Spis treści
Tragedia na "starej czwórce" w Małopolsce
Do tragicznego wypadku doszło w ubiegłym tygodniu, około godziny 5:45 rano, na drodze krajowej nr 94 w miejscowości Grodkowice, gmina Kłaj w Małopolsce. 39-letni Michał jechał rowerem do pracy, pokonując zaledwie 1200 metrów do celu. Niestety, na trasie doszło do fatalnego w skutkach zderzenia z 68-letnim pieszym, co miało tragiczny finał.
Michał, poruszający się na rowerze od Wieliczki w kierunku Bochni, stracił przytomność po upadku na jezdnię. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że pieszy szedł poboczem z przeciwnego kierunku. Lokalna społeczność Grodkowic jest wstrząśnięta i wspomina Michała jako osobę niezwykle pomocną oraz lubianą w całej wsi.
"Około godziny 5:45 na drodze krajowej nr 94 w miejscowości Grodkowice gmina Kłaj doszło do zdarzenia drogowego z udziałem rowerzysty i pieszego. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w zdarzeniu uczestniczyli 40-letni rowerzysta poruszający się od Wieliczki w kierunku Bochni, oraz 68-letni pieszy, idący poboczem z przeciwnego kierunku. Obaj uczestnicy poruszali się prawidłowo. W pewnym momencie doszło do zderzenia, w wyniku którego rowerzysta upadł na jezdnię i stracił przytomność" – poinformowała małopolska policja, apelując jednocześnie do świadków wypadku o kontakt.
Kim był Michał z Grodkowic?
Zmarły Michał był mieszkańcem Grodkowic, gdzie cieszył się powszechnym szacunkiem. Sąsiedzi opisują go jako wyjątkowo dobrego i uczynnego człowieka. Jego śmierć wywołała głęboki żal w lokalnej społeczności, która podkreśla, że był on wielkim wsparciem dla swoich rodziców.
Jedna z sąsiadek, która w dniu wypadku szła z Michałem do pracy, opowiedziała o ich ostatnim spotkaniu. Rozdzielili się na skrzyżowaniu tuż przed miejscem zdarzenia. Jej słowa potwierdzają, jak bardzo Michał był ceniony i jak wielką stratę poniosła cała wieś.
"To był wspaniały chłopak. Pomocny, miły i dobrze wychowany. Był wielkim wsparciem dla rodziców. Nie ma osoby w naszej miejscowości która by nie płakała po jego śmierci" – mówi sąsiadka zmarłego.
"Na skrzyżowaniu rozdzieliliśmy się. On pojechał w prawo, ja skręciła w lewo i poszłam na przystanek" – dodała sąsiadka.
Co wiadomo o pieszym?
Pieszy uczestniczący w wypadku, 68-letni mężczyzna, był według ustaleń policji nietrzeźwy. Co więcej, jest on dobrze znany lokalnej społeczności z nadużywania alkoholu. Mieszkańcy Grodkowic relacjonują, że pieszy, często nazywany "kapitanem" z racji rzekomej przeszłości jako pilot, od lat zmagał się z problemem alkoholowym.
Według relacji osób znających sprawę, w dniu wypadku "kapitan" wracał ze stacji benzynowej, gdzie prawdopodobnie kupił alkohol. Kiedy Michał mijał go na rowerze, pieszy miał się zatoczyć. Dokładne okoliczności tego zdarzenia są obecnie przedmiotem śledztwa prowadzonego przez policję w Wieliczce.
"Wiele lat temu sprowadził się tu i zamieszkał na działkach. Rodzina miała go wyrzucić z domu, bo nadużywał alkoholu. Tutaj także codziennie chodził pijany. Ludzie mówią na niego "kapitan", bo ponoć jest byłym pilotem" – powiedziała w rozmowie z Super Expressem osoba znająca kulisy wypadku.
Jakie są ustalenia policji?
Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku w Grodkowicach nadal trwa, a policja intensywnie bada wszystkie okoliczności zdarzenia. Rzecznik wielickiej policji potwierdził, że pieszy uczestniczący w wypadku był nietrzeźwy, co jest kluczowym elementem dochodzenia.
Funkcjonariusze apelują do wszystkich świadków wypadku o kontakt, który może pomóc w pełnym wyjaśnieniu przyczyn i przebiegu tego tragicznego zdarzenia. Zebrane zeznania i dowody pozwolą na odtworzenie momentu zderzenia i ustalenie odpowiedzialności.
"Śledztwo trwa, badamy okoliczności w których doszło do wypadku, mogę potwierdzić, że pieszy był nietrzeźwy" – poinformował w rozmowie z Super Expressem rzecznik wielickiej policji.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.