Harry i rodzinna burza. Kto naprawdę zaczął konflikt Meghan z bliskimi?

2025-12-24 8:04

Grudzień 2017 roku, tuż po zaręczynach z księciem Harrym, miał być dla Meghan Markle czasem radości i integracji z rodziną królewską w Sandringham. Nikt nie spodziewał się, że jedno, z pozoru niewinne zdanie, wypowiedziane przez księcia Harry'ego w radiowej audycji, rozpęta prawdziwe piekło i zapoczątkuje gorzką wojnę, która trwa do dziś. Jego słowa o "rodzinie, której Meghan nigdy nie miała" wywołały wstrząs za oceanem i stały się punktem zapalnym konfliktu z jej własnymi krewnymi.

Dwa zaciemnione profile ludzkich sylwetek są głównymi elementami tego czarno-białego obrazu, zwrócone do siebie plecami, umieszczone centralnie na pierwszym planie. Sylwetki są silnie skontrastowane z jaśniejszym, rozmazanym tłem, co tworzy wyraźną aureolę światła wokół ich głów. Tło przedstawia długi korytarz lub przestrzeń z niewyraźnymi elementami architektonicznymi, takimi jak łuki i prostokątne otwory, oraz dwoma kulistymi źródłami światła umieszczonymi na suficie, z których jedno jest nad sylwetkami, a drugie głębiej w korytarzu.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Dwa zaciemnione profile ludzkich sylwetek są głównymi elementami tego czarno-białego obrazu, zwrócone do siebie plecami, umieszczone centralnie na pierwszym planie. Sylwetki są silnie skontrastowane z jaśniejszym, rozmazanym tłem, co tworzy wyraźną aureolę światła wokół ich głów. Tło przedstawia długi korytarz lub przestrzeń z niewyraźnymi elementami architektonicznymi, takimi jak łuki i prostokątne otwory, oraz dwoma kulistymi źródłami światła umieszczonymi na suficie, z których jedno jest nad sylwetkami, a drugie głębiej w korytarzu.

Niefortunne słowa księcia

Wydawałoby się, że świąteczny czas sprzyja pojednaniu i budowaniu mostów, tymczasem dla Windsorów i Markle stał się... polem minowym. Jak przypomina "Daily Mail", punktem zwrotnym okazało się jedno, z pozoru niewinne zdanie, wypowiedziane przez księcia Harry'ego tuż po Bożym Narodzeniu 2017 roku. Zaledwie kilka tygodni po ogłoszeniu zaręczyn, Meghan Markle otrzymała bezprecedensowe zaproszenie do Sandringham na rodzinne święta, co było gestem niezwykłej otwartości ze strony monarchii.

Była to sytuacja wyjątkowa, gdyż narzeczone, które jeszcze nie były pracującymi członkami rodziny królewskiej, nigdy wcześniej nie uczestniczyły w tak zamkniętej, rodzinnej tradycji. Początkowo gest ten odczytywano jako sygnał sympatii wobec przyszłej żony księcia, lecz atmosfera szybko uległa dramatycznej zmianie. Wszystko przez słowa, które z ust Harry'ego padły w eterze i wywołały za oceanem prawdziwą burzę.

„Rodzina, której Meghan nigdy nie miała” - tak książę Harry opisał królewskich Windsorów w audycji BBC Radio 4 „Today”, dodając, że jego bliscy „pokochali” byłą aktorkę, a same święta były „fantastyczne”.

Reakcja Samanthy Markle

Słowa księcia Harry'ego, które miały zapewne zabrzmieć ciepło i rodzinnie, zostały odebrane przez rodzinę Meghan Markle jako policzek i afront. Jej przyrodnia siostra, Samantha Markle, zareagowała niemal natychmiast, wyrażając swoje oburzenie w mediach społecznościowych. Podkreślała wówczas, że wbrew twierdzeniom sławnego narzeczonego, Meghan zawsze miała rodzinę, co było jasnym sygnałem, że publiczne deprecjonowanie bliskich nie pozostanie bez odpowiedzi.

Sprawa ta powracała wielokrotnie, stając się osią rodzinnego konfliktu. W 2019 roku, w dokumencie „Meghan and the Markles: A Family at War”, Samantha wprost wskazała, że to właśnie feralne słowa Harry’ego o świętach w Sandringham zapoczątkowały otwartą wojnę. Jej zdaniem, książę „nie znał pełnej historii” życia Meghan, co sprawiło, że jego narracja o „rodzinie, której nie było”, była nie tylko krzywdząca, ale wręcz nieprawdziwa, obnażając przy tym stopniowe odcinanie się księżnej od swoich krewnych.

„Nie znał pełnej historii”, a „narracja o 'rodzinie, której nie było', była krzywdząca i nieprawdziwa” - tak Samantha Markle podsumowała wypowiedź księcia.

Sytuacja rodzinna Meghan

Mimo ostrych słów Samanthy, trzeba uczciwie przyznać, że sytuacja rodzinna Meghan Markle była daleka od typowego, sielankowego obrazka. Jej rodzice rozwiedli się, gdy miała zaledwie sześć lat, a przyrodnie rodzeństwo pochodziło z pierwszego małżeństwa ojca. Niemniej jednak, rozwód rodziców to nie to samo co całkowity brak rodziny, co jest kluczowe w zrozumieniu oburzenia krewnych. Co więcej, sama Meghan jeszcze kilka lat wcześniej pisała o swoim ojcu w tonie pełnym wdzięczności i czułości, nazywając go „inspirującym, pracowitym tatą”.

Relacje zaczęły się psuć dopiero na krótko przed jej ślubem z Harrym w 2018 roku, kiedy to Thomas Markle pozował do zdjęć paparazzi, co wywołało medialną burzę i niewątpliwie nadszarpnęło zaufanie. Od tamtej pory dystans między Meghan a jej ojcem jedynie się pogłębiał, prowadząc do całkowitej estradycji. Thomas Markle nigdy nie poznał swoich wnuków, Archiego i Lilibet, ani samego księcia Harry'ego. Choć po niedawnej amputacji nogi w filipińskim szpitalu wyrażał nadzieję na pojednanie, Meghan, według doniesień, ograniczyła się jedynie do listu, bez planów osobistej wizyty.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.