Spis treści
Wenezuelska piękność na celowniku Waszyngtonu
Polityka Donalda Trumpa wobec Wenezueli bywa równie bezkompromisowa, co spektakularna. Prezydent USA, nieustannie oskarżając władze Caracas o sterowanie potężnymi kartelami narkotykowymi i zalewanie Ameryki środkami odurzającymi, nie waha się używać wszelkich dostępnych środków, od ostrzeliwania łodzi przemytników po medialne groźby wojenne.
W tym bezlitosnym polowaniu na rzekomych przestępców, na „czarną listę” Departamentu Skarbu USA trafiła postać, która zaskoczyła wielu – Jimena Romina Araya Navarro. Ta znana w Wenezueli jako „Rosita” internetowa modelka, DJ-ka i aktorka, dołączyła do grona osób objętych sankcjami, co świadczy o rozległości amerykańskich działań.
Kim jest "Rosita" i co jej zarzucają?
Decyzja o objęciu sankcjami celebrytki, która słynie z pozowania w bikini, wywołała niemałe poruszenie. Amerykańskie zarzuty są jednak poważne: "Rosita" ma materialnie wspierać brutalny kartel Tren de Aragua, wykorzystując do tego branżę rozrywkową i mechanizmy prania brudnych pieniędzy. To scenariusz rodem z kina akcji, gdzie blask fleszy miesza się z cieniem przestępczego świata.
Według informacji przekazanych przez amerykańskie media, Jimena Araya Navarro jest romantycznie związana z Héctorem Rusthenfordem Guerrero Floresem, znanym jako „Niño Guerrero” – postacią uznawaną za jednego z bossów wspomnianego kartelu. Co więcej, amerykańscy urzędnicy poszli o krok dalej, twierdząc, że ponętna aktorka pomogła swojemu kochankowi w spektakularnej ucieczce z więzienia już w 2012 roku, co dodaje całej sprawie dramatyzmu i potwierdza jej głębokie zaangażowanie.
Jakie konsekwencje czekają celebrytkę?
Sankcje nałożone na Jimenę Arayę Navarro przez Departament Skarbu USA nie są jedynie symbolicznym gestem. Oznaczają one de facto całkowite zamknięcie drogi do kariery i jakichkolwiek legalnych interesów w Stanach Zjednoczonych. Dla osoby, której działalność opiera się w dużej mierze na wizerunku i medialnej rozpoznawalności, jest to potężny cios.
Wszystkie aktywa, jakie "Rosita" mogła posiadać na terenie USA, zostały zamrożone, co stanowi bolesną lekcję dla każdego, kto zastanawia się nad flirtem z przestępczym podziemiem. Kontekst jest jasny: Tren de Aragua została oficjalnie uznana w USA za organizację terrorystyczną, co podkreśla powagę sytuacji i determinację Waszyngtonu w walce z międzynarodową przestępczością. Ta sprawa jest kolejnym przykładem, jak łatwo można z gwiazdy świecącej w mediach społecznościowych, stać się personą non grata w świetle prawa międzynarodowego, zwłaszcza gdy na celownik bierze nas potężna machina amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.