Spis treści
Eksplozja w Wenezueli Dron uderzył w port narkotykowy?
W ostatnich dniach media obiegła szokująca informacja o potężnej eksplozji, która wstrząsnęła wenezuelskim portem, a według doniesień amerykańskiej telewizji CNN, za ten atak odpowiadała Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA), wykorzystując do operacji zaawansowanego drona. Początkowo prezydent Donald Trump unikał bezpośredniego potwierdzenia tych rewelacji, odpowiadając wymijająco na pytania reporterów dotyczące odpowiedzialności za incydent. Jednakże, jego późniejsze, bardziej otwarte wypowiedzi, rozwiały wszelkie wątpliwości, jednoznacznie wskazując na zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w akcję wymierzoną w kluczowy punkt przemytu. To zdarzenie stanowi kolejny, być może najbardziej drastyczny, odcinek w narastającej spirali napięć na linii Waszyngton-Caracas.
Donald Trump, komentując całe zdarzenie podczas wystąpienia na Florydzie, w obecności premiera Izraela Benjamina Netanjahu, otwarcie przyznał: „Zaatakowaliśmy wszystkie statki, a teraz uderzyliśmy w obszar… to obszar organizacji przemytu. To tam to robią i tego już nie ma”. Słowo „implement”, użyte w jego wypowiedzi, jak podkreśla brytyjska stacja BBC, sugeruje, że zaatakowany port nie był przypadkowym celem, lecz istotnym i strategicznym ogniwem w łańcuchu przerzutu nielegalnych substancji. Prezydent USA wyraźnie dał do zrozumienia, że celem ataku był newralgiczny punkt dla narkotykowego biznesu, który, jego zdaniem, miał zostać całkowicie zneutralizowany. Mówił o „poważnej eksplozji w doku, gdzie ładuje się łodzie narkotykami”, co dodatkowo podkreślało naturę operacji.
„Nie chcę tego mówić. Wiem dokładnie, kto to był, ale nie chcę mówić, kto to był”
„Zaatakowaliśmy wszystkie statki, a teraz uderzyliśmy w obszar… to obszar organizacji przemytu. To tam to robią i tego już nie ma”
„Doszło do poważnej eksplozji w doku, gdzie ładuje się łodzie narkotykami”
Dlaczego USA atakują Wenezuelę Stanowisko Trumpa?
Operacja w wenezuelskim porcie to zaledwie jeden z wielu, często brutalnych, elementów znacznie szerszej i długotrwałej kampanii, jaką Stany Zjednoczone prowadzą przeciwko reżimowi Nicolasa Maduro. Od początku września Amerykanie systematycznie atakują kolejne łodzie na Morzu Karaibskim, konsekwentnie twierdząc, że ich nadrzędnym celem jest likwidacja rozległych siatek przemytników narkotyków, które destabilizują region. Te bezwzględne działania, według dostępnych danych, miały już dramatyczne konsekwencje ludzkie, prowadząc do tragicznej śmierci 107 osób, co budzi pytania o granice interwencji. Prezydent Trump niejednokrotnie wzywał do ustąpienia Maduro ze stanowiska, otwarcie oskarżając go o kierowanie potężnym kartelem narkotykowym, który, zdaniem Waszyngtonu, zalewa amerykański rynek śmiercionośnymi substancjami, przyczyniając się do kryzysu opioidowego.
Eskalacja konfliktu objęła również sferę ekonomii i suwerenności morskiej. W połowie grudnia Donald Trump podjął bezprecedensowe kroki, decydując się na przejęcie, przy użyciu amerykańskiego wojska, wenezuelskiego tankowca, a następnie wprowadzając totalną blokadę na wszystkie jednostki pływające związane z Wenezuelą, zarówno te wpływające, jak i wypływające z jej portów. Waszyngton oficjalnie uznał reżim w Caracas za „zagraniczną organizację terrorystyczną”, co stanowiło kluczową podstawę prawną i polityczną dla wprowadzenia tak szeroko zakrojonych sankcji oraz agresywnych działań. Decyzje te, często ogłaszane z pompą w mediach społecznościowych, jasno zarysowały bezkompromisowe stanowisko USA wobec wenezuelskiego rządu, wskazując na brak tolerancji dla jego polityki i rzekomych powiązań z przestępczością zorganizowaną.
„Wenezuela jest całkowicie okrążona przez największą w historii armadę sformowaną w Ameryce Południowej. Będzie ona coraz większa, a szok dla nich będzie nieporównywalny z niczym, co widzieli wcześniej dopóki nie zwrócą USA całej ropy, ziemi i innych aktywów, które nam skradli. Nielegalny reżim Maduro wykorzystuje ropę z tych skradzionych pól naftowych do finansowania samego siebie, terroryzmu narkotykowego, handlu ludźmi, morderstw i porwań. Ze względu na kradzież naszych aktywów i z wielu innych względów, w tym terroryzmu, przemytu narkotyków i handlu ludźmi, wenezuelski reżim został uznany za ZAGRANICZNĄ ORGANIZACJĘ TERRORYSTYCZNĄ”
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.