Krwawa rozgrywka karteli. Co czeka Polaków w turystycznym raju?

2026-02-23 6:38

Meksyk, dotychczas synonim wakacyjnego raju, stał się areną dramatycznych wydarzeń. Po śmierci Nemesia Osegui Cervantesa, „El Mencho”, szefa potężnego kartelu Jalisco Nueva Generación, kraj ogarnęła fala przemocy. Płonące samochody i blokady dróg wywołały pilne ostrzeżenie dla polskich turystów od Ambasady RP, nakazujące szczególną ostrożność.

Na pierwszym planie widoczna jest mokra nawierzchnia, najprawdopodobniej asfalt, z licznymi drobnymi kroplami wody, odbijającymi intensywne, pomarańczowe światło. Za nią rozciąga się rozmyty obszar ciemnoszarych i niebieskawych barw, sugerujących ulicę lub aleję. W centralnej części obrazu, w tle, dominuje jaskrawa, rozmazana plama pomarańczowego światła, przypominająca rozżarzony płomień lub silne źródło światła, której odbicie wyraźnie widać na mokrej powierzchni. Po prawej stronie tej plamy, równie nieostro, zarysowuje się ciemna sylwetka, prawdopodobnie pojazdu. Całość utrzymana jest w chłodnych, ciemnych tonach, przełamanych ciepłym blaskiem.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie widoczna jest mokra nawierzchnia, najprawdopodobniej asfalt, z licznymi drobnymi kroplami wody, odbijającymi intensywne, pomarańczowe światło. Za nią rozciąga się rozmyty obszar ciemnoszarych i niebieskawych barw, sugerujących ulicę lub aleję. W centralnej części obrazu, w tle, dominuje jaskrawa, rozmazana plama pomarańczowego światła, przypominająca rozżarzony płomień lub silne źródło światła, której odbicie wyraźnie widać na mokrej powierzchni. Po prawej stronie tej plamy, równie nieostro, zarysowuje się ciemna sylwetka, prawdopodobnie pojazdu. Całość utrzymana jest w chłodnych, ciemnych tonach, przełamanych ciepłym blaskiem.

Chaos w turystycznym raju Meksyku

Meksyk, kraj słynący z idyllicznych plaż i bogatej kultury, ponownie stanął w obliczu brutalnej rzeczywistości związanej z działalnością karteli narkotykowych. Ostatnie dni przyniosły dramatyczną eskalację przemocy, która rozlała się po części państwa, wywołując powszechny alarm i zaniepokojenie. Wydarzenia te są bezpośrednią konsekwencją operacji, której celem był jeden z najgroźniejszych baronów narkotykowych.

Śmierć Nemesia Osegui Cervantesa, znanego jako "El Mencho", przywódcy potężnego kartelu Jalisco Nueva Generación (CJNG), rozpętała prawdziwą lawinę aktów odwetowych i zamieszek. To kolejna odsłona krwawych rozgrywek, które od lat trapią ten kraj, przypominając, jak kruche może być poczucie bezpieczeństwa w regionach kontrolowanych przez przestępczość zorganizowaną. Reakcja kartelu była natychmiastowa i brutalna, destabilizując życie lokalnych mieszkańców i stawiając pod znakiem zapytania bezpieczeństwo turystów.

„W związku z pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa w niektórych rejonach Meksyku, Ambasada RP w Meksyku zaleca wszystkim obywatelom Polski przebywającym w stanie Jalisco oraz ościennych stanach Michoacan, Guanajuato, Colima, Aguascalientes, Zacatecas i Nayarit śledzenie i dostosowanie się do zaleceń bezpieczeństwa władz stanowych” – ostrzegła w niedzielę polska placówka na platformie X.

Polskie ostrzeżenie dla turystów

Ambasada RP w Meksyku, w ślad za innymi zagranicznymi placówkami, takimi jak ambasady USA, Kanady czy Wielkiej Brytanii, wydała pilne ostrzeżenie dla wszystkich Polaków przebywających w regionie. Zalecenie to ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa naszych rodaków, którzy często wybierają Meksyk jako cel egzotycznych podróży. Konieczne jest bezwzględne śledzenie komunikatów lokalnych władz i unikanie rejonów objętych zamieszkami.

Lista zagrożonych stanów jest długa i obejmuje kluczowe obszary, w tym Jalisco, Michoacan, Guanajuato czy Colima, a także Aguascalientes, Zacatecas i Nayarit. To nie są odosobnione incydenty, ale skoordynowane działania, które mają na celu sparaliżowanie państwa i pokazanie siły kartelu. Turyści muszą zrozumieć powagę sytuacji i dostosować swoje plany podróży do zmieniających się okoliczności.

Gdzie wybucha najwięcej zamieszek?

Fala przemocy skoncentrowała się przede wszystkim w zachodniej i południowo-zachodniej części kraju, uderzając w aglomerację Guadalajary oraz popularny nadmorski kurort Puerto Vallarta. Widok płonących sklepów, w tym hipermarketu Costco, oraz samochodów, które celowo podpalano na ulicach, maluje obraz totalnego chaosu i bezprawia. Te akty wandalizmu to jasny sygnał, że kartele nie zawahają się przed niczym, by zemścić się za śmierć swojego lidera.

Co gorsza, przemoc dotknęła również stan Quintana Roo, będący sercem turystycznego Meksyku, z takimi perłami jak Cancun i Riwiera Maya. Odnotowano tam podpalenia co najmniej jedenastu pojazdów, a uzbrojone grupy miały zmuszać kierowców do opuszczania aut, by następnie je niszczyć. To bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich przebywających w tych regionach, nawet jeśli hotele i lotniska teoretycznie funkcjonują normalnie. Droga wjazdowa do Cancun od strony Meridy została czasowo zamknięta, co dodatkowo świadczy o skali problemu.

Czy turyści są bezpieczni?

Meksykańskie media donoszą również o brutalnych atakach na placówki państwowego banku Banco del Bienestar, których ofiarą padło aż 51 oddziałów w stanach Jalisco, Nayarit i Colima, co skutkowało ich zamknięciem. Tak szeroko zakrojone działania, celujące w infrastrukturę państwową, świadczą o głębokiej infiltracji i potędze karteli. Mimo braku informacji o ofiarach wśród turystów, sytuacja jest napięta, a jej rozwój dynamiczny.

Choć hotele i lotniska w większości funkcjonowały normalnie, niektóre linie lotnicze, w tym United, Southwest, Alaska Airlines oraz Air Canada i WestJet, odwołały część lotów do Puerto Vallarta, Guadalajary i Manzanillo. To wyraźny sygnał, że międzynarodowi przewoźnicy poważnie traktują zagrożenie i starają się chronić swoich pasażerów. Jest to również wskaźnik, że percepcja bezpieczeństwa w regionie znacznie spadła, co może mieć długoterminowe konsekwencje dla przemysłu turystycznego Meksyku.

Jak Meksyk dopadł El Mencho?

Eskalacja przemocy jest bezpośrednią konsekwencją niedzielnej operacji wojskowej w stanie Jalisco, która zakończyła się śmiercią El Mencho. Ten były funkcjonariusz policji stał się jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców w Meksyku, a jego eliminacja była priorytetem dla władz obu państw. Meksykański resort obrony potwierdził, że "El Mencho" zmarł w wyniku odniesionych obrażeń, co ostatecznie zakończyło jego krwawą karierę na czele kartelu.

Ujawnienie roli Stanów Zjednoczonych w tej operacji dodało wydarzeniom dodatkowego wymiaru. Biały Dom potwierdził, że USA udzieliły Meksykowi kluczowego wsparcia wywiadowczego. Rzeczniczka Karoline Leavitt podkreśliła, że El Mencho był kluczowym przemytnikiem fentanylu do USA, co czyniło go wspólnym celem dla obu krajów. Ta współpraca, choć skuteczna, ma swoją cenę w postaci obecnych zamieszek, które wstrząsają regionem.

Dlaczego kartel Jalisco jest tak groźny?

Administracja USA wyraziła wdzięczność meksykańskim siłom zbrojnym za ich zaangażowanie i współpracę w operacji. Nie bez powodu kartel CJNG już w ubiegłym roku został przez Waszyngton uznany za organizację terrorystyczną. To podkreśla skalę zagrożenia, jakie stanowi ta brutalna grupa przestępcza, której wpływy sięgają daleko poza granice Meksyku, destabilizując region i prowadząc do licznych tragedii. Walka z nimi to wyzwanie o globalnym zasięgu.

Konsekwencje śmierci El Mencho mogą być dalekosiężne. Z jednej strony to cios w serce jednego z najpotężniejszych karteli, z drugiej – może to wywołać brutalną walkę o sukcesję i wpływy, co nieuchronnie przełoży się na dalszy wzrost przemocy. Mieszkańcy Meksyku i turyści muszą być przygotowani na trudny czas, a władze na dłuższą i zaciętą walkę o przywrócenie porządku i bezpieczeństwa. To ponure przypomnienie, że spokój w Meksyku jest często tylko iluzją.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.