Spis treści
Tragedia na torach w Andaluzji
Wieczorem 18 stycznia, około godziny 19:45, wstrząsająca katastrofa kolejowa na południu Hiszpanii zmieniła spokojny wieczór w koszmar. Trzy wagony pociągu Iryo, jadącego z Malagi do Madrytu, niespodziewanie wykoleiły się, po czym wjechał w nie z impetem inny skład – pociąg Renfe, zmierzający z Madrytu do Huelvy. Początkowe doniesienia o kilku ofiarach szybko ustąpiły miejsca tragicznemu bilansowi: 21 osób straciło życie, a 75 zostało rannych, wielu z nich walczy o życie.
Scena w Andaluzji to obecnie obszar intensywnych działań ratunkowych i dochodzeniowych, gdzie ratownicy i eksperci próbują dotrzeć do każdego poszkodowanego. Wszyscy w Hiszpanii zadają sobie jedno, palące pytanie: jak mogło dojść do tak masowej katastrofy kolejowej, która z taką siłą uderzyła w niewinnych pasażerów i dlaczego wydarzyła się w tak zaskakujących okolicznościach?
Dziwny wypadek ministra Puente
Minister transportu Hiszpanii, Óscar Puente, wstrząśnięty skalą zdarzenia, nie krył zdumienia. Jego wypowiedź rzuca nowe światło na niezwykłość tej tragedii, podkreślając, że specjaliści są zaskoczeni. Wypadek wydarzył się na prostym odcinku torów, co jest niezwykle rzadkie w przypadku tak poważnych wykolejeń i zderzeń pociągów.
Co więcej, feralny odcinek torów w Andaluzji przeszedł gruntowny remont zaledwie wiosną zeszłego roku, za astronomiczną kwotę 700 milionów euro, co jeszcze bardziej pogłębia zagadkę. Pociąg Iryo, uczestniczący w zdarzeniu, był stosunkowo nowy, miał około czterech lat, co eliminuje oczywiste hipotezy dotyczące wieku taboru jako przyczyny awarii.
"To niezwykle dziwny wypadek, który wydarzył się na prostym odcinku torów" – powiedział minister transportu Óscar Puente.
Co mówili świadkowie tragedii?
Relacje świadków, którzy przeżyli piekło na torach, są mrożące krew w żyłach i dostarczają pierwszych wskazówek na temat dramatycznych chwil przed zderzeniem. Dla publicznej telewizji RTVE pasażerowie opowiadali, że na około dziesięć minut przed katastrofą kolejową pociąg zaczął niepokojąco się trząść. Wielu z nich zignorowało to początkowo jako typowe drgania, nie spodziewając się nadchodzącej tragedii.
Chwilę później wagony zaczęły wykolejać się, a następnie ludzie poczuli wstrząs, który opisywali jako 'trzęsienie ziemi'. Po tym nastąpił już tylko chaos, zewsząd rozlegały się przerażające wołania o pomoc i rozpaczliwe prośby o lekarzy. Obraz zniszczenia był potworny – wagony zostały zgniecione, miażdżąc pasażerów w środku, a ratownicy musieli często torować sobie drogę wśród ciał, by dotrzeć do rannych.
Wiadomości ze świata kondolencje
W obliczu tak potwornej katastrofy, Hiszpania pogrążyła się w głębokiej żałobie, a słowa wsparcia popłynęły z całego świata. Premier Hiszpanii, Pedro Sanchez, w mediach społecznościowych wyraził swój smutek: 'Dzisiejsza noc jest dla naszego kraju czasem głębokiego smutku z powodu tragicznego wypadku kolejowego w Adamuz. Chciałbym przekazać moje najszczersze kondolencje rodzinom i bliskim ofiar.'
Swoje kondolencje rodzinom ofiar katastrofy złożyli również najważniejsi przywódcy europejscy i nie tylko. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola, prezydent Francji Emmanuel Macron oraz hiszpańska rodzina królewska – wszyscy wyrazili swoje współczucie, podkreślając globalny zasięg tragedii i jednocząc się w bólu z Hiszpanią.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.