Bijatyka w tureckim parlamencie. Czy polityka może być aż tak brutalna?

2026-02-12 11:20

W tureckim parlamencie doszło do skandalicznych scen, które obiegły światowe media. Posłowie opozycji, sprzeciwiając się zaprzysiężeniu kontrowersyjnego ministra sprawiedliwości Akina Gurleka, weszli w otwartą konfrontację z parlamentarzystami partii rządzącej. Agresywne przepychanki szybko przerodziły się w regularną bijatykę, rzucając cień na turecką scenę polityczną.

Długi korytarz z ciemnego drewna, oświetlony wpadającym światłem z otwartych drzwi na jego końcu, rozciąga się w głąb obrazu. Ściany po obu stronach korytarza wyłożone są panelami w odcieniach szarości i czerni, odbijającymi się w wypolerowanej, błyszczącej podłodze. Na suficie widać półokrągłą lampę oraz kamerę bezpieczeństwa.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Długi korytarz z ciemnego drewna, oświetlony wpadającym światłem z otwartych drzwi na jego końcu, rozciąga się w głąb obrazu. Ściany po obu stronach korytarza wyłożone są panelami w odcieniach szarości i czerni, odbijającymi się w wypolerowanej, błyszczącej podłodze. Na suficie widać półokrągłą lampę oraz kamerę bezpieczeństwa.

Parlament w Stambule – scena brutalnych starć?

Środowe posiedzenie tureckiego parlamentu, zamiast spokojnej debaty, zamieniło się w arenę niczym z ulicznej awantury. Sceny, które rozegrały się w tym szacownym miejscu, bardziej przypominały ustawkę pseudokibiców niż obrady demokratycznie wybranych przedstawicieli narodu. Nagrania z burzliwych zajść, na których posłowie okładają się pięściami, błyskawicznie obiegły internet i zszokowały opinię publiczną na całym świecie.

Głównym zarzewiem konfliktu była próba zablokowania ceremonii zaprzysiężenia nowego ministra sprawiedliwości, Akina Gurleka, przez posłów opozycji. Reakcja parlamentarzystów z rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) była natychmiastowa i równie agresywna. Ostatecznie, pomimo eskalacji przemocy i ogólnego chaosu, nowy minister zdołał złożyć przysięgę, otoczony ochronnym kordonem swoich partyjnych kolegów.

Akin Gurlek. Prokurator na celowniku

Kim właściwie jest Akin Gurlek, postać która wywołała taką falę sprzeciwu i fizycznej konfrontacji w parlamencie? Jego nazwisko od dawna budziło silne emocje i kontrowersje w tureckiej polityce. Jeszcze jako prokurator generalny Stambułu, Gurlek nadzorował szereg głośnych zatrzymań oraz procesów, które w dużej mierze dotyczyły polityków opozycji, co niejednokrotnie było interpretowane jako celowe represje.

Szczególne oburzenie i sprzeciw wywołała jego rola w sprawie Ekrema Imamoglu, demokratycznie wybranego burmistrza Stambułu. Aresztowanie i tymczasowe zatrzymanie tak prominentnej figury opozycji pod nadzorem Gurleka, było jaskrawym przykładem politycznych napięć, które od lat trawią turecki system sprawiedliwości. To właśnie ta historia stała się jednym z głównych powodów tak gwałtownego sprzeciwu wobec jego nominacji.

"Powołanie Gurleka na stanowisko ministra sprawiedliwości jest „wyraźną nagrodą” za działania wymierzone w opozycję" - napisała na platformie X wiceprzewodnicząca partii Gul Ciftci.

Polityczna nagroda czy praworządne działania?

Krytyka procesów prowadzonych pod nadzorem Gurleka była konsekwentna i płynęła ze strony całej opozycji, która niezmiennie widziała w nich działania motywowane politycznie, mające na celu osłabienie przeciwników rządzącej partii. Wiceprzewodnicząca partii Gul Ciftci otwarcie stwierdziła, że awans Gurleka to nic innego jak „wyraźna nagroda” za jego dotychczasowe zasługi w walce z opozycją.

Rząd, co zrozumiałe, ma na ten temat zupełnie inne zdanie, stanowczo odrzucając wszelkie oskarżenia o polityczne motywacje. Władze niezmiennie utrzymują, że Akin Gurlek działał zawsze zgodnie z obowiązującym prawem, a turecki wymiar sprawiedliwości jest niezależny od politycznych wpływów. Według nich, procesy polityków opozycji nie miały charakteru represji, lecz były zwyczajnym działaniem wymiaru sprawiedliwości, co jedynie pogłębia polaryzację i wzajemne oskarżenia.

Co jeszcze zmienił prezydent Erdogan?

Roszady w rządzie, za które odpowiada prezydent Erdogan, nie ograniczyły się jedynie do resortu sprawiedliwości. W tym samym czasie, gdy Gurlek obejmował nowe stanowisko, dokonano również istotnej zmiany w resorcie spraw wewnętrznych, co świadczy o szerszym zakresie politycznych manewrów w tureckim aparacie władzy. Dotychczasowego ministra Alego Yerlikayę zastąpił Mustafa Ciftci, były gubernator prowincji Erzurum.

Takie przetasowania w kluczowych ministerstwach, zwłaszcza w kontekście brutalnych starć w parlamencie, malują obraz polityki tureckiej jako areny ciągłych napięć i walki o wpływy. Każda decyzja personalna, zwłaszcza tak kontrowersyjna jak awans Akina Gurleka, staje się zarzewiem kolejnych konfrontacji, przekształcając debatę w fizyczną potyczkę i budząc poważne pytania o kondycję tureckiej demokracji.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.