Spis treści
Epstein i tajemnicze rośliny. Czym są "trąby anielskie"?
Afera Jeffreya Epsteina, choć wydawała się już dogłębnie prześwietlona, wciąż potrafi zaskoczyć. Najnowsze dokumenty, które ujrzały światło dzienne, dostarczają kolejnych, przerażających poszlak dotyczących praktyk finansisty. Okazuje się, że Epstein wykazywał niepokojące zainteresowanie roślinami znanymi jako „anielskie trąby”, czyli brugmansją, z której pozyskuje się skopolaminę.
Ta tajemnicza substancja, potocznie nazywana „diabelskim oddechem” lub „narkotykiem zombie”, w małych dawkach znajduje zastosowanie w medycynie. Jednak w większych ilościach jej działanie zmienia się w groźne narzędzie, zdolne wywoływać halucynacje, głęboką dezorientację, a nawet całkowitą utratę pamięci. W kontekście działań Epsteina, który oskarżany był o handel ludźmi i szantaż, samo zainteresowanie taką substancją jest mocno alarmujące.
Jak działa narkotyk zombie? Scopolamina a manipulacja
Skopolamina, wyizolowana z „anielskich trąb”, ma zdolność do wprowadzania ofiar w stan całkowitej podatności na sugestie, czyniąc je bezwolnymi. W Kolumbii i innych krajach Ameryki Południowej, ta substancja jest niestety wykorzystywana przez grupy przestępcze do manipulowania ludźmi, którzy po podaniu narkotyku wykonują polecenia sprawców, a następnie nie pamiętają zdarzeń.
Brak śladów skopolaminy w standardowych badaniach toksykologicznych dodatkowo potęguje jej niebezpieczeństwo, czyniąc ją idealnym narzędziem dla przestępców. Fakt, że Jeffrey Epstein nie tylko pytał o te rośliny w swojej korespondencji, ale także miał otrzymać artykuł szczegółowo opisujący działanie skopolaminy, budzi uzasadnione obawy. Czy to możliwe, że posługiwał się nią do kontrolowania swoich ofiar, ułatwiając proceder szantażu i wykorzystania?
Tajemnica korespondencji. Co ujawniają dokumenty?
Ujawniona korespondencja Epsteina to zaledwie fragment szerszego pakietu materiałów, który amerykański Departament Sprawiedliwości sukcesywnie publikuje. Prokurator generalna Pam Bondi informowała o udostępnieniu ponad 3,5 miliona stron akt, które mają pomóc w pełnym rozwikłaniu tej mrocznej sprawy. Każdy nowy dokument to kolejny element układanki, odsłaniający mroczne kulisy imperium finansisty.
Zainteresowanie Epsteina „anielskimi trąbami” i ich toksycznym potencjałem otwiera nowy, bardzo niepokojący rozdział. Jeśli faktycznie wykorzystywał skopolaminę do omamiania ofiar, świadczy to o bezwzględności i wyrafinowaniu jego metod. Sprawa Epsteina, która już wcześniej wstrząsnęła światem, po raz kolejny pokazuje głębię zepsucia i skalę przestępstw, których był sprawcą.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.