Demonstracje w Iranie rosną. Ile ofiar pochłonęły starcia z reżimem?

2026-01-02 10:41

W Iranie narastają uliczne demonstracje, obejmujące kilkadziesiąt miast, w tym Teheran. Agencje AFP, AP i Al Jazeera informują o starciach z policją i kilku ofiarach śmiertelnych. Bezpośrednią przyczyną protestów jest pogarszająca się sytuacja ekonomiczna, jednak tłem jest również trwające od niemal pół wieku rządy religijnych fundamentalistów. Protesty mogą być także elementem szerszego konfliktu z Izraelem i USA, które zapowiedziały wsparcie dla demonstrantów.

Długi, prosty korytarz o betonowych ścianach i podłodze biegnie od pierwszego planu w głąb obrazu. Po lewej stronie widoczne są regularnie rozmieszczone, pionowe, prostokątne filary lub panele, tworzące wnęki lub przejścia; najbliższy filar na pierwszym planie ma ciemne zacieki u dołu. Po prawej stronie widać tylko ciemną ścianę, z drobnymi rozjaśnieniami światła odbitego. Na końcu korytarza, w centralnej części, znajduje się jasny, biały prostokąt, wyglądający jak źródło światła lub otwarta przestrzeń, która stanowi jedyny jasny punkt w głębi tego ciemnego i monochromatycznego otoczenia. Całość utrzymana jest w chłodnej palecie szarości, czerni i bieli, z efektem zamglonego światła w oddali.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, prosty korytarz o betonowych ścianach i podłodze biegnie od pierwszego planu w głąb obrazu. Po lewej stronie widoczne są regularnie rozmieszczone, pionowe, prostokątne filary lub panele, tworzące wnęki lub przejścia; najbliższy filar na pierwszym planie ma ciemne zacieki u dołu. Po prawej stronie widać tylko ciemną ścianę, z drobnymi rozjaśnieniami światła odbitego. Na końcu korytarza, w centralnej części, znajduje się jasny, biały prostokąt, wyglądający jak źródło światła lub otwarta przestrzeń, która stanowi jedyny jasny punkt w głębi tego ciemnego i monochromatycznego otoczenia. Całość utrzymana jest w chłodnej palecie szarości, czerni i bieli, z efektem zamglonego światła w oddali.

Gwałtowne protesty w Iranie narastają

Agencje informacyjne, takie jak AP, AFP, CNN i Al Jazeera, donoszą o gwałtownych protestach w Iranie. Ludzie wychodzą na ulice w kilkudziesięciu miastach, atakując komisariaty i wchodząc w starcia z funkcjonariuszami policji. Te liczne demonstracje stanowią poważne wyzwanie dla rządzącego reżimu.

Źródła te potwierdzają, że w wyniku starć zginęło już kilka osób, a kilkanaście zostało rannych. Wcześniejsze doniesienia władz wskazywały na zatrzymanie co najmniej kilkudziesięciu demonstrantów. W mediach społecznościowych pojawiają się liczne materiały przedstawiające tłumy skandujące hasła przeciwko ajatollahom, w tym Alemu Chamenei, lecz ich weryfikacja jest utrudniona.

Dlaczego Irańczycy protestują?

Bezpośrednią przyczyną obecnych protestów jest dramatyczna sytuacja ekonomiczna w Iranie. Inflacja przekracza 40 procent, ceny żywności systematycznie rosną, a waluta krajowa traci na wartości. Na początku grudnia bieżącego roku to właśnie trudna sytuacja gospodarcza stała się powodem pierwszych protestów właścicieli sklepów, które szybko przerodziły się w szersze demonstracje.

Od początku grudnia do sklepikarzy dołączyli studenci z dziesięciu uniwersytetów, a hasła protestacyjne stały się bardziej ogólne, kierując się przeciwko całemu reżimowi. Nie wszystkim Irańczykom odpowiada religijna dyktatura, która rządzi krajem od islamskiej rewolucji w 1979 roku. Władze podporządkowują całe życie obywateli zasadom islamu, co często prowadzi do sprzeciwu społecznego.

Religijny reżim w Iranie i prawa kobiet

Od rewolucji islamskiej w 1979 roku Iran jest rządzony przez ajatollahów, którzy narzucają obywatelom surowe przepisy religijne. Kilka lat temu masowe protesty wybuchły po tym, jak policja miała skatować kobietę na śmierć z powodu zbyt niedbałego zasłaniania włosów, co tylko wzmogło niezadowolenie społeczne. W Iranie obowiązuje wiele restrykcji, które znacząco ograniczają prawa kobiet.

Do zakazów należy seks pozamałżeński. Kobieta nie może również wyrobić paszportu ani wyjechać z kraju bez zgody męża, a także nie może pracować bez jego pozwolenia. W przypadku rozwodu dzieci są zazwyczaj odbierane matce, co budzi sprzeciw i frustrację wielu obywateli. Takie restrykcje są jednym z powodów narastających demonstracji.

Kto wzywa do obalenia władz?

Część manifestantów wznosi okrzyki domagające się oddania władzy Rezie Pahlawiemu, synowi szacha Mohammada Rezy Pahlawiego, obalonego w 1979 roku. Sześćdziesięcioczteroletni Reza Pahlawi już w czerwcu tego roku publicznie wezwał do obalenia rządzących ajatollahów, deklarując zjednoczenie irańskiej opozycji i prosząc państwa trzecie o pomoc.

Pahlawi, w rozmowie z agencją AFP, oświadczył, że wkracza, aby przewodzić transformacji w Iranie. Stwierdził, że sytuacja polityczna stanowi „irański moment Muru Berlińskiego” i zaapelował do Zachodu, aby nie marnował czasu na rozmowy z „upadającym reżimem ajatollaha Alego Chameneiego”. Według Pahlawiego Zachód powinien wspomóc jego przeciwników, przyspieszając upadek reżimu.

Reza Pahlawi: wezwania do transformacji

„Wkraczam, by przewodzić transformacji w Iranie” – powiedział Reza Pahlawi agencji AFP.

„Ten reżim upada (...). Można ten proces przyspieszyć, stając tym razem po stronie narodu irańskiego, a nie rzucając temu reżimowi kolejne koło ratunkowe, które pozwoliłoby mu przetrwać” – powiedział Pahlawi.

Pahlawi już w lutym podczas szczytu Praw Człowieka i Demokracji w Genewie przekonywał, że „nadszedł czas, aby działać”.

„Dlatego odpowiadam na wezwanie moich współobywateli, by poprowadzić transformację – nie dla siebie, nie dla stanowiska czy władzy, lecz z poczucia obowiązku jako patriota” – mówił wówczas w Genewie.

USA gotowe pomóc demonstrantom

Pojawiają się głosy sugerujące, że protesty w Iranie mogą być podsycane lub inspirowane przez obce państwa. Możliwe jest również, że demonstranci otrzymają wsparcie z zewnątrz. Donald Trump publicznie zapowiedział interwencję USA, jeśli władze w Teheranie użyją siły wobec protestujących.

„Jeżeli władze w Teheranie będą strzelać i brutalnie zabijać manifestantów USA przyjdą im z odsieczą. Jesteśmy uzbrojeni i gotowi do akcji” - napisał dziś Donald Trump w mediach społecznościowych.

„Jeżeli władze w Teheranie będą strzelać i brutalnie zabijać manifestantów USA przyjdą im z odsieczą. Jesteśmy uzbrojeni i gotowi do akcji” - napisał dziś Donald Trump w mediach społecznościowych.

Reakcja władz Iranu na protesty

W odpowiedzi na narastające protesty prokurator generalny Iranu wydał ostrzeżenie. Zapowiedział, że każda próba przekształcenia demonstracji ekonomicznych w zagrożenie dla bezpieczeństwa lub niszczenie mienia publicznego spotka się ze zdecydowaną reakcją. Władze nie będą tolerować wdrażania zewnętrznie opracowanych scenariuszy.

„Każda próba przekształcenia protestów ekonomicznych w narzędzie zagrażające bezpieczeństwu, niszczenie mienia publicznego lub wdrażania zewnętrznie opracowanych scenariuszy nieuchronnie spotka się z prawną, proporcjonalną i zdecydowaną reakcją” – powiedział w środę prokurator generalny Iranu.

„Każda próba przekształcenia protestów ekonomicznych w narzędzie zagrażające bezpieczeństwu, niszczenie mienia publicznego lub wdrażania zewnętrznie opracowanych scenariuszy nieuchronnie spotka się z prawną, proporcjonalną i zdecydowaną reakcją” – powiedział w środę prokurator generalny Iranu.

Iran w stanie wojny? Słowa prezydenta

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian stwierdził, że kraj znajduje się w stanie wojny z Ameryką, Izraelem i Europą. W rozmowie z przedstawicielami oficjalnej strony ajatollaha Alego Chameneiego, cytowany przez Al Jazeerę, zaznaczył, że te państwa nie chcą, aby Iran osiągnął stabilność i rozwój. Słowa te wskazują na głębokie napięcia geopolityczne.

„Moim zdaniem jesteśmy w stanie wojny z Ameryką, Izraelem i Europą. Nie chcą, żeby nasz kraj stanął na nogi” – powiedział parę dni temu prezydent Iranu Masud Pezeszkian w rozmowie z przedstawicielami oficjalnej strony internetowej ajatollaha Alego Chameneiego, cytowany też m.in. przez Al Jazeerę.

„Moim zdaniem jesteśmy w stanie wojny z Ameryką, Izraelem i Europą. Nie chcą, żeby nasz kraj stanął na nogi” – powiedział parę dni temu prezydent Iranu Masud Pezeszkian w rozmowie z przedstawicielami oficjalnej strony internetowej ajatollaha Alego Chameneiego, cytowany też m.in. przez Al Jazeerę.

Czy Iran jest gotowy na atak?

Prezydent Pezeszkian dodał, że Stany Zjednoczone, Izrael i kraje europejskie prowadzą „pełnowymiarową wojnę” przeciwko Iranowi, ale kraj nie zamierza się poddać. Zapewnił, że w razie kolejnego militarnego starcia Iran odpowie mocniej niż poprzednio, podkreślając wzmocnienie swoich sił zbrojnych.

„Nasze drogie siły zbrojne wykonują swoje zadania z dużą siłą i teraz, jeśli chodzi o sprzęt i siłę roboczą, pomimo wszystkich problemów, jakie mamy, są silniejsze niż wtedy, gdy zaatakowały” – powiedział Pezeszkian, odnosząc się do wcześniejszego konfliktu z Iranem sprzed pół roku i amerykańskich ataków na irańskie instalacje nuklearne. Zapewnił, że kraj jest gotowy na ewentualną eskalację.

„Nasze drogie siły zbrojne wykonują swoje zadania z dużą siłą i teraz, jeśli chodzi o sprzęt i siłę roboczą, pomimo wszystkich problemów, jakie mamy, są silniejsze niż wtedy, gdy zaatakowały” – powiedział Pezeszkian.

„Więc jeśli zechcą zaatakować, naturalnie spotkają się z bardziej zdecydowaną odpowiedzią” - zapewnił prezydent.

„Ta wojna jest gorsza niż wojna Iraku z nami. Jeśli dobrze to zrozumieć, ta wojna jest o wiele bardziej złożona i trudna niż tamta wojna” – dodał.

Konflikt nuklearny z Izraelem i USA

Wcześniejsze działania militarne nasiliły napięcia w regionie. 13 czerwca nad ranem Izrael przeprowadził zmasowany atak na Iran w ramach operacji Powstający Lew. Teheran określił te działania jako „deklarację wojny”. Pociski rakietowe spadły na wiele miejsc, a czołowi generałowie i naukowcy zajmujący się programem nuklearnym Iranu zostali zabici.

Premier Benjamin Netanjahu ogłosił, że ataki miały charakter prewencyjny i miały uniemożliwić Iranowi zdobycie broni atomowej, która zagrażałaby istnieniu Izraela. Iran odpowiedział odwetem, ostrzeliwując Tel Awiw i Jerozolimę. Konflikt nuklearny pozostaje jednym z głównych źródeł napięć w relacjach między państwami.

Amerykański wywiad: brak broni jądrowej?

W czerwcu CNN donosiło, powołując się na amerykańskie oceny wywiadowcze, że Iran nie dążył aktywnie do posiadania broni jądrowej. Według tych informatorów, krajowi brakowało nawet trzech lat, aby wyprodukować i dostarczyć broń atomową do celu. Informacje te stoją w sprzeczności z twierdzeniami Izraela.

Waszyngton jednak militarnie i politycznie wspiera Izrael. W nocy z 21 na 22 czerwca USA zbombardowały trzy irańskie obiekty nuklearne, w tym ten w Fordo. Działania te podkreślają złożoność sytuacji w regionie oraz głębokie podziały między kluczowymi graczami na arenie międzynarodowej.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.