Igor zaginął na Maderze. Co się stało z absolwentem UAM?

2025-11-12 13:50

Polski turysta, 31-letni Igor, zaginął podczas samotnej wędrówki po malowniczych szlakach portugalskiej Madery. Środowisko akademickie Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu z ogromnym żalem pożegnało swojego absolwenta Wydziału Filozoficznego, gdy poszukiwania zakończyły się tragicznym odkryciem. Cała sprawa budziła niepokój od samego początku, a smutna wiadomość o śmierci 31-latka wstrząsnęła wieloma, ukazując nieprzewidywalność górskich eskapad.

Długa, kręta ścieżka przecina ciemny, zamglony krajobraz, wijąc się od dolnej części zdjęcia ku górze. Światło, jaśniejsze w górnej części obrazu, tworzy blask rozświetlający ścieżkę i jej najbliższe otoczenie, stopniowo zanikając w ciemność po bokach i na dole. Na ścieżce, mniej więcej w połowie długości, stoi mała, niewyraźna sylwetka człowieka, otoczona mgłą.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Długa, kręta ścieżka przecina ciemny, zamglony krajobraz, wijąc się od dolnej części zdjęcia ku górze. Światło, jaśniejsze w górnej części obrazu, tworzy blask rozświetlający ścieżkę i jej najbliższe otoczenie, stopniowo zanikając w ciemność po bokach i na dole. Na ścieżce, mniej więcej w połowie długości, stoi mała, niewyraźna sylwetka człowieka, otoczona mgłą.

Zaginięcie na turystycznym szlaku

Dramat Igora, 31-letniego absolwenta poznańskiego UAM, rozegrał się na początku listopada, kiedy to wyruszył na samotną pieszą wyprawę po malowniczej, lecz zdradliwej Maderze. Młody mężczyzna zaginął 2 listopada podczas wędrówki słynnym szlakiem Levada dos Tornos, prowadzącym w kierunku najwyższego szczytu wyspy – Pico Ruivo, co natychmiast uruchomiło serię niepokojących zdarzeń.

Zaginięcie natychmiast zgłosiła jego partnerka, znana pisarka Maria Halber, co zapoczątkowało intensywną akcję poszukiwawczą prowadzoną przez portugalskie służby ratunkowe. Teren, na którym zaginął Igor, jest wyjątkowo trudny i górzysty, co w połączeniu z niesprzyjającymi warunkami pogodowymi znacząco komplikowało działania ratowników, rzucając cień na nadzieje na szczęśliwe zakończenie.

Walka z czasem i żywiołem

Poszukiwania na Maderze od początku przypominały wyścig z czasem, a każdy kolejny dzień bez wieści o Igorze potęgował obawy o jego los. Rodzina i bliscy, zdeterminowani by odnaleźć 31-latka, planowali nawet sprowadzenie na wyspę doświadczonego, prywatnego ratownika. Miał on już na swoim koncie liczne sukcesy w podobnych akcjach poszukiwawczych w Portugalii, co dawało iskierkę nadziei w obliczu narastającej beznadziei.

Niestety, surowa natura Madery i bezkresne przestrzenie górskie okazały się bezlitosne. Mimo zaangażowania wielu osób i ciągłych wysiłków ratowników, akcja poszukiwawcza była niezwykle wymagająca i wyczerpująca, zmuszając zespoły do pracy w ekstremalnie trudnych warunkach. Los Igora wisiał na włosku przez cały ten dramatyczny tydzień.

Tragiczny finał poszukiwań

Smutne wieści dotarły do Polski w sobotni wieczór, 8 listopada, kiedy to oficjalnie potwierdzono najgorszy scenariusz. Igor nie żyje, a jego ciało zostało odnalezione na maderze, kończąc trwającą tydzień operację poszukiwawczą, która z zapartym tchem śledziły zarówno polskie, jak i portugalskie media. Informacja ta wstrząsnęła nie tylko bliskimi, ale całą społecznością.

Tragiczny finał poszukiwań na Maderze wywołał falę żalu i refleksji nad niebezpieczeństwami, jakie czyhają na nieostrożnych turystów w górskich rejonach. Śmierć młodego Polaka przypomniała, że nawet doświadczony podróżnik może paść ofiarą nieprzewidywalnych warunków naturalnych, a malownicze widoki często skrywają śmiertelne zagrożenia.

„Mojego ukochanego Igora już z nami nie ma, ale jego cząstka na zawsze będzie mi towarzyszyć” – napisała w poruszającym wpisie Maria Halber.

Akademickie pożegnanie zmarłego

Wiadomość o śmierci 31-latka wstrząsnęła również środowiskiem akademickim Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, z którym Igor był silnie związany jako absolwent Wydziału Filozoficznego. Uczelnia, z głębokim żalem, opublikowała oficjalne oświadczenie, w którym wyraziła swoje współczucie i kondolencje dla rodziny oraz przyjaciół zmarłego studenta, podkreślając jego wyjątkową osobowość.

Igor zapisał się w pamięci wykładowców i kolegów jako osoba niezwykle aktywna i zaangażowana w życie akademickiej wspólnoty, zawsze obecna na wykładach otwartych, seminariach czy spotkaniach koła naukowego. Jego intelekt i pasja były inspiracją dla wielu, a wspomnienia o nim z pewnością pozostaną żywe na długo po tym tragicznym wydarzeniu.

„Igor zapisał się w naszej pamięci jako osoba aktywnie uczestnicząca w akademickiej wspólnocie. Prof. Andrzej W. Nowak, promotor Jego pracy magisterskiej, wspomina w osobistym pożegnaniu: "Świetny student, seminaria z Igorem były rozmowami z zaangażowanym badaczem, a nie 'szkolnym' odrabianiem zadania". Igora często można było spotkać w trakcie wykładów otwartych, seminariów zakładowych czy podczas obrad koła naukowego - w ramach którego współorganizował także integracyjne gry w koszykówkę.”

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.