Spis treści
Nostradamus Bałkanów. Kim była Baba Wanga?
Choć od śmierci bułgarskiej mistyczki upłynęło już trzydzieści lat, Vangelija Pandeva Gusztierowa, znana jako Baba Wanga, wciąż pozostaje tematem ożywionych dyskusji. Co roku, z nadejściem nowych miesięcy, wracają spekulacje na temat jej kontrowersyjnych przepowiedni, które – zdaniem jej zagorzałych zwolenników – miały się spełnić z zadziwiającą dokładnością. To właśnie Wandze przypisuje się przewidzenie tak dramatycznych wydarzeń, jak katastrofa w Czarnobylu czy zamachy terrorystyczne z 11 września 2001 roku.
Urodzona w 1911 roku, Wanga zyskała swój znamienny przydomek „Nostradamusa Bałkanów” po utracie wzroku, co miało obdarzyć ją „trzecim okiem” i zdolnością do postrzegania przyszłości. Kiedy latem 1997 roku świat obiegła tragiczna wiadomość o wypadku księżnej Diany w Paryżu, wiele osób natychmiast przypomniało sobie słowa mistyczki. W połowie lat 90. Baba Wanga miała ponoć mówić o „pięknej kobiecie z Zachodu, która zginie w żelaznym rydwanie”, co dla wielu stało się dowodem jej niezwykłego daru.
Wanga a COVID-19. Kontrowersje wokół przepowiedni
W ostatnich latach, szczególnie w kontekście globalnej pandemii, Babie Wandze często przypisywano również przewidzenie pojawienia się COVID-19. Jednakże, to twierdzenie od samego początku budziło i nadal budzi znaczne wątpliwości, stawiając pod znakiem zapytania rzetelność niektórych interpretacji. Bułgarska mistyczka nigdy nie wskazała konkretnej daty pojawienia się światowego problemu zdrowotnego, który tak drastycznie wpłynął na życie miliardów ludzi.
Co więcej, światło na tę kwestię rzuciła Neshka Robeva, krewna jasnowidzki, podkreślając, że wizja rzekomo odnosząca się do koronawirusa miała w rzeczywistości dotyczyć znacznie odleglejszych czasów. Według Robevej, Wanga mówiła o chorobach, które pojawią się „po raku i AIDS”, a co najważniejsze – zanim to nastąpi, „nasze groby zarosną już trawą”. To wyraźnie wskazuje, że przepowiednia dotyczyła wydarzeń znacznie bardziej odległych niż rok 2020.
"nadejdą czasy, że będą o wiele groźniejsze choroby niż te. Zanim to nastąpi, nasze groby zarosną już trawą"
Kiedy technologia posunie się za daleko? Wizje 2026
Co zatem Baba Wanga mówiła w ubiegłym stuleciu o roku 2026, który zbliża się wielkimi krokami? Według przypisywanych jej wizji, ludzkość zbliży się do swoistego punktu krytycznego, w którym z przerażeniem uświadomi sobie, że „posunęła się za daleko”. Ta intrygująca przepowiednia ma dotyczyć przede wszystkim niekontrolowanego rozwoju technologii oraz drastycznego spadku moralności społeczeństwa.
Zwolennicy mistyczki twierdzą, że Wanga przewidywała moment, w którym ludzie zbiorowo uznają, iż przekroczyli wszelkie etyczne i technologiczne granice. Ten proces nie miałby jednak przybrać formy pojedynczego, spektakularnego wydarzenia, lecz rozwijać się stopniowo, niczym powolna, lecz nieunikniona erozja wartości. Wszystko to pod wpływem narastających napięć globalnych oraz przełomów naukowych, które zasadniczo zmienią relacje międzyludzkie, a proces ten ma rozpocząć się już w 2026 roku.
Sztuczna inteligencja. Czy AI nas oszuka?
W kontekście dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji, wizje Baby Wangi na rok 2026 nabierają zupełnie nowego wymiaru. Dziś coraz częściej mówi się o zagrożeniu, że AI może nie tylko odebrać ludziom wiele zawodów, ale także wprowadzać niewyobrażalny chaos w przestrzeni publicznej. Już teraz społeczeństwo, przeglądając internet, ma coraz większy problem z odróżnieniem treści autentycznych od tych całkowicie wygenerowanych przez sztuczną inteligencję.
Dobrym przykładem tej cyfrowej pułapki jest niedawna sytuacja opisana przez Wirtualne Media, która zaczęła się pod koniec 2025 roku. Emocjonalny wpis na profilu „Spotted: Olsztyn” opisał rzekome znieważenie matki przez mężczyzn w autobusie, publikując zdjęcie z kamer miejskich, które okazało się mistyfikacją AI. Mimo to historię bez weryfikacji podchwycili internauci, a frustracja społeczeństwa, czującego się oszukiwanym przez algorytmy, z pewnością będzie rosnąć.
Trzecia wojna światowa i obcy? Mroczne przepowiednie
Moment, w którym społeczeństwo uświadomi sobie, że technologia „posunęła się za daleko”, to tylko jedna z kilku rzekomych wizji Baby Wangi na 2026 rok. Kolejne, trzeba przyznać, nie napawają optymizmem, jak choćby mroczne ostrzeżenie przed wybuchem III wojny światowej. Ta przepowiednia brzmi szczególnie złowieszczo w obliczu narastających napięć międzynarodowych, gdzie w tle majaczą potencjalne konflikty.
Jeszcze bardziej nieprawdopodobną wizją wydaje się wkroczenie do ziemskiej atmosfery ogromnego statku kosmicznego, choć mistyczka nie sprecyzowała intencji przybyszów. Dla części jej zwolenników, zwłaszcza tych zafascynowanych teorią spiskową, przepowiednia ta zyskuje dodatkowy wymiar w kontekście wzrostu liczby zgłaszanych obserwacji niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych (UAP). Warto jednak pamiętać, że Gusztierowa wieszczyła już pojawienie się obcych w 2025 roku podczas dużego wydarzenia sportowego, co ostatecznie nie nastąpiło.
Dalsza przyszłość. Koniec świata według Wangi
Lista kontrowersyjnych przepowiedni, w których obca cywilizacja odgrywa kluczową rolę, jest znacznie dłuższa niż tylko ta na rok 2026. Zdaniem Baby Wangi, Ziemia ma wejść w konflikt z cywilizacją z Marsa, ale dopiero w odległym roku 3002. Jeszcze wcześniej, bo w 2033 roku, mistyczka przewidywała topnienie polarnych czap lodowych, co doprowadzi do drastycznego wzrostu poziomu mórz na całym świecie.
Wizje Bułgarki sięgają nawet sfery medycyny przyszłości – w 2046 roku społeczeństwo ma już na masową skalę produkować sztuczne organy. Jednak najdalsze i najbardziej dramatyczne przepowiednie to te dotyczące końca ludzkości na Ziemi. Według Wangi, w 3797 roku ludzie będą zmuszeni opuścić naszą planetę, ponieważ stanie się ona niezdatna do życia, a w ostatecznym rozrachunku, w 5079 roku, ma nastąpić koniec świata.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.