Dzieci zginęły w Oklahomie. Co stało się nad Bird Creek?

2026-02-10 11:23

W amerykańskim stanie Oklahoma doszło do tragicznego zdarzenia, w którym dwóch chłopców straciło życie po załamaniu się lodu na zamarzniętym strumieniu Bird Creek. Ośmioletni Talon Whinery i dziewięcioletni Emmett Bennett wpadli do lodowatej wody podczas zabawy. Jeden z chłopców został odnaleziony przez bliskich, którzy podjęli próbę reanimacji. Służby prowadziły wielogodzinną akcję poszukiwawczą drugiego dziecka.

Na pierwszym planie, z lewej strony, widoczna jest duża, spękana tafla ciemnego lodu, częściowo zanurzona w wodzie. Jej krawędź, zwłaszcza ta najbliższa obiektywowi, jest jasna, poszarpana i miejscami pokryta drobnymi, błyszczącymi kryształkami. Pod taflą lodu oraz w prawym dolnym rogu obrazu rozciąga się ciemna, falująca woda, tworząca drobne zmarszczki na powierzchni. W tle rozciąga się zamarznięte, pokryte śniegiem jezioro lub staw, a za nim niewyraźny, ciemny pas lasu pod szarym, zachmurzonym niebem.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, z lewej strony, widoczna jest duża, spękana tafla ciemnego lodu, częściowo zanurzona w wodzie. Jej krawędź, zwłaszcza ta najbliższa obiektywowi, jest jasna, poszarpana i miejscami pokryta drobnymi, błyszczącymi kryształkami. Pod taflą lodu oraz w prawym dolnym rogu obrazu rozciąga się ciemna, falująca woda, tworząca drobne zmarszczki na powierzchni. W tle rozciąga się zamarznięte, pokryte śniegiem jezioro lub staw, a za nim niewyraźny, ciemny pas lasu pod szarym, zachmurzonym niebem.

Tragiczny wypadek na zamarzniętej rzece

W weekend w amerykańskim stanie Oklahoma doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem dwojga dzieci. Dwóch chłopców, 8-letni Talon Whinery i 9-letni Emmett Bennett, zginęło po tym, jak lód na zamarzniętym strumieniu Bird Creek w miejscowości Avant załamał się pod ich ciężarem. Chłopcy wpadli do lodowatej wody, co doprowadziło do tragicznego finału ich zimowej zabawy.

Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb około godziny 19:00. Biuro Szeryfa Hrabstwa Osage otrzymało informację, że jedno z dzieci zostało zauważone w wodzie blisko brzegu rzeki. Na miejsce natychmiast skierowano liczne ekipy ratunkowe, aby podjąć działania poszukiwawcze i ratownicze. Szybka interwencja była kluczowa w próbach ratowania życia młodych ofiar.

Jak doszło do odnalezienia chłopców?

Pierwszego chłopca udało się szybko wyciągnąć z wody przez funkcjonariuszy oraz osoby prywatne. Niestety, pomimo natychmiastowego podjęcia reanimacji, dziecka nie udało się uratować i zostało ono uznane za zmarłe na miejscu zdarzenia. Drugi chłopiec zniknął pod powierzchnią lodu, co skłoniło do uruchomienia szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej. Dziesiątki ratowników, wspieranych przez drony i specjalistyczną łódź ratunkową, przeczesywało teren rzeki Bird Creek.

W przypadku 8-letniego Talona Whinery’ego, dramatyczne chwile opisała jego rodzina. Chłopca z wody wyciągnęli jego dziadek oraz wujek, którzy byli świadkami lub dotarli na miejsce zdarzenia niedługo po wypadku. Bliscy podjęli niezwłoczne próby reanimacji, jednak wszystkie wysiłki okazały się bezskuteczne, a chłopiec nie reagował na udzielaną pomoc.

"Dziadek i wujek znaleźli go, wyciągnęli z Bird Creek i od razu rozpoczęli reanimację, ale nasz mały chłopiec nie reagował i został uznany za zmarłego na miejscu. Nasze serca są złamane, to wydaje się nierealne"

Wielogodzinne poszukiwania drugiego dziecka

Poszukiwania drugiego chłopca, 9-letniego Emmetta Bennetta, trwały przez wiele godzin, angażując znaczne zasoby i personel ratunkowy. Teren rzeki Bird Creek oraz jej okolice były intensywnie przeszukiwane w nadziei na odnalezienie żywego dziecka. Trudne warunki zimowe i niska temperatura wody stanowiły poważne wyzwanie dla ratowników biorących udział w akcji.

Niestety, po kilku godzinach nieprzerwanych poszukiwań, ciało drugiego chłopca zostało odnalezione pod lodem. Informacja ta pogrążyła w żałobie rodziny obu dzieci oraz całą lokalną społeczność. Tragedia podkreśliła zagrożenia związane z wchodzeniem na zamarznięte zbiorniki wodne, zwłaszcza podczas zmiennej zimowej pogody.

"Ich świat został wywrócony do góry nogami. Przeżywają ból, którego żaden rodzic nie powinien doświadczyć"

Jak lód mógł być tak zdradliwy?

Lokalna społeczność i bliscy Emmetta Bennetta do samego końca wierzyli w inny scenariusz zdarzeń, mając nadzieję, że chłopiec mógł nie wpaść do wody. Ciotka Emmetta, Angela Randolph, w rozmowie z lokalną telewizją wyraziła ból rodziny i trudność w pogodzeniu się z zaistniałą sytuacją. Rodzina pierwotnie chciała szukać Emmetta w pobliskim lesie, wierząc, że mógł uciec z miejsca wypadku.

Policja wydała pilny apel do mieszkańców, przestrzegając przed wchodzeniem na zamarznięte zbiorniki wodne. Podkreślono, że nawet pozornie gruby i solidny lód może być nieprzewidywalny i skrajnie niebezpieczny. Funkcjonariusze zaznaczyli, że ryzyko załamania się lodu jest zawsze wysokie, niezależnie od jego wyglądu. Śledztwo w sprawie przyczyn i okoliczności tragedii jest w toku, aby ustalić wszystkie fakty.

"Chcieliśmy szukać w lesie. Nie pozwolili nam. Rozumiem. Oni myśleli, że jest w wodzie, ale my mieliśmy nadzieję, że może nie wpadł, że może się przestraszył, widząc kolegę"

"Nie wiem jeszcze, jak żyć dalej. Nie wiem, jak pomóc mojej siostrze i jej mężowi. Chciałabym zabrać im ten ból"

"Lód może być nieprzewidywalny i skrajnie niebezpieczny, nawet jeśli wygląda na solidny"

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.