Spis treści
Zwiększona gotowość USA do ataku
Od tygodni spekuluje się o potencjalnym amerykańskim uderzeniu na Iran. Sytuacja pozostaje napięta pomimo trwających prób negocjacji. Anonimowy przedstawiciel Waszyngtonu, w rozmowie z portalem Axios, komentował przebieg negocjacji w Genewie, wskazując na rolę Iranu. Pentagon tymczasowo przenosi część personelu wojskowego z Bliskiego Wschodu do Europy i USA.
Doniesienia mediów, takich jak CBS, wskazują, że czołowi wojskowi będą gotowi do przeprowadzenia uderzeń na Iran już w sobotę. Nie oznacza to jednak automatycznie wybuchu wojny. Sytuacja charakteryzuje się niepewnością, a brak jednoznacznej decyzji Donalda Trumpa budzi pytania. Amerykanie gromadzą siły w regionie, a Iran odpowiada manewrami.
"Irański minister spraw zagranicznych powiedział Kushnerowi i Witkoffowi wiele pozytywnych rzeczy, ale diabeł tkwi w szczegółach. Piłka jest po stronie Iranu, więc zobaczymy" - powiedział anonimowy przedstawiciel Waszyngtonu w rozmowie z portalem Axios.
Manewry Iranu w cieśninie Ormuz
Iran również wzmacnia swoje pozycje w regionie. Irańskie media informują o rozpoczęciu manewrów marynarki wojennej w strategicznej cieśninie Ormuz. To kluczowe miejsce dla globalnego handlu ropą i gazem, a jego ewentualna blokada mogłaby wywołać poważny chaos na świecie.
Działania obu stron eskalują napięcia militarne w Zatoce Perskiej. Skutki ewentualnego konfliktu mogą mieć dalekosiężne konsekwencje dla stabilności regionalnej i międzynarodowej gospodarki. Obserwatorzy zwracają uwagę na wzajemne demonstracje siły.
Dlaczego Trump grozi Iranowi wojną?
Donald Trump od miesięcy formułuje groźby wobec Iranu, wskazując na dwa główne preteksty. Pierwszym z nich jest irański program nuklearny, który Teheran określa jako cywilny i pokojowy. Waszyngton natomiast uważa go za program wojskowy, zdolny do produkcji broni atomowej.
Drugim powodem są krwawe rozprawianie się z protestami, które wybuchły w Iranie na przełomie 2025 i 2026 roku. Iran oskarża Izrael i USA o organizację tych wewnętrznych manifestacji. W ich wyniku śmierć poniosły tysiące osób; niektóre źródła, jak Iran International, podają liczbę 35 tysięcy zabitych manifestantów.
Wstrzymane rozkazy i sojusze
Trump ogłosił, że wstrzymuje rozkazy do ataku na Iran, argumentując, iż Iran zaprzestał zabijania demonstrantów. Decyzja ta nastąpiła po odwołaniu egzekucji 800 zatrzymanych osób. Jednak organizacje z siedzibą na Zachodzie równocześnie podawały alarmujące dane dotyczące liczby zabitych.
Iran oraz cieśnina Ormuz pozostają kluczowe dla globalnego handlu ropą naftową. Reżim ajatollahów jest uznawany przez Izrael, głównego sojusznika USA w regionie, za wroga numer jeden. To dodatkowo komplikuje sytuację geopolityczną.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.