Kendall Jenner i klątwa Kardashianów. Czy to koniec złej passy?

2026-01-28 13:23

Plotki o "klątwie Kardashianów" od lat krążą w mediach, sugerując, że związek z członkiem tego słynnego klanu zwiastuje koniec sportowej kariery. Teraz, najdroższa modelka świata, Kendall Jenner, postanowiła odnieść się do tych rewelacji w najnowszej reklamie na Super Bowl. Jej reakcja zaskakuje – czy faktycznie próbuje zdjąć z siebie odpowiedzialność, czy może z przymrużeniem oka potwierdza miejską legendę?

Dłoń trzyma srebrny, ozdobny klucz o staroświeckim wyglądzie, skierowany w lewo. Klucz posiada stylizowaną głowicę w kształcie spirali i wąs z symetrycznymi wycięciami. Palce dłoni są widoczne w prawej części kadru, z wyraźnie zarysowanymi paznokciami i liniami na skórze. Tło stanowi rozmyta, szara powierzchnia, która przechodzi od ciemniejszego odcienia w lewym górnym rogu do jaśniejszego w prawym dolnym.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Dłoń trzyma srebrny, ozdobny klucz o staroświeckim wyglądzie, skierowany w lewo. Klucz posiada stylizowaną głowicę w kształcie spirali i wąs z symetrycznymi wycięciami. Palce dłoni są widoczne w prawej części kadru, z wyraźnie zarysowanymi paznokciami i liniami na skórze. Tło stanowi rozmyta, szara powierzchnia, która przechodzi od ciemniejszego odcienia w lewym górnym rogu do jaśniejszego w prawym dolnym.

Ironiczny dystans czy potwierdzenie plotek?

Od lat klan Kardashianów, a zwłaszcza jego żeńska część, mierzy się z osobliwą reputacją, która głosi, iż każdy mężczyzna, który ośmieli się wejść w ich życie, skazany jest na sportową, a czasem nawet życiową, porażkę. Mowa tu o słynnej „klątwie Kardashianów”, która odcisnęła swoje piętno na wielu partnerach sióstr, a teraz dosięgła ponoć najdroższą modelkę świata. Kendall Jenner, znana z nieco bardziej stonowanego wizerunku niż jej siostry, postanowiła w końcu zabrać głos w tej, bądź co bądź, zabawnej, ale i intrygującej kwestii.

Gwiazda show-biznesu, zamiast odcinać się od spekulacji, przyjęła postawę pełną dystansu i subtelnej ironii. W najnowszej reklamie, która miała swoją premierę podczas prestiżowego wydarzenia Super Bowl, Jenner półżartem odniosła się do krążących pogłosek. Jej występ zaskoczył wielu, ponieważ zamiast zaprzeczać, zdawała się z uśmiechem potwierdzać, że „przekleństwo” może mieć w sobie ziarno prawdy. To odważne posunięcie, które tylko podgrzało atmosferę wokół celebrytki.

„Nie słyszeliście? Internet mówi, że jestem przeklęta” – mówi Kendall Jenner bez mrugnięcia okiem.

Jak Kendall Jenner drwi z męskich porażek?

Reklama pełna jest symbolicznych gestów i niedopowiedzeń, które w humorystyczny sposób ilustrują rzekome skutki miłosnych relacji z Kendall. Na ekranie widzimy, jak róża zdobiąca filiżankę w dłoni modelki nagle więdnie i opada, co ma być czytelnym sygnałem dla niewierzących. Z kamienną twarzą, niczym wytrawna aktorka, Jenner dodaje oliwy do ognia, sugerując, że jej byli partnerzy rzeczywiście doświadczali „gorszego okresu” w karierze. To jawne nawiązanie do kolejnych koszykarzy, którzy po związaniu się z nią, nagle tracili formę lub znikali z ligowych parkietów.

Kulminacja tego „rytuału” ma miejsce, gdy modelka, po wyznaniu prawdy, podpala zapałkę i z bezbłędnym timingiem wrzuca ją do kosza wypełnionego koszulkami NBA. Ten mocny i wizualnie efektowny gest jest nie tylko dowodem na jej czarne poczucie humoru, ale także symbolicznym pożegnaniem z przeszłością i dotychczasowymi miłosnymi „ofiarami klątwy”. Cała scena to mistrzowskie połączenie autoironii i sprytnego wykorzystania medialnych plotek dla celów marketingowych.

Czy życie miłosne celebrytki to pasmo pecha?

W dalszej części reklamy Kendall Jenner zabiera widzów w osobistą podróż po swojej luksusowej rezydencji, gdzie na ścianach wiszą portrety jej samej w towarzystwie byłych partnerów. To wizualne przypomnienie o burzliwym życiu uczuciowym, które zdaje się potwierdzać narosłe przez lata pogłoski. Z każdym kolejnym obrazem modelka zdaje się mówić: „Oto dowody, czarno na białym, jak 'klątwa Kardashianów' działa w praktyce”. Ten zabieg stylistyczny idealnie wpisuje się w jej wizerunek osoby, która nie boi się drwić z własnych doświadczeń, nawet tych mniej udanych.

Jednym z najbardziej wymownych momentów jest scena przy basenie, gdzie Jenner, w czarnym jednoczęściowym kostiumie, wygłasza kolejne ironiczne komentarze. Wspomina o „koszykarskim chłopaku numer jeden”, który „nie wszedł do play-offów” i z sarkastycznym uśmiechem dodaje, że „nikt nie dostał pierścionka w tym domu”. To jasny sygnał, że pomimo jej statusu i urody, miłosne perypetie nie zawsze kończyły się happy endem, a klątwa, być może, miała w tym swój udział.

„Ten basen? Koszykarski chłopak numer jeden nie wszedł do play-offów. Wygląda na to, że nikt nie dostał pierścionka w tym domu” – komentuje sucho Kendall Jenner.

Jakie były „ofiary” klątwy Kardashianów?

Jenner nie przestaje prowokować, przypisując kolejne luksusy swojego życia "upadkom" byłych ukochanych. Sportowy samochód, prywatny odrzutowiec – wszystko to, zdaniem modelki, zawdzięcza mężczyznom, którzy po związku z nią doświadczali problemów w karierze. Z pełną powagą i nutą jadowitości wymienia: „Chłopak numer dwa wyleciał z ligi” oraz „Ten słodki samolot? Dzięki, chłopaku numer trzy”. Te złośliwe, choć pewnie w dużej mierze żartobliwe, uwagi utwierdzają w przekonaniu, że w Hollywood nic nie dzieje się przypadkiem, a każda plotka może być wykorzystana.

Na koniec reklamy, z charakterystycznym dla siebie spokojem, Kendall Jenner puentuje całą sytuację, dodając: „Klątwa Kardashianów – to nawet nie jest moje nazwisko”. To stwierdzenie, które ma zrzucić z niej część odpowiedzialności, jednocześnie nie negując istnienia samej "klątwy". W ten sposób modelka zręcznie unika jednoznacznego potwierdzenia, ale i nie zaprzecza, pozostawiając widzów z pytaniem, czy to czysty przypadek, czy może faktycznie jakaś niewidzialna siła wciąż unosi się nad rodzeństwem Kardashian-Jenner.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.