Spis treści
Fałszywy policjant działał w Gdańsku
Dwie seniorki z Gdańska stały się ofiarami przestępców, którzy zastosowali zmodyfikowaną metodę „na policjanta”. Tylko w poniedziałek, 23 lutego, gdańscy funkcjonariusze przyjęli dwa zgłoszenia dotyczące podobnych incydentów na terenie miasta. Oszuści podszywali się pod przedstawicieli służb lub instytucji, aby wyłudzić znaczne kwoty pieniędzy lub wartościowe przedmioty.
Przestępcy nieustannie modyfikują swoje techniki, aby skuteczniej manipulować ofiarami. Coraz częściej podszywają się nie tylko pod policjantów, ale także pod pracowników banków czy przedstawicieli firm inwestycyjnych. Celem jest zdobycie zaufania ofiary i skłonienie jej do przekazania gotówki, danych dostępowych lub kosztowności.
Seniorki oddały kartę i biżuterię
Do komisariatu we Wrzeszczu zgłosiła się 82-letnia mieszkanka Gdańska. Kobieta odebrała telefon od mężczyzny, który podał się za policjanta. Została przekonana do oddania swojej karty bankomatowej wraz z numerem PIN, w wyniku czego straciła ponad 50 tysięcy złotych. Całe zdarzenie miało miejsce w bardzo krótkim czasie, pod wpływem silnej presji psychologicznej.
Podobny incydent dotknął 75-latkę, która złożyła zgłoszenie w komisariacie przy ulicy Kartuskiej. Ona również padła ofiarą oszustwa „na policjanta”. W tym przypadku seniorka przekazała przestępcy złotą biżuterię o łącznej wartości 20 tysięcy złotych. Łączna suma strat obu kobiet przekroczyła 70 tysięcy złotych.
Jak działają oszuści telefoniczni?
Oszustwo „na policjanta” to jedna z wielu metod, którymi posługują się przestępcy. Często podszywają się oni pod pracowników banków, proponują fałszywe inwestycje w kryptowaluty lub akcje spółek Skarbu Państwa. Inne popularne scenariusze obejmują informowanie o rzekomych niedopłatach do przesyłek czy rachunków, a także wyłudzanie pieniędzy za pośrednictwem platform zakupowych. Celem jest zawsze uzyskanie dostępu do środków finansowych ofiar.
Metody te są często zaawansowane technologicznie. Przestępcy potrafią podrobić numer telefonu, który wyświetla się na ekranie ofiary, co sprawia, że połączenie wydaje się pochodzić od wiarygodnej instytucji, na przykład banku. To dodatkowo utrudnia weryfikację prawdziwości dzwoniącego i zwiększa ryzyko oszustwa. Policja stale ostrzega przed takimi praktykami i prosi o rozwagę.
„Oszuści potrafią podrobić numer telefonu, który wyświetla się na Twoim ekranie i podszyć się np. pod pracownika banku. Jeśli masz wątpliwości, czy dzwoni do Ciebie pracownik banku, zweryfikuj to i skontaktuj się ze swoim doradcą lub infolinią. Pracownik banku podczas rozmowy telefonicznej nigdy nie poprosi Cię o podanie mu haseł dostępu do żadnego z serwisów (internetowego, mobilnego, telefonicznego)” - zaznacza policja.
Czego nigdy nie robi policja?
Policja nigdy nie prosi o przekazywanie pieniędzy czy kosztowności. To kluczowa zasada, o której należy pamiętać, aby uniknąć oszustwa. Funkcjonariusze nie żądają również instalowania dodatkowego oprogramowania ani aplikacji z nieznanych źródeł na urządzeniach służących do bankowości elektronicznej. Każda taka prośba powinna wzbudzić natychmiastowe podejrzenie i być sygnałem ostrzegawczym.
Nigdy nie należy przekazywać nikomu swojej karty bankomatowej ani numeru PIN. Ważne jest również zachowanie ostrożności przy inwestycjach, zwłaszcza w kryptowaluty. Należy unikać korzystania ze stron i aplikacji, których nie znamy lub których działania nie rozumiemy. Pamięć o tych zasadach może uchronić przed utratą oszczędności.
„Pamiętaj — policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy czy kosztowności. Za taką prośbą zawsze stoi oszust” - dodaje policja.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.