Elton John nosi to na szyi. Czy piosenkarz przekroczył granicę?

2026-01-27 13:23

Elton John, ikona światowej muzyki, zaskakuje po raz kolejny, tym razem nietypowym podejściem do pamiątek po operacji. Po wymianie stawów kolanowych, artysta zdecydował się na zaskakujący krok: swoje prawdziwe rzepki kolanowe zamienił w biżuterię. Ta osobliwa decyzja, ujawniona w dokumencie "Touched By Gold", budzi skrajne emocje i prowokuje do dyskusji o granicach ekscentryzmu w show-biznesie. Czy to tylko kolejny kaprys gwiazdy, czy może forma sztuki?

Na beżowym tle z gradientem kolorów, od jasnego do ciemnego, stoi ozdobny przedmiot przypominający szpon lub ząb. Obiekt ma kremową barwę z brązowymi przebarwieniami i wyraźnymi wypustkami. Na jego szczycie umieszczony jest mały, srebrny pierścień. Przedmiot rzuca długi, ciemny cień na powierzchnię, na której stoi, rozciągający się w lewo.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na beżowym tle z gradientem kolorów, od jasnego do ciemnego, stoi ozdobny przedmiot przypominający szpon lub ząb. Obiekt ma kremową barwę z brązowymi przebarwieniami i wyraźnymi wypustkami. Na jego szczycie umieszczony jest mały, srebrny pierścień. Przedmiot rzuca długi, ciemny cień na powierzchnię, na której stoi, rozciągający się w lewo.

Co stało się z rzepkami Eltona Johna?

Elton John zawsze słynął z zamiłowania do ekstrawagancji, ale tym razem przekroczył chyba wszelkie wyobrażalne granice. W 2024 roku, po przejściu rutynowej, choć z pewnością uciążliwej, operacji wymiany obu stawów kolanowych, zamiast po prostu zapomnieć o niepotrzebnych już fragmentach swojego ciała, artysta wpadł na iście makabryczny pomysł. Zapytał chirurga, czy mógłby zachować swoje usunięte rzepki kolanowe, co – jak sam przyznaje – wprawiło medyka w niemałe osłupienie.

Całą historię tej niezwykłej metamorfozy Sir Elton ujawnił w krótkim, acz z pewnością niezapomnianym filmie dokumentalnym zatytułowanym „Touched By Gold”. To właśnie tam dowiadujemy się o kolejnych, jeszcze bardziej szokujących etapach tego projektu. Po uzyskaniu zgody na zatrzymanie kości, piosenkarz zwrócił się do znanego projektanta biżuterii, Theo Fennella, z prośbą o stworzenie z nich czegoś „ponadczasowego”. To właśnie Fennell wpadł na pomysł, aby ludzkie rzepki… upiec.

„Kiedy usunięto mi rzepki, najpierw lewą, a potem prawą, zapytałem chirurga, czy mogę je zachować, co go nieco zaskoczyło” - zaczął Elton John.

Jak powstała biżuteria z kości?

Proces przygotowania rzepek do osadzenia w biżuterii brzmi niczym fragment scenariusza horroru klasy B, a nie kulisy tworzenia luksusowych dodatków. Aby kości stały się odpowiednio suche i trwałe, musiały zostać poddane obróbce termicznej w piekarniku. Elton John szczegółowo opowiedział o kolejnych etapach: „Musieliśmy je upiec, żeby wyschły. Potem stają się surowe jak pumeks, są bardzo porowate, więc musieliśmy je pomalować octanem, a potem po prostu wypolerować”.

Wspomniana porowatość i struktura przypominająca pumeks, które kości przyjmowały po procesie suszenia, wymagają specjalnych zabiegów. Zastosowanie octanu i późniejsze polerowanie miały na celu nie tylko konserwację, ale i nadanie rzepkom odpowiedniego, błyszczącego wyglądu. Trzeba przyznać, że to dosyć nietypowy sposób, aby zapewnić trwałość dziełu sztuki, które ma przetrwać wieki, jak to ujął sam artysta.

„Musieliśmy je upiec, żeby wyschły. Potem stają się surowe jak pumeks, są bardzo porowate, więc musieliśmy je pomalować octanem, a potem po prostu wypolerować” - tłumaczył Elton John.

Prawa rzepka jako starożytny artefakt?

Efekt finalny jest z pewnością unikatowy. Artysta z dumą zaprezentował widzom wspomniany naszyjnik, którego centralnym elementem jest fragment jego prawej rzepki, osadzony w złotej oprawie. Elton John z właściwym sobie zaangażowaniem opowiadał o tym, jak jego chirurg stwierdził, że miał do czynienia z „najgorszymi kolanami, jakie kiedykolwiek operował”. To dodaje całemu przedsięwzięciu jeszcze bardziej osobistego, a zarazem tragikomicznego wymiaru.

Piosenkarz zwrócił uwagę na charakterystyczną dziurę w swojej rzepce, porównując ją do starego artefaktu z Egiptu. Ta analogia, choć na pierwszy rzut oka zaskakująca, doskonale wpisuje się w ekscentryczny wizerunek gwiazdora. Ciekawe, czy przyszli archeolodzy faktycznie będą doszukiwać się w niej śladów starożytnych cywilizacji, czy może raczej zadadzą sobie pytanie o zdrowie psychiczne współczesnych celebrytów.

„Moja prawa rzepka. To moja prawa rzepka. Mój chirurg powiedział, że miałem najgorsze kolana, jakie kiedykolwiek operował. Ta dziura była w mojej rzepce. Wygląda trochę jak stary artefakt z Egiptu” - Elton John.

Ponadczasowe dzieło sztuki?

Sir Elton jest przekonany o niezwykłej wartości artystycznej stworzonej biżuterii, chwaląc projektanta za „genialnie wykonany łańcuszek naszyjnika z kości”. To wyznanie podkreśla nie tylko głęboką więź artysty z własnym ciałem, nawet po jego „recyklingu”, ale także tendencję celebrytów do kreowania wokół siebie aury wyjątkowości, często poprzez zaskakujące, a czasem nawet szokujące manifestacje.

„Szczerze uważam, że to ponadczasowe dzieła sztuki, które przetrwają wieki” – stwierdził Elton John, sugerując, że jego kościana biżuteria dołączy do grona bezcennych artefaktów. Czy faktycznie ten osobliwy naszyjnik zostanie kiedyś uznany za kultowy przedmiot, czy raczej pozostanie jedynie kuriozalną anegdotą z życia legendarnego artysty? Czas pokaże, czy ta forma „sztuki” przetrwa próbę czasu.

„Szczerze uważam, że to ponadczasowe dzieła sztuki, które przetrwają wieki” - przekonuje Elton John.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.