Sierżant Michał Czabrowski znów w mundurze. Co go zmusiło do pracy w Żabce?

2026-03-05 15:09

Sierżant Michał Czabrowski z Sopotu, którego sprawa zawieszenia w czynnościach służbowych stała się głośna, powrócił do pełnienia obowiązków. Sąd uchylił decyzję o odsunięciu go od pracy, uznając brak podstaw do dalszego zawieszenia. Funkcjonariusz, aby utrzymać rodzinę, musiał dorabiać jako dostawca, co spotkało się z dużym oddźwiękiem medialnym. Dziś ponownie patroluje ulice.

Prostokątna torba w kolorze khaki, z ciemniejszymi, czarnymi lamówkami i zamkami. Torba jest ustawiona na jasnym, jednolitym blacie lub powierzchni, na którą pada silne światło, rzucając wyraźny, ciemny cień torby w lewo i do przodu. W prawym górnym rogu torby widać fragment ciemnego paska wychodzącego poza kadr. Tło jest rozmyte, ciemne, z jaśniejszymi smugami światła na horyzoncie.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Prostokątna torba w kolorze khaki, z ciemniejszymi, czarnymi lamówkami i zamkami. Torba jest ustawiona na jasnym, jednolitym blacie lub powierzchni, na którą pada silne światło, rzucając wyraźny, ciemny cień torby w lewo i do przodu. W prawym górnym rogu torby widać fragment ciemnego paska wychodzącego poza kadr. Tło jest rozmyte, ciemne, z jaśniejszymi smugami światła na horyzoncie.

Dorabiał by utrzymać córkę

Jeszcze rok temu sierżant Michał Czabrowski mierzył się z trudną sytuacją, która znacząco odbiegała od jego codziennych obowiązków policjanta. Zamiast standardowej służby, musiał poświęcać czas na rozwiezienie towaru do sklepów Żabka, aby zapewnić byt swojej rodzinie. Ta konieczność wynikała z zawieszenia w służbie po postawieniu mu zarzutów przez prokuraturę, co automatycznie skutkowało obcięciem wynagrodzenia.

Funkcjonariusz otrzymywał zaledwie połowę swojej podstawowej pensji, co pozbawiło go wszelkich dodatków i możliwości zarobku z nadgodzin. Przy dwuletniej córce oraz stałych wydatkach na czynsz, jedzenie i żłobek, zmniejszone dochody były niewystarczające do pokrycia bieżących rachunków. Sytuacja ta dramatycznie wpłynęła na życie prywatne i zawodowe policjanta z Sopotu.

Napięta interwencja w Sopocie

Źródłem wszystkich problemów była interwencja przeprowadzona we wrześniu 2024 roku na terenie Sopotu. Sierżant Czabrowski działał wówczas na wyraźne polecenie prokuratury, mając za zadanie zatrzymanie mężczyzny podejrzewanego o poważne przestępstwo, jakim było uprowadzenie dziecka. Cała akcja od samego początku charakteryzowała się wyjątkowo wysokim poziomem napięcia i ryzyka dla funkcjonariusza.

Zatrzymywany mężczyzna konsekwentnie odmawiał wykonania poleceń policjantów, wykazując się dużą agresją i stwarzając zagrożenie. Co więcej, zasłaniał się 10-letnim dzieckiem, utrudniając w ten sposób skuteczne i bezpieczne przeprowadzenie zatrzymania. W pobliżu miejsca zdarzenia znajdował się również duży nóż, co dodatkowo podnosiło poziom niebezpieczeństwa interwencji.

Zarzuty prokuratury. Co z uniewinnieniem?

Kluczowy moment interwencji został zarejestrowany przez kamerę umieszczoną przy paralizatorze, co stanowiło istotny dowód w dalszym postępowaniu. Mimo że zatrzymany mężczyzna zgłaszał doznane obrażenia, badający go lekarz nie potwierdził ich istnienia, co osłabiło podstawy do zarzucania policjantowi nieprawidłowego działania. To nagranie miało kluczowe znaczenie.

Następnie Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku przeprowadził postępowanie dyscyplinarne, które zakończyło się uniewinnieniem funkcjonariusza z zarzucanych mu czynów. Jednakże, pomimo tej decyzji, prokuratura zdecydowała się skierować sprawę do sądu, co z mocy prawa skutkowało automatycznym zawieszeniem sierżanta Czabrowskiego w służbie. To kontynuowanie sprawy budziło wiele pytań.

Sąd uchyla zawieszenie – powrót do służby?

Po wielu miesiącach niepewności i konieczności szukania dorywczych zajęć sąd podjął decyzję korzystną dla policjanta. Instytucja uznała, że nie ma uzasadnionych podstaw do dalszego odsuwania sierżanta Michała Czabrowskiego od pełnienia obowiązków służbowych. Ta decyzja otworzyła drogę do jego natychmiastowego powrotu do pracy w policji.

Dzięki postanowieniu sądu sierżant Czabrowski mógł ponownie założyć mundur i wrócić do patrolowania ulic Sopotu. Oznaczało to koniec z koniecznością dorabiania jako dostawca, co było dla niego dużym obciążeniem finansowym i psychicznym. Mundur, który przez długi czas pozostawał w szafie, ponownie stał się jego codziennym strojem, symbolizującym powrót do normalności.

Michał Czabrowski znów na ulicach

Wznowienie służby przez sierżanta Michała Czabrowskiego stanowi ważny sygnał dla środowiska policyjnego i opinii publicznej. Podkreśla, że funkcjonariusze działający w trudnych warunkach interwencji, nawet w obliczu początkowych zarzutów, mogą liczyć na sprawiedliwe rozpatrzenie ich spraw przez wymiar sprawiedliwości. To zakończenie długiego i stresującego okresu dla policjanta.

Decyzja sądu ostatecznie potwierdziła, że miejsce sierżanta Michała Czabrowskiego jest z powrotem na służbie, gdzie może kontynuować swoje obowiązki na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców. Powrót do munduru po tak długim zawieszeniu jest dla niego zarówno osobistym, jak i zawodowym zwycięstwem. Jest to historia o determinacji i walce o dobre imię.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.