Groźby Trumpa wobec NATO. Czy Grenlandia to tylko pretekst?

2026-04-09 7:59

Donald Trump ponownie podgrzewa atmosferę wokół NATO, otwarcie wyrażając swoje rozczarowanie postawą sojuszników, którzy nie wsparli USA i Izraela w konflikcie z Iranem. Najnowsze doniesienia z Białego Domu, potwierdzone przez rzeczniczkę Karoline Leavitt, wskazują na poważne dyskusje dotyczące ewentualnego wyjścia Stanów Zjednoczonych z Paktu Północnoatlantyckiego. Dodatkowo, były prezydent powrócił do zaskakującego tematu Grenlandii, co wywołało falę spekulacji i burzliwych reakcji.

Na obrazie widoczna jest szachownica z figurami szachowymi. W centrum znajduje się ciemnobrązowy król, otoczony z obu stron jasnymi pionami i innymi figurami takimi jak wieże, skoczki, gońce i królowe, ułożonymi w szeregi. W tle, rozmyta, duża, niebiesko-biała kula ziemska zajmuje lewą stronę, z widocznymi konturami kontynentów. Cała scena utrzymana jest w stonowanej kolorystyce brązów, beżów i szarości, z punktowym oświetleniem akcentującym figury.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na obrazie widoczna jest szachownica z figurami szachowymi. W centrum znajduje się ciemnobrązowy król, otoczony z obu stron jasnymi pionami i innymi figurami takimi jak wieże, skoczki, gońce i królowe, ułożonymi w szeregi. W tle, rozmyta, duża, niebiesko-biała kula ziemska zajmuje lewą stronę, z widocznymi konturami kontynentów. Cała scena utrzymana jest w stonowanej kolorystyce brązów, beżów i szarości, z punktowym oświetleniem akcentującym figury.

Wycofanie USA z NATO?

Donald Trump nie po raz pierwszy głośno wyraża swoje niezadowolenie z funkcjonowania Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale tym razem słowa nabrały konkretnego wymiaru. Podczas spotkania w Białym Domu rzeczniczka Karoline Leavitt nie pozostawiła złudzeń, potwierdzając, że były prezydent aktywnie dyskutuje o możliwości opuszczenia NATO przez Stany Zjednoczone. Rozmowy te miały być głównym punktem spotkania z sekretarzem generalnym Markiem Rutte, co tylko potwierdza powagę sytuacji.

Głównym zarzutem Trumpa wobec sojuszników jest ich bierność w obliczu konfliktu z Iranem, który, jak podkreślał, został rozpętany przez niego samego i Izrael. W jego retoryce, kraje członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego „zostały poddane próbie i zawiodły”, a ich odwrócenie się od Amerykanów, którzy przez lata finansowali ich obronność, jest „dość smutne”.

"To coś, o czym prezydent prowadzi dyskusje, i myślę, że będzie o tym rozmawiał z sekretarzem generalnym Markiem Rutte dziś po południu".

"Zostali poddani próbie i zawiedli. I dodałbym, że to dość smutne, że NATO odwróciło się od Amerykanów w ostatnich sześciu tygodniach, podczas gdy Amerykanie finansowali ich obronę".

Co z Grenlandią?

Ku zaskoczeniu wielu, po spotkaniu z Rutte, Donald Trump ponownie wrócił do swojego dawnego, ekstrawaganckiego pomysłu. Temat Grenlandii, który swego czasu wywołał międzynarodowe oburzenie i falę kpin, znów pojawił się w publicznych wypowiedziach byłego prezydenta USA, sugerując, że to właśnie od niego "wszystko się zaczęło". Ta nagła reanimacja idei zakupu wyspy rodzi pytania o rzeczywiste intencje.

Trump nie poprzestał na ustnych deklaracjach i poszedł za ciosem, zamieszczając w mediach społecznościowych kolejny, ostry wpis. W nim, z typową dla siebie retoryką, powiązał brak wsparcia NATO z odrzuceniem jego propozycji dotyczącej Grenlandii, nazywając ją „tym wielkim, źle zarządzanym kawałkiem lodu”. Czy to próba odwrócenia uwagi, czy też faktyczne przekonanie o zależnościach między tymi dwoma kwestiami?

"Jeśli chcecie znać prawdę, to wszystko zaczęło się od Grenlandii. Chcemy Grenlandii. Oni nie chcą nam jej dać. I powiedziałem: do widzenia".

"NATO NIE POMOGŁO, GDY ICH POTRZEBOWALIŚMY, I NIE POMOŻE, JEŚLI BĘDZIEMY ICH POTRZEBOWAĆ ICH PONOWNIE. PAMIĘTAJCIE GRENLANDIĘ, TEN WIELKI, ŹLE ZARZĄDZANY KAWAŁEK LODU!!!".

Reakcja szefa NATO

Mark Rutte, stojąc w obliczu napastliwej retoryki Donalda Trumpa, wykazał się dyplomatycznym opanowaniem, choć jego słowa były naznaczone zrozumieniem dla amerykańskiego polityka. Sekretarz generalny NATO przyznał, że „rozumie punkt widzenia” Trumpa, który jest „wyraźnie rozczarowany wieloma sojusznikami”, starając się jednocześnie łagodzić napięcie i szukać wspólnego gruntu. Nie ogłoszono żadnych konkretnych decyzji, co pozostawia wiele miejsca na interpretacje.

Rutte jednak stanowczo polemizował z zarzutem, że sojusznicy zawiedli Stany Zjednoczone w kontekście konfliktu z Iranem. Podkreślił, że "zdecydowana większość krajów europejskich pomogła w kwestii baz, zapewnieniu logistyki, przelotów i dotrzymaniu zobowiązań". Wskazał również na szerokie poparcie dla działań USA w zakresie ograniczenia potencjału nuklearnego Iranu, które w tamtym momencie mogły być przeprowadzone wyłącznie przez Amerykanów.

"Pozwól, że wyrażę się jasno, jest wyraźnie rozczarowany wieloma sojusznikami z NATO i rozumiem jego punkt widzenia".

"Zdecydowana większość krajów europejskich pomogła w kwestii baz, zapewnieniu logistyki, przelotów i dotrzymaniu zobowiązań. Istnieje również powszechne poparcie dla faktu, że ograniczenie potencjału nuklearnego i balistycznego Iranu było naprawdę kluczowe i że tylko Stany Zjednoczone były w stanie to zrobić w tym momencie".

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.