Grenlandia w centrum sporu. Czy Amerykanie zmienią zdanie?

Nowy sondaż YouGov ujawnia zdecydowaną niechęć Amerykanów do siłowego przejęcia Grenlandii. Aż 86 procent respondentów sprzeciwia się użyciu wojska w celu pozyskania tej strategicznie ważnej wyspy, będącej częścią Danii. Dodatkowo, 70 procent badanych nie popiera finansowania jej zakupu z budżetu federalnego. Temat Grenlandii pozostaje w centrum uwagi, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych deklaracji Donalda Trumpa.

Zasśnieżony, rozległy krajobraz z brązowymi drewnianymi budynkami rozrzuconymi na białym, gęstym śniegu dominuje na zdjęciu. Budynki są różnej wielkości, z czarnymi dachami i wyraźnie widocznymi oknami, a wokół niektórych z nich leżą drewniane konstrukcje i ślady pojazdów, tworząc ciemne linie na powierzchni. W tle rozciągają się ośnieżone góry, a nad nimi wiszą ciężkie, jasnoszare chmury, miejscami przebija się błękitne niebo.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Zasśnieżony, rozległy krajobraz z brązowymi drewnianymi budynkami rozrzuconymi na białym, gęstym śniegu dominuje na zdjęciu. Budynki są różnej wielkości, z czarnymi dachami i wyraźnie widocznymi oknami, a wokół niektórych z nich leżą drewniane konstrukcje i ślady pojazdów, tworząc ciemne linie na powierzchni. W tle rozciągają się ośnieżone góry, a nad nimi wiszą ciężkie, jasnoszare chmury, miejscami przebija się błękitne niebo.

Opór Amerykanów wobec siłowego przejęcia

Najnowszy sondaż YouGov, którego wyniki omawiała stacja CBS News, jasno wskazuje na powszechny sprzeciw społeczeństwa amerykańskiego wobec przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone przy użyciu siły. Aż 86 procent respondentów stanowczo sprzeciwiło się wykorzystaniu wojska do zdobycia największej wyspy świata, która formalnie stanowi część Danii, posiadając jednocześnie pewien stopień autonomii. Tylko 14 procent ankietowanych uznało takie rozwiązanie za dopuszczalne.

Badanie YouGov ujawniło również znaczną niechęć do finansowania zakupu Grenlandii ze środków federalnych. 70 procent badanych nie popiera przeznaczenia pieniędzy z budżetu państwa na ten cel, podczas gdy 30 procent byłoby skłonnych zaakceptować taki wydatek. Sprzeciw wobec użycia siły był wyraźny zarówno wśród Demokratów (97 procent), jak i Republikanów (70 procent).

Konsekwencje militarne i gospodarcze

Sondaż poruszył także kwestię potencjalnych konsekwencji międzynarodowych ewentualnego siłowego przejęcia Grenlandii. Znacząca część Amerykanów, bo aż 69 procent ankietowanych, uważa, że takie działanie mogłoby doprowadzić do wyjścia Stanów Zjednoczonych z NATO, co miałoby poważne implikacje dla globalnego bezpieczeństwa. Pokazuje to obawy społeczeństwa przed izolacją polityczną.

Mimo tych obaw, część respondentów dostrzega potencjalne korzyści ekonomiczne wynikające z ewentualnego pozyskania wyspy. 54 procent badanych jest zdania, że przejęcie Grenlandii zapewniłoby USA dostęp do istotnych zasobów naturalnych. To pokazuje dychotomię w postrzeganiu strategicznej wartości wyspy w kontekście jej kosztów politycznych i finansowych.

Trump i groźby celne – kogo dotyczą?

Temat Grenlandii pozostaje priorytetem dla Donalda Trumpa, który niezmiennie dąży do jej pozyskania. W obliczu braku zgody na sprzedaż ze strony europejskich państw, Trump zagroził nałożeniem ceł na wybrane kraje europejskie. 17 stycznia zapowiedział 10-procentowe cła na osiem państw, a w czerwcu miałyby one wzrosnąć do 25 procent, jeśli umowa nie zostanie zawarta.

Lista krajów objętych potencjalnymi cłami, opublikowana przez Donalda Trumpa na platformie Truth Social, obejmuje Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię. Polska nie znalazła się na tej liście, ponieważ polskie wojska nie zostały wysłane na Grenlandię, co było jednym z powodów eskalacji retoryki ze strony byłego prezydenta USA.

"Nie sądzę, by wojska z Europy w ogóle wpłynęły na proces decyzyjny ani na jego cel pozyskania Grenlandii" – powiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podczas czwartkowego briefingu prasowego.

Stanowisko Danii i Grenlandii

Władze Grenlandii oraz Danii konsekwentnie odrzucają możliwość sprzedaży lub oddania wyspy Stanom Zjednoczonym, podkreślając jej wielowiekową zależność od Danii i posiadany status autonomiczny. Mimo to, Biały Dom kontynuuje wysiłki dyplomatyczne, dążąc do otwartych rozmów na temat przyszłości Grenlandii. To pokazuje, że strona amerykańska nie rezygnuje z możliwości negocjacji.

Rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt, na briefingach prasowych podkreślała, że obecność wojsk europejskich na wyspie nie wpłynie na proces decyzyjny. Zapowiedziała także, że będą odbywać się rozmowy Amerykanów z przedstawicielami Danii i lokalnych władz Grenlandii, mające na celu powołanie grupy roboczej. Grupę tę tworzyć mają osoby, które będą prowadzić rozmowy techniczne na temat pozyskania Grenlandii, z planowanymi spotkaniami co dwa-trzy tygodnie, co świadczy o planowym podejściu do rozwiązania kwestii, mimo twardego stanowiska strony duńskiej.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.