Iran odpowie na amerykańską armadę. Jaki ma tajny sposób na USA?

Donald Trump grozi Iranowi kolejną armadą, wzmagając napięcie w regionie Bliskiego Wschodu. Dyrektor fabryki dronów ostrzega, że Iran może odpowiedzieć na ewentualne uderzenie w sposób, który stanowi realne zagrożenie dla amerykańskich jednostek. Prezydent USA liczy na "układ" dotyczący irańskiego programu jądrowego, jednak Teheran dysponuje alternatywnymi środkami obrony.

Ciemnoszary dron z płatami w kształcie litery „V” i zielonym światłem na lewym skrzydle unosi się w powietrzu na tle jasnego, zachmurzonego nieba. Pod kadłubem, z tyłu, widać obracające się śmigło, a z przodu wystającą z obudowy kamerę kulistą. Poniżej, w tle, widoczne są rozmyte sylwetki ciemnych drzew, brązowo-zielonego gruntu, asfaltowego pasa startowego oraz szarego budynku hangaru z jasnymi bramami.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemnoszary dron z płatami w kształcie litery „V” i zielonym światłem na lewym skrzydle unosi się w powietrzu na tle jasnego, zachmurzonego nieba. Pod kadłubem, z tyłu, widać obracające się śmigło, a z przodu wystającą z obudowy kamerę kulistą. Poniżej, w tle, widoczne są rozmyte sylwetki ciemnych drzew, brązowo-zielonego gruntu, asfaltowego pasa startowego oraz szarego budynku hangaru z jasnymi bramami.

Amerykańska armada na Bliskim Wschodzie

Prezydent USA, Donald Trump, ogłosił wysłanie kolejnej amerykańskiej armady w kierunku Iranu. Działania te mają związek z irańskim programem jądrowym, w sprawie którego Stany Zjednoczone oczekują "układu". W rejon Zatoki Perskiej skierowano już grupę uderzeniową lotniskowca USS Abraham Lincoln, a także jednostki USS Theodore Roosevelt i USS George H.W. Bush, które wypłynęły z portów w ostatnich tygodniach. To ma być pokaz siły i odstraszenie potencjalnego agresora w regionie.

Wkroczenie tych zaawansowanych grup uderzeniowych na wody Zatoki Perskiej miało być demonstracją amerykańskich zdolności militarnych. Celem jest wywarcie presji na Teheran w kwestii negocjacji dotyczących programu nuklearnego. Jednak zdaniem niektórych specjalistów, pomimo imponującej siły, istnieje słaby punkt w tej strategii, który Iran może wykorzystać.

"Kolejna piękna armada płynie właśnie w kierunku Iranu. Mam nadzieję, że pójdą na układ. Mam nadzieję, że pójdą na układ" - ogłosił prezydent USA, mając na myśli "układ" dotyczący irańskiego programu jądrowego.

Iran dysponuje flotą dronów

Cameron Chell, dyrektor generalny i współzałożyciel amerykańskiej firmy dronowej Draganfly, ostrzegł przed potencjałem Iranu w zakresie bezzałogowych statków powietrznych. W rozmowie z Fox News wskazał, że Teheran posiada środki, które mogą poważnie zagrozić nawet nowoczesnym jednostkom, takim jak lotniskowiec USS Abraham Lincoln. Chodzi o tysiące prostych, tanich dronów kamikadze.

Masowe użycie tych dronów może przeciążyć systemy obrony amerykańskich okrętów. Koszt pojedynczej rakiety przechwytującej jest znacznie wyższy niż cena jednego drona kamikadze, co zmienia rachunek kosztów i ryzyka w przypadku zmasowanego ataku. Prymitywne drony, wystrzelone w dużych ilościach, stanowią realne zagrożenie.

"Jeśli setki takich dronów zostaną wystrzelone w krótkim czasie, część z nich niemal na pewno się przebije" – stwierdził Chell.

Cieśnina Ormuz miny morskie

Kolejnym elementem irańskiej strategii obronnej są miny morskie, których Iran posiada tysiące. Według ekspertów cytowanych przez azjatycki portal DefenseSecurityAsia, ich rozmieszczanie mogło już się rozpocząć. Miny są bronią tanią, trudną do wykrycia i niezwykle skuteczną w blokowaniu ważnych szlaków żeglugowych. Stanowią poważne zagrożenie dla okrętów wojennych.

Nawet pojedyncza mina morska może na długi czas wyeliminować nowoczesny okręt z działań bojowych, poważnie uszkadzając jego kadłub lub systemy napędowe. Cieśnina Ormuz, będąca kluczowym szlakiem dla światowego handlu ropą, jest miejscem strategicznym, gdzie takie środki mogą być szczególnie efektywne. Iran wykorzystuje swoją geograficzną przewagę w regionie.

Miniaturowe okręty podwodne Iranu

Irańska marynarka wojenna rozmieściła w Cieśninie Ormuz również okręty podwodne, którym towarzyszą miniaturowe jednostki. Te mniejsze okręty zostały specjalnie zaprojektowane do działań na płytkich wodach Zatoki Perskiej. Ich konstrukcja i rozmiar sprawiają, że są trudne do wykrycia przez konwencjonalne systemy radarowe i sonarowe. Zwiększają one możliwości obronne Teheranu.

Były dowódca marynarki wojennej Iranu, kontradmirał Hossein Chanzadi, porównywał potencjał jednostek Ghadir do niemieckich U-Bootów z czasów II wojny światowej. Te ostatnie siały zniszczenie wśród alianckich konwojów, co podkreśla poważne podejście Iranu do zagrożenia. To kolejny czynnik wpływający na złożoność potencjalnego konfliktu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.