Harry Potter wyciął ich z filmów. Czy serial HBO odda im sprawiedliwość?

2025-12-01 9:46

Filmowa saga o Harrym Potterze, choć kultowa, nie zdołała pomieścić wszystkich niuansów i bohaterów z kart książek J.K. Rowling. Ograniczenia czasowe bezlitośnie okroiły fabułę, usuwając wiele kluczowych postaci lub drastycznie redukując ich znaczenie. Teraz, gdy HBO przygotowuje serialową adaptację, fani mają realną nadzieję, że długo oczekiwane postacie z książek Harry'ego Pottera wreszcie zadebiutują na ekranie. Kogo zabrakło w filmach?

Otwarta książka z rozłożonymi kartkami leży na drewnianym blacie, jej grzbiet skierowany jest w stronę widza. Z centralnej części otwartych stron bije jasne białe światło, z którego unosi się mnóstwo lśniących, białych punkcików o różnej wielkości. Kremowe strony kontrastują z ciemnobrązową okładką i rozmyty, ciemnym tłem, a całość oświetla blask wydobywający się z książki.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Otwarta książka z rozłożonymi kartkami leży na drewnianym blacie, jej grzbiet skierowany jest w stronę widza. Z centralnej części otwartych stron bije jasne białe światło, z którego unosi się mnóstwo lśniących, białych punkcików o różnej wielkości. Kremowe strony kontrastują z ciemnobrązową okładką i rozmyty, ciemnym tłem, a całość oświetla blask wydobywający się z książki.

Harry Potter postacie wycięte z filmów

Pierwsze adaptacje filmowe przygód Harry'ego Pottera, które wkraczały na ekrany kin na początku nowego milenium, na ogół wiernie oddawały ducha książkowego oryginału. Twórcy, z rzadkimi wyjątkami, uniknęli poważniejszych odstępstw, skupiając się na esencji fabuły, choć już wtedy musieli mierzyć się z widmem cięć, które na szczęście dotykały jedynie mniej znaczących wątków.

Jednak z czasem, wraz z objętością kolejnych tomów, zadanie stawało się coraz bardziej karkołomne. Trudno było zmieścić ponad 700, a potem 900 stron epickiej sagi w ramy dwugodzinnego filmu, co zmuszało reżyserów do drastycznych posunięć i całkowitego eliminowania niektórych postaci Harry'ego Pottera. W tych wczesnych ekranizacjach pominięto także scenę, w której Harry dowiaduje się, że woźny z Hogwartu, Argus Filch, jest charłakiem.

Profesor Binns jedyny duch wykładowca

Jedną z takich ofiar ekranowych cięć jest profesor Binns, postać o tyle niezwykła, że to jedyny duch, który kiedykolwiek nauczał w murach Hogwartu. Ten wiekowy pedagog, specjalizujący się w historii magii, zadebiutował już w "Kamieniu Filozoficznym", a jego obecność była stałym elementem kolejnych tomów serii. Jego historia jest równie fascynująca, co jego duchowa egzystencja – pewnego pamiętnego wieczoru po prostu zasnął w fotelu, a kiedy obudził się rankiem, okazało się, że opuścił swoje ciało, kontynuując karierę nauczyciela już jako eteryczny byt.

To właśnie profesor Binns, mimo początkowych oporów, opowiedział Harry'emu i jego przyjaciołom legendę o Komnacie Tajemnic, rzucając światło na mroczne sekrety zamku. Widzowie filmowi nigdy nie mieli okazji zobaczyć tego unikatowego pedagoga na ekranie, jednak dzięki nadchodzącej serialowej adaptacji HBO, ma się to zmienić. Rola profesora-ducha została już obsadzona, a w postać tę wcieli się Richard Durden, co z pewnością ucieszy wielu fanów.

Poltergeist Irytek chaos w Hogwarcie

W filmowej sadze o Harrym Potterze ani razu nie pojawił się również Irytek – psotny poltergeist, którego obecność w książkach była niemalże legendarna. Ten nieśmiertelny duch, w odróżnieniu od innych mieszkańców zamku, nigdy nie żył, co nie przeszkadzało mu w rozsiewaniu kontrolowanego chaosu i psotach, których szczerze nie znosił woźny Filch. Irytek regularnie dokuczał zarówno uczniom, jak i nauczycielom, stając się prawdziwą zmorą dla porządku Hogwartu.

Co ciekawe, Irytek miał początkowo zadebiutować w pierwszej ekranizacji z 2001 roku, lecz reżyser zrezygnował z tej postaci, nie będąc zadowolonym z efektów specjalnych, które w tamtych latach nie pozwalały na satysfakcjonujące odwzorowanie jego eterycznej natury. Jedyną postacią, której Irytek się obawiał, był Krwawy Baron, duch Slytherinu. Ostatecznie, z technicznych przyczyn, poltergeist nie pojawił się w żadnym z późniejszych filmów, pozostając jedynie wspomnieniem dla czytelników książek.

Mrużka skrzatka klucz do tajemnic

Z filmowych adaptacji wycięto także postać Mrużki – domowej skrzatki, której rola w czwartej części powieści była absolutnie kluczowa dla rozwoju fabuły. Mrużka, służąca w domu Crouchów, została zwolniona z służby w okolicznościach dość dramatycznych, po tym, jak oskarżono ją o wyczarowanie mrocznego znaku na niebie podczas Mistrzostw Świata w Quidditchu, co było poważnym nadużyciem magii.

Skrzatka ta znała wiele mrocznych sekretów rodziny Crouchów, w tym ten najważniejszy – że Barty Crouch Junior, śmierciożerca, który przez cały rok w Hogwarcie podszywał się pod Szalonookiego Moody’ego, tak naprawdę nie zginął w Azkabanie. To ona była świadkiem makabrycznej wymiany, gdzie ojciec zamienił wygląd syna z matką za pomocą eliksiru wielosokowego, co pozwoliło Barty'emu Juniorowi na ucieczkę i ponowne przyłączenie się do Czarnego Pana. Jej obecność w książce wyjaśniała, jak imię Harry'ego trafiło do Czary Ognia, rozpoczynając ciąg tragicznych wydarzeń.

Ludo Bagman oszust w Ministerstwie

Mówiąc o czwartej odsłonie filmowego cyklu, nie sposób pominąć brakującej postaci Ludo Bagmana – charyzmatycznego, choć wysoce nieuczciwego, organizatora Turnieju Trójmagicznego. Jako szef Departamentu Sportu w Ministerstwie Magii, Bagman miał spore wpływy i nie wahał się ich wykorzystywać. Jego ambicje i zamiłowanie do hazardu sprawiły, że chciał za wszelką cenę doprowadzić do zwycięstwa Harry'ego Pottera, ponieważ założył się z goblinami o niemałą kwotę, że "chłopiec, który przeżył" zdobędzie pierwsze miejsce w rywalizacji.

Bagman nie tylko grał nieczysto w kwestii turnieju, ale również oszukał bliźniaków Weasleyów, pozbawiając ich wszystkich oszczędności w nieuczciwym zakładzie, co później skutkowało szantażem ze strony Freda i George'a przez cały rok. W filmowej adaptacji jego rozbudowany wątek został niestety skrócony i częściowo zastąpiony przez inne postacie, takie jak Korneliusz Knot i Barty Crouch Senior, co było wyraźnym uproszczeniem skomplikowanej fabuły książki.

Marietta Engecombe zdrajczyni Gwardii Dumbledore'a

Kto uważnie czytał "Zakon Feniksa", ten wie, że filmowa wersja mocno nagięła fakty dotyczące zdrady Gwardii Dumbledore'a. To nie Cho Chang, jak mogłoby się wydawać po obejrzeniu filmu, przekazała profesor Dolores Umbridge informację o tajnych spotkaniach uczniów. Warto też podkreślić, że Severus Snape nigdy nie przekazał Umbridge prawdziwego veritaserum, co jest kolejnym odstępstwem od książkowego oryginału.

Prawda jest taka, że to krukonka Marietta Engecombe, postać całkowicie wycięta z filmów, odpowiedzialna była za wyciek informacji. Dziewczyna kierowała się strachem o matkę, która pracowała w Departamencie Transportu Magicznego w Ministerstwie Magii i obawiała się utraty pracy. W wyniku złamania zapieczętowanego przez Hermionę Granger regulaminu, na twarzy Marietty pojawił się niemożliwy do usunięcia, zaawansowany trądzik, który pozostał z nią na długo.

Rodzina Gauntów mroczne dziedzictwo Voldemorta

W filmowej serii rażąco zabrakło również całej gałęzi rodowej, która rzucała światło na genezę i psychikę Lorda Voldemorta – rodziny Gauntów. Postacie takie jak Merope Gaunt, matka Voldemorta, Marvolo Gaunt, jego dziadek, Morfin Gaunt, brat Merope, oraz Tom Riddle senior, ojciec Czarnego Pana, pojawiały się w książkach w formie wspomnień, kluczowych dla zrozumienia drogi Toma Riddle'a do stania się najpotężniejszym czarnoksiężnikiem.

Marvolo Gaunt, szczycący się swoim pochodzeniem od samego Salazara Slytherina, z uporem kultywował rodowe tradycje, karcąc córkę Merope za jej fascynację mugolem – Tomem Riddle'em. To właśnie w tych wspomnieniach Harry Potter wraz z Dumbledorem odkrywali, jak Merope, wykorzystując eliksir miłosny, związała się z Tomem Riddlem seniorem, a potem, po jego opuszczeniu, zmarła tuż po urodzeniu syna, prosząc jedynie o nadanie mu imienia po ojcu i dziadku.

Pierwsze morderstwa Toma Riddle'a

Młody Voldemort, dorastający w sierocińcu, w wieku szesnastu lat wyruszył na poszukiwanie swoich korzeni. Odwiedzając dom Gauntów, odnalazł swojego wuja Morfina, którego ogłuszył, aby dowiedzieć się o swoim ojcu. Następnie z zimną krwią zamordował Toma Riddle'a seniora oraz jego rodziców, dokonując w ten sposób swojego pierwszego potrójnego morderstwa, co stanowiło mroczny początek jego drogi jako czarnoksiężnika.

Po zbrodni, ukradł wujowi pierścień Slytherina, rodową pamiątkę, i wszczepił mu do głowy fałszywe wspomnienie, oskarżając go o zabójstwo mugoli. Pierścień ten stał się pierwszym z horkruksów Voldemorta, przedmiotem, w którym ukrył fragment swojej duszy, dążąc do nieśmiertelności. To właśnie z tych pominiętych wątków filmowych wyłania się pełen obraz bezwzględności i okrucieństwa Mrocznego Pana.

Hepzibah Smith i jej skarby

Jeśli już mowa o horkruksach, nie sposób pominąć dwóch kolejnych, tragicznych postaci, które również zostały pominięte w filmach: bogatej czarownicy Hepzibah Smith oraz jej lojalnej skrzatki domowej Bujdki. Hepzibah, kolekcjonerka rzadkich magicznych pamiątek, w swojej kolekcji posiadała dwa niezwykle ważne artefakty: medalion Salazara Slytherina i puchar Helgi Hufflepuff – przedmioty o ogromnej wartości sentymentalnej i magicznej.

Niestety, jej duma z posiadanych skarbów okazała się zgubna. Pochwaliła się nimi młodemu Tomowi Riddle'owi, kiedy ten pracował u Borgina i Burksa. Riddle, natychmiast rozpoznając rodowe dziedzictwo, zamordował ją, zabrał oba przedmioty i wkrótce zamienił je w kolejne horkruksy. O morderstwo oskarżono Bujdkę, która tuż przed śmiercią w Azkabanie przekazała wspomnienia o młodym Voldemorcie profesorowi Dumbledore’owi, rzucając światło na jego okrutne czyny.

Rodolphus Lestrange mąż Bellatrix

Wśród pominiętych postaci w filmowym uniwersum Harry'ego Pottera znalazła się również cała gałąź rodzinna związana z Rodolphusem Lestrange’em, mężem osławionej Bellatrix Black – kuzynki Syriusza. Bellatrix była również starszą siostrą Narcyzy Black, która poślubiła Lucjusza Malfoya, oraz Andromedy Tonks, kolejnej bohaterki, którą filmy całkowicie pominęły. Ta rozbudowana sieć powiązań rodzinnych Blacków jest kluczowa dla zrozumienia złożoności czarodziejskiego świata.

Andromeda Tonks, trzecia siostra, była matką Nimfadory, aurorki, która związała się z wilkołakiem Remusem Lupinem. Jej mąż, Ted Tonks, pochodzący z rodziny mugoli, również nie pojawił się na ekranie. To on udzielił Harry'emu schronienia po ucieczce z Privet Drive w ostatniej części sagi i pomógł mu dostać się świstoklikiem do Nory Weasleyów. Niestety, jego heroiczna postawa kosztowała go życie, gdyż sam musiał uciekać przed śmierciożercami i zginął z ich rąk.

Rodzice Nevilla tragiczny los aurorów

Na koniec warto wspomnieć o postaciach, które, choć wspomniane w filmach, nigdy nie zostały w pełni przedstawione widzom – to tragiczna historia rodziców Nevilla Longbottoma. Filmowcy pominęli kluczową scenę w Szpitalu Świętego Munga, gdzie Harry, Ron i Hermiona przypadkowo odkrywają prawdziwy los Franka i Alice Longbottomów, dzielnych aurorów i dawnych przeciwników Lorda Voldemorta.

Po pierwszym upadku Czarnego Pana, czworo śmierciożerców, w tym Bellatrix Lestrange, uwięziło i brutalnie torturowało Longbottomów klątwą Cruciatus, próbując wydobyć z nich informacje o miejscu ukrycia ich mistrza. W wyniku tych bestialskich tortur Frank i Alice stracili zmysły i zostali trwale obłąkani, zamieszkując w szpitalu dla czarodziejów, gdzie ich syn Neville regularnie ich odwiedzał. Matka, nie rozpoznając własnego dziecka, podawała mu papierki po gumie do żucia jako prezenty, co stanowiło jeden z najbardziej wzruszających i bolesnych momentów w całej serii.

Profesor Grubbly-Plank zastępczyni Hagrida

W piątej filmowej serii wspomniana została także profesor Wilhelmina Grubbly-Plank, która czasowo zastępowała Hagrida na stanowisku nauczyciela opieki nad magicznymi stworzeniami. Jednak widzowie, którzy nie czytali książek, nie wiedzą, że kobieta miała już okazję nauczać tego przedmiotu znacznie wcześniej, w poprzednim semestrze, kiedy to Hagrid zniknął z Hogwartu po skandalicznym artykule Rity Skeeter, ujawniającym, że jest półolbrzymem.

Wilhelmina Grubbly-Plank stanowiła pełne przeciwieństwo Hagrida – nie interesowały jej niebezpieczne stworzenia, a lekcje prowadziła w sposób niezwykle uporządkowany i bezpieczny. Prowadziła zajęcia m.in. o jednorożcach, mantykorach czy impach, a większość uczniów, z wyjątkiem Harry'ego, Rona i Hermiony, była zachwycona jej profesjonalnym podejściem i zdecydowanie wolała jej lekcje od tych prowadzonych przez Rubusa Hagrida, co z kolei tworzyło pewne napięcia w relacjach bohaterów.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.