Częściowe zawieszenie broni w Ukrainie. Czy tajemnicze decyzje z Abu Zabi zmienią losy konfliktu?

2026-01-29 14:02

Plotki o częściowym zawieszeniu broni na Ukrainie zyskują na sile. Rosyjscy blogerzy wojenni alarmują, że Moskwa i Kijów miały uzgodnić wstrzymanie ataków na infrastrukturę energetyczną przeciwnika. Informacje te, częściowo potwierdzone przez „Financial Times” w kontekście rozmów w Abu Zabi, dają iskierkę nadziei, choć Kreml pozostaje oszczędny w słowach, co budzi pytania o prawdziwe intencje stron i dalsze perspektywy konfliktu.

Gołąb w locie wypełnia centralną część kadru na tle jasnego, jednolitego nieba. Jego skrzydła są szeroko rozpostarte, ukazując upierzenie w odcieniach szarości z ciemniejszymi piórami na końcówkach i jasnymi obramowaniami. Szyja ptaka mieni się fioletowo-zielonym odcieniem, a jego głowa skierowana jest nieco w prawo. Poniżej tułowia widoczne są ciemniejsze pióra ogona.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Gołąb w locie wypełnia centralną część kadru na tle jasnego, jednolitego nieba. Jego skrzydła są szeroko rozpostarte, ukazując upierzenie w odcieniach szarości z ciemniejszymi piórami na końcówkach i jasnymi obramowaniami. Szyja ptaka mieni się fioletowo-zielonym odcieniem, a jego głowa skierowana jest nieco w prawo. Poniżej tułowia widoczne są ciemniejsze pióra ogona.

Wojenna cisza w eterze?

Wśród wrzawy medialnej i nieustannej eskalacji konfliktu na Ukrainie, niczym grom z jasnego nieba, pojawiły się doniesienia o niezwykłym obrocie spraw. To rosyjscy blogerzy wojenni, od dawna bacznie śledzący każdy ruch na froncie, jako pierwsi rozsiali informację o rzekomym częściowym zawieszeniu broni. Według nich, Rosja i Ukraina miały po cichu uzgodnić wstrzymanie wzajemnych ataków na kluczową infrastrukturę energetyczną, co dla wielu obserwatorów brzmiało niemal niewiarygodnie. Ten nieoficjalny rozejm miał wejść w życie już 28 stycznia o godzinie siódmej rano, co natychmiast wywołało falę spekulacji o jego faktycznych przyczynach i dalekosiężnych konsekwencjach.

Jeden z prominentnych blogerów, Władimir Romanow, otwarcie pisał na swoim kanale Telegram, precyzując zasięg domniemanego zakazu użycia ognia. Informował o wstrzymaniu ataków na cele w Kijowie i obwodzie kijowskim, a także na wszelką infrastrukturę energetyczną na terenie całej Ukrainy. Podobne sygnały docierały również ze strony ukraińskich odpowiedników, co nadawało plotkom dodatkowej wiarygodności, mimo braku oficjalnych potwierdzeń. To wszystko wskazuje na to, że za kulisami działo się coś więcej niż standardowa wymiana ognia, sugerując potencjalnie nowy etap w tej wyczerpującej wojnie, gdzie zimna kalkulacja bierze górę nad impasem militarnym.

"Mamy informację, że od godziny 7:00 Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej wprowadziły zakaz używania ognia wobec: wszelkich celów w Kijowie i obwodzie kijowskim oraz wszelkiej infrastruktury na terenie całej Ukrainy" - napisał Romanow.

Co na to Kreml?

Gdy temperatura spekulacji na temat potencjalnego rozejmu osiągnęła punkt wrzenia, oczy wszystkich zwróciły się w stronę Kremla, oczekując klarownego stanowiska. Rzecznik Dmitrij Pieskow, zapytany przez RBC-Ukraina o możliwe porozumienia dotyczące infrastruktury energetycznej, nie udzielił jednak jednoznacznej odpowiedzi, którą można by uznać za oficjalne potwierdzenie. Jego wymijająca wypowiedź: „Nie, nie mogę jeszcze tego komentować”, tylko dolała oliwy do ognia, sugerując, że za zasłoną milczenia kryje się coś, co nie jest jeszcze gotowe na publiczne ujawnienie. Taka reakcja Kremla jest charakterystyczna dla sytuacji, gdzie negocjacje toczą się w największej tajemnicy, z dala od reflektorów mediów.

Pieskow dodał również, że obecnie Kreml nie może publicznie potwierdzić informacji w tej kwestii, co samo w sobie jest formą potwierdzenia, że coś jest na rzeczy. Taka ostrożność może wynikać z chęci zachowania elastyczności negocjacyjnej, a także uniknięcia przedwczesnych deklaracji, które mogłyby zaszkodzić delikatnym rozmowom. Nieodparcie nasuwa to skojarzenia z wieloma historycznymi przykładami, gdzie dyplomacja w cieniu, choć niekiedy kontrowersyjna, okazywała się kluczowa dla przełomowych ustaleń. Pytanie tylko, czy cena tej tajemnicy nie okaże się zbyt wysoka dla zaufania publicznego.

„Nie, nie mogę jeszcze tego komentować” – odpowiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez RBC-Ukraina w odpowiedzi na pytanie o możliwe porozumienia o powstrzymaniu się od ataków na obiekty infrastruktury energetycznej.

Abu Zabi: Stolica tajnej dyplomacji?

Gdzie zatem miały zapaść te doniosłe decyzje, jeśli nie na jawnych konferencjach prasowych? Według ustaleń „Financial Times”, kluczowy przełom miał nastąpić w egzotycznym Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To właśnie tam, podczas niedawnych trójstronnych rozmów, miało dojść do uzgodnienia wstrzymania ognia w kwestii ataków na infrastrukturę energetyczną. Co więcej, Dmitrij Pieskow, choć milczał w sprawie szczegółów rozejmu, potwierdził, że kolejne planowane negocjacje w Abu Zabi mogą potrwać nawet dwa dni, „jeśli zajdzie taka potrzeba”, co tylko wzmacnia tezę o intensywności zakulisowych działań. Abu Zabi jawi się tu jako nowy, choć nieco zaskakujący, ośrodek międzynarodowej dyplomacji, gdzie ważą się losy jednego z największych konfliktów współczesnej Europy.

Kolejna runda rozmów, której celem jest zakończenie wojny w Ukrainie, ma rozpocząć się już 1 lutego, ponownie w Abu Zabi. Tym razem jednak, w odróżnieniu od poprzednich spotkań, negocjacje mają odbyć się wyłącznie między Kijowem a Moskwą, bez udziału Stanów Zjednoczonych. Sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował, że amerykańscy wysłannicy specjalni – Steve Witkoff i Jared Kushner – nie wezmą w nich udziału, co może sugerować albo inne priorytety dyplomatyczne, albo przekonanie, że bezpośrednie rozmowy są w tym momencie efektywniejsze. Wycofanie się USA z tej rundy stawia jednak pytanie o to, jak silny wpływ Waszyngton faktycznie ma na ostateczne kształtowanie pokojowych rozwiązań.

Pierwsze kroki w stronę pokoju?

Pierwsze trójstronne rozmowy, które miały miejsce w ZEA w dniach 23–24 stycznia i w których uczestniczyły Ukraina, Rosja oraz USA, zostały ocenione pozytywnie przez obie strony. Zarówno strona amerykańska, jak i Kijów, określiły spotkania jako „merytoryczne”, co w języku dyplomacji zazwyczaj oznacza postęp i konstruktywne podejście do trudnych tematów. Taka ocena daje nadzieję, że mimo braku oficjalnych komunikatów o zawieszeniu broni, rozmowy nie były jedynie kurtuazyjną wymianą zdań, ale faktycznym poszukiwaniem punktów stycznych.

Wstrzymanie ataków na infrastrukturę energetyczną, choć częściowe, może być postrzegane jako pierwszy, bardzo ostrożny krok w kierunku deeskalacji. Wcześniejsze ataki na sieci energetyczne były jednym z najbardziej wyniszczających aspektów wojny dla ludności cywilnej, zwłaszcza w obliczu nadchodzącej zimy. Jeśli plotki się potwierdzą, byłby to sygnał, że któraś ze stron, a może obie, jest gotowa do ustępstw, by uniknąć jeszcze większej katastrofy humanitarnej. To może być również test na zaufanie przed podjęciem bardziej kompleksowych negocjacji o prawdziwym zawieszeniu broni.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.