Donald Trump przysnął w Białym Domu. Czy wiek zaczyna dawać o sobie znać?

Donald Trump, obecny prezydent USA, w wieku 79 lat, według doniesień "The New York Times", coraz wyraźniej pokazuje oznaki starzenia. Pomimo kreowania wizerunku osoby pełnej energii, analizy wskazują na spadek liczby spotkań i krótsze godziny pracy. Ostatni incydent przysypiania w Gabinecie Owalnym budzi pytania o jego kondycję.

Duży, beżowy fotel o klasycznej, bogato rzeźbionej ramie z ciemnego drewna dominuje w centrum obrazu, jego tapicerka wydaje się lekko szorstka w dotyku. Na siedzeniu i oparciu fotela leży złożony szary pled, z frędzlami wystającymi z przodu. Obok fotela, po prawej stronie, znajduje się ciemnobrązowe biurko, na którym leży zamknięta książka z jasnymi stronami, a na niej okulary w cienkich, metalowych oprawkach. Nad książką i okularami stoi klasyczna lampka biurkowa w kolorze mosiądzu, emitująca ciepłe, żółte światło, które rozświetla część blatu i fragment ściany za biurkiem, ukazując jej lekko beżowy odcień. W tle po lewej stronie widać okno z zasłonami w odcieniu szarości.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Duży, beżowy fotel o klasycznej, bogato rzeźbionej ramie z ciemnego drewna dominuje w centrum obrazu, jego tapicerka wydaje się lekko szorstka w dotyku. Na siedzeniu i oparciu fotela leży złożony szary pled, z frędzlami wystającymi z przodu. Obok fotela, po prawej stronie, znajduje się ciemnobrązowe biurko, na którym leży zamknięta książka z jasnymi stronami, a na niej okulary w cienkich, metalowych oprawkach. Nad książką i okularami stoi klasyczna lampka biurkowa w kolorze mosiądzu, emitująca ciepłe, żółte światło, które rozświetla część blatu i fragment ściany za biurkiem, ukazując jej lekko beżowy odcień. W tle po lewej stronie widać okno z zasłonami w odcieniu szarości.

Wizerunek a rzeczywistość Donalda Trumpa

Donald Trump, pełniący urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych po raz drugi, ma 79 lat. Mimo usilnych prób ukrywania oznak starzenia przez niego i jego administrację, doniesienia z "The New York Times" wskazują na coraz bardziej widoczne efekty wieku. Administracja prezydenta USA kreuje wizerunek człowieka pełnego energii, który nie potrzebuje odpoczynku, przypominającego "ludzika z reklamy popularnych baterii".

Dziennik "NYT" zwraca uwagę na to, jak Donald Trump umiejętnie buduje swój wizerunek za pośrednictwem mediów społecznościowych, angażując się w ostre interakcje z reporterami i wygłaszając przemówienia pełne "partyjnego jadu". Jego strategia zawsze obejmowała uderzanie w starszego od siebie Joe Bidena, aby odwrócić uwagę od własnego wieku. Krytykował go, twierdząc, że Biden "śpi cały czas".

"79-letni Trump jest najstarszą osobą wybraną na urząd prezydenta i widać coraz bardziej, że się starzeje" - pisze "The New York Times".

"Dzięki przyciągającym uwagę postom w mediach społecznościowych, zaciętym interakcjom z reporterami i przemówieniom pełnym partyjnego jadu, Trump potrafi emanować nieprzerwaną energią, męskością i wytrzymałością fizyczną" - pisze "NYT".

"On śpi cały czas – w dzień, w nocy, na plaży. Nie jestem typem śpiocha" - mówił niedawno Trump o Joe Bidenie.

Mniejsza aktywność prezydenta?

Pomimo pozornej wszechobecności w życiu publicznym Amerykanów, doniesienia "New York Times" wskazują na rzeczywisty spadek widoczności prezydenta Trumpa w drugiej kadencji. Chociaż wciąż pojawia się w mediach częściej niż Joe Biden i ma regularny dostęp do zagranicznych przywódców czy darczyńców, Amerykanie rzadziej widują go osobiście. Analiza ujawnia, że prezydent Trump ma mniej wydarzeń publicznych w swoim kalendarzu.

Co więcej, prezydent USA znacznie rzadziej podróżuje po kraju w porównaniu do tego samego okresu swojej pierwszej kadencji. Analiza oficjalnych harmonogramów prezydenckich wykazała, że w 2017 roku jego pierwsze wydarzenie rozpoczynało się średnio o 10:31, natomiast w drugiej kadencji średnia ta przesunęła się na 12:08. Liczba oficjalnych wystąpień Donalda Trumpa zmniejszyła się o 39 procent, z 1688 w 2017 roku do 1029 w analogicznym okresie obecnej kadencji.

"Trump pozostaje niemal wszechobecny w życiu Amerykanów. Pojawia się w mediach i odpowiada na pytania znacznie częściej niż pan Biden. Zagraniczni przywódcy, szefowie rządów, darczyńcy i inni mają regularny dostęp do pana Trumpa i widzą go w akcji. Mimo to, prawie rok po rozpoczęciu drugiej kadencji, Amerykanie rzadziej widują Trumpa niż kiedyś" - twierdzi "New York Times".

Nawyki żywieniowe i brak ćwiczeń

Donald Trump znany jest z tego, że nie dba o swoje nawyki zdrowotne w tradycyjnym ujęciu. Zgodnie z informacjami "NYT", prezydent USA nie ćwiczy regularnie, opierając się na teorii o ograniczonej ilości energii życiowej, którą intensywny wysiłek fizyczny mógłby wyczerpać niczym baterię. Preferuje czerwone mięso i często spożywa jedzenie z popularnych sieci fast foodów, takich jak McDonald's.

Mimo tych doniesień, oficjalne komunikaty dotyczące stanu zdrowia prezydenta USA przedstawiają inny obraz. Pół roku temu jego lekarka, dr Barbabella, oświadczyła, że prezydent Trump schudł 10 kilogramów w ciągu kilku lat. Stwierdzono, że jego zdrowie psychiczne i fizyczne są doskonałe, co czyni go w pełni zdolnym do pełnienia obowiązków naczelnego dowódcy i głowy państwa.

"Nie ćwiczy regularnie, częściowo dlatego, że od dawna wyznaje teorię, że ludzie rodzą się z ograniczoną ilością energii, a intensywny wysiłek może wyczerpać te rezerwy, niczym bateria" - pisze "NYT".

"Prezydent Trump wykazuje się doskonałym zdrowiem psychicznym i fizycznym, i jest w pełni zdolny do pełnienia obowiązków naczelnego dowódcy i głowy państwa" – przekazała pół roku temu jego lekarka, dr Barbabella.

Incydent w Gabinecie Owalnym

Niedawno, 6 listopada około południa, miał miejsce niepokojący incydent w Gabinecie Owalnym, który rzuca światło na kwestię kondycji prezydenta. Podczas oficjalnego spotkania ze specjalistami dyskutującymi o lekach na odchudzanie, Donald Trump zaczął przysypiać. Wydarzenie to, opisywane przez "The New York Times", podkreśla narastające obawy.

Prezydent Trump pozostawał w stanie półsnu, dopóki obecny na spotkaniu gość, stojący obok niego, nagle zemdlał i upadł. Dopiero ten nagły wypadek zmusił prezydenta USA do obudzenia się. Incydent ten, choć krótki, stał się przedmiotem analiz i dyskusji na temat jego zdolności do pełnienia wymagających obowiązków.

"Wstał dopiero wtedy, gdy stojący obok niego gość zemdlał i upadł" - pisze "NYT".

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.