Spis treści
Węgierskie wybory parlamentarne 2024
W obliczu zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech, planowanych na niedzielę 12 kwietnia, sondaże wskazują na znaczące zmiany w układzie sił politycznych. Opozycyjna Partia Szacunku i Wolności (TISZA), dowodzona przez Pétera Magyara, zdobywa coraz większe poparcie, przewyższając w większości badań rządzący Fidesz premiera Viktora Orbána. To stawia Magyara w roli potencjalnego kandydata na nowego szefa rządu.
Z analiz wynika, że poza Fideszem i TISZĄ, jedynie skrajnie prawicowa partia Mi Hazank ma realne szanse na przekroczenie progu wyborczego i wejście do parlamentu. Péter Magyar, były działacz Fideszu, zyskał szerszą rozpoznawalność w 2024 roku, szczególnie po ujawnieniu afery związanej z ułaskawieniem osoby skazanej za tuszowanie pedofilii, co doprowadziło do rezygnacji ówczesnej prezydentki Katalin Novak.
Program i cele partii TISZA
Partia Szacunku i Wolności (TISZA) powstała w 2020 roku jako proeuropejskie ugrupowanie centroprawicowe, jednak jej działalność nabrała tempa w 2024 roku, kiedy przewodnictwo objął Péter Magyar. Polityk wystartował z listy TISZY w wyborach do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 roku, zdobywając drugie miejsce w kraju i wprowadzając siedmiu deputowanych. Pomimo wcześniejszych deklaracji, Magyar przyjął mandat w PE, a TISZA dołączyła do Europejskiej Partii Ludowej.
Magyar objął formalnie stanowisko przewodniczącego TISZY w lipcu 2024 roku. Partia przedstawia się jako siła dążąca do odsunięcia Viktora Orbána od władzy, świadomie unikając jednoznacznego przypisania ideologicznego w celu pozyskania szerokiego elektoratu. W programie zaprezentowanym w lutym partia obiecała nie podnosić podatku PIT, odmrozić fundusze unijne, odbudować rządy prawa, prowadzić prozachodnią politykę zagraniczną oraz poprawić stan opieki zdrowotnej, oświaty i systemu socjalnego.
Rozwód i oskarżenia o przemoc
Życie prywatne lidera partii TISZA, Pétera Magyara, również budzi zainteresowanie opinii publicznej. Magyar był wcześniej żonaty z Judit Vargą, byłą węgierską minister sprawiedliwości, która zakończyła urzędowanie w 2023 roku. Para pobrała się w 2006 roku i doczekała się trójki dzieci, jednak ich małżeństwo zakończyło się rozwodem w 2023 roku w atmosferze skandalu.
Rozwód zbiegł się w czasie z rezygnacją Vargi z funkcji ministra, co początkowo tłumaczono planami kandydowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jednakże na jaw wyszła również sprawa ułaskawienia przez prezydenta osoby pomagającej ukryć przestępstwo pedofilskie w sierocińcu, którą kontrasygnowała Varga. Między byłymi małżonkami narosły poważne konflikty, a Varga publicznie oskarżała Magyara o przemoc domową i szantaż.
Judit Varga o konflikcie z mężem
Judit Varga, będąca sojuszniczką Viktora Orbána, wykluczyła swój powrót do życia publicznego, deklarując, że nastąpi to dopiero, gdy Péter Magyar "zapłaci za swoją zdradę". W czasie jednej z rozpraw sądowych, gdzie występowała jako świadek, powróciła do sprawy byłego męża. Wówczas publicznie skomentowała jego zachowanie w kontekście ich rozstania i oskarżeń o manipulację.
Była minister sprawiedliwości została potajemnie nagrana przez Magyara, gdy pełniła jeszcze swoje stanowisko w rządzie Orbána. To nagranie stało się elementem konfliktu i szantażu, o którym wspominała Varga. Jej słowa rzucają światło na głębokie podziały i wzajemne oskarżenia, które towarzyszyły zakończeniu ich małżeństwa.
"Co to za człowiek? Kiedy jego żona nie może już znieść niewiarygodnego dramatu i nadużyć, przez które przechodzi i ogłasza, że chce rozwodu, stosuje tę nikczemną manipulację. A kiedy płacze i błaga, na przemian terroryzując ją, że nie może się z nią rozwieść, zaczyna ją szantażować."
Afera z "sekstaśmą" Pétera Magyara
Sam Péter Magyar również doświadczył szantażu, co ujawniło się kilka miesięcy temu w związku z aferą dotyczącą tak zwanej "sekstaśmy". Polityk publicznie opisał okoliczności powstania nagrania z jego udziałem, dzieląc się szczegółami z mediami społecznościowymi. Zdarzenie to miało miejsce na krótko przed wyborami.
Magyar sugerował, że upublicznienie tej afery w tym konkretnym momencie nie było przypadkiem. Jego wyjaśnienia miały na celu przedstawienie kontekstu sytuacji i odparcie zarzutów szantażu, które miały na celu osłabienie jego pozycji politycznej przed kluczowymi głosowaniami. Polityk przedstawił swoją wersję wydarzeń.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.