, to naprawdę nie świadczy źle o nauce, tylko o was. Wszystkim zainteresowanym tematem wydobycia węgla polecam zaufanie w nauce ekonomicznej - podkreślił Gabriel.
Jak zareagował Jakub Wiech?
Sam zainteresowany, Jakub Wiech, nie pozostawił ataku bez odpowiedzi. Skomentował post JSW Związki zarówno na swoim profilu, jak i bezpośrednio pod niefortunnym wpisem, jasno wskazując na absurdalność i nieprofesjonalność tego typu działań. Jego reakcja była stonowana, ale jednocześnie stanowcza, podkreślając wagę merytorycznej dyskusji zamiast personalnych ataków.
Słowa Jakuba Wiecha spotkały się z szerokim poparciem internautów. W komentarzach pod jego wpisem pojawiły się nie tylko wyrazy solidarności, ale przede wszystkim liczne odniesienia do faktycznej, trudnej sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, kondycji polskiego górnictwa i efektywności działań samych związków zawodowych. Wydaje się, że cała ta sytuacja jeszcze mocniej uwidoczniła rosnące rozczarowanie społeczne wobec strategii i priorytetów górniczych reprezentantów.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.