Spis treści
Czwarty wypadek kolejowy Hiszpanii
Czwartek, 22 stycznia, był kolejnym dniem niepokoju na hiszpańskiej kolei. W rejonie Alumbres, położonym niedaleko Kartageny na południu kraju, doszło do zderzenia pociągu podmiejskiego z dźwigiem budowlanym. To czwarty incydent kolejowy odnotowany w Hiszpanii w ciągu zaledwie jednego tygodnia.
Pociąg obsługiwany przez przewoźnika FEVE przewoził w momencie zdarzenia 16 pasażerów. Skład poruszał się na trasie łączącej Kartagenę z Los Nietos, kiedy to niespodziewanie uderzył w ramię dźwigu. Na szczęście, pociąg nie wykoleił się, co pomogło zapobiec znacznie poważniejszym konsekwencjom tego zdarzenia.
Ranni po zderzeniu z dźwigiem
W wyniku zderzenia sześć osób odniosło lekkie obrażenia. Regionalny departament zdrowia potwierdził, że czterech poszkodowanych trafiło do szpitala Santa Lucía, a dwie osoby zostały przewiezione do szpitala Rosell. Wszystkie rannych wymagały hospitalizacji, ale ich stan nie zagrażał życiu.
Na miejsce wypadku natychmiast skierowano liczne służby ratunkowe. W akcji uczestniczyła straż pożarna oraz policja, które zabezpieczyły teren zdarzenia. Ruch na linii kolejowej został wstrzymany na kilka godzin, co umożliwiło prowadzenie działań ratunkowych i dochodzeniowych.
Co było przyczyną incydentu w Alumbres?
Oficjalne przyczyny czwartkowego zdarzenia wciąż są wyjaśniane przez odpowiednie organy. Według wstępnych ustaleń, pociąg zahaczył o wysięgnik dźwigu, który niebezpiecznie wystawał ponad tory. Informacje te przekazała burmistrz Murcji, Noelia Arroyo, wskazując na nieprawidłowe umiejscowienie maszyny.
Operator infrastruktury kolejowej Adif przedstawił swoje wstępne stanowisko w sprawie zdarzenia. Poinformował, że doszło do niebezpiecznej sytuacji. Trwa postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić szczegóły i odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
"naruszenia skrajni kolejowej przez dźwig nienależący do infrastruktury kolejowej"
Prace konserwacyjne przy torach
Władze regionalne Murcji potwierdziły, że dźwig wykonywał prace konserwacyjne w pobliżu torów kolejowych. Jednakże, jak zaznaczono, te prace nie były bezpośrednio związane z infrastrukturą kolejową. Adif prowadzi obecnie dochodzenie, aby ustalić, kto był odpowiedzialny za odpowiednie zabezpieczenie miejsca prowadzonych działań.
Dziennik "La Opinión de Murcia" wielokrotnie informował o problemach w tym rejonie. Według gazety, obszar ten był zgłaszany jako niebezpieczny z powodu braku właściwego oznakowania i sygnalizacji świetlnej. Prace w pobliżu torów często nie były należycie koordynowane, co mogło przyczynić się do czwartkowego zdarzenia.
Tragiczna katastrofa w Andaluzji
Niedziela, 18 stycznia, była dniem tragicznej katastrofy kolejowej w Andaluzji, która wstrząsnęła Hiszpanią. W Adamuz, około 200 kilometrów na północ od Malagi, zderzyły się dwa pociągi dużych prędkości. Było to jedno z najpoważniejszych tego typu zdarzeń w ostatnich latach w kraju.
W wypadku ucierpiało około 500 osób podróżujących obydwoma składami. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 45, a około 100 osób odniosło obrażenia. Wydarzenie to miało miejsce około godziny 19:45, znacząco wpływając na ruch kolejowy w regionie.
Szczegóły zderzenia pociągów
Do zdarzenia doszło, gdy trzy ostatnie wagony pociągu przewoźnika Iryo, jadącego z Malagi do Madrytu, wypadły z trasy. Wagony te upadły na sąsiedni tor, stwarzając bezpośrednie zagrożenie. Zdarzenie to zapoczątkowało tragiczny łańcuch wydarzeń na hiszpańskich torach.
Zaledwie 20 sekund później, na te wykolejone wagony najechał drugi skład. Pociąg przewoźnika Renfe, kursujący na trasie Madryt-Huelva, poruszał się w tym samym kierunku na sąsiednim torze i również się wykoleił. Anonimowe źródło bliskie śledztwu, cytowane przez "El Mundo", wskazało na "wadliwe łączenie elementów torów" jako możliwą przyczynę katastrofy.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.