Krokodyle w Mozambiku. Te giganty polują już w miastach?

2026-01-27 9:33

Mozambik zmaga się z katastrofalną powodzią, jakiej region nie widział od 25 lat. Wraz z wezbraną wodą na ulice miast i wsi przypłynęły krokodyle i hipopotamy, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla mieszkańców. Władze wydały pilne ostrzeżenia, gdyż drapieżniki są już odpowiedzialne za śmierć co najmniej trzech osób. Sytuacja jest dramatyczna, a unikanie kontaktu z wodą staje się niemożliwe.

Głównym elementem jest ciemny, niewyraźny obiekt częściowo zanurzony w brązowawej wodzie, wokół którego rozchodzą się koncentryczne fale. Woda wypełnia całe dolne i środkowe partie obrazu, odbijając niewyraźne, pionowe kształty, które przypominają latarnie lub znaki drogowe. W tle widać zamazaną ulicę lub aleję otoczoną drzewami, co tworzy długi, rozmyty tunel zieleni i szarości.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Głównym elementem jest ciemny, niewyraźny obiekt częściowo zanurzony w brązowawej wodzie, wokół którego rozchodzą się koncentryczne fale. Woda wypełnia całe dolne i środkowe partie obrazu, odbijając niewyraźne, pionowe kształty, które przypominają latarnie lub znaki drogowe. W tle widać zamazaną ulicę lub aleję otoczoną drzewami, co tworzy długi, rozmyty tunel zieleni i szarości.

Drapieżniki opanowały miasta

Wschodnia Afryka zmaga się obecnie z kataklizmem, który sprowadził na region nie tylko zalane domy i setki tysięcy wysiedlonych, ale także zupełnie nowe, przerażające zagrożenie. Mieszkańcy Mozambiku, kraju położonego niedaleko Madagaskaru, muszą mierzyć się z widokiem krokodyli i hipopotamów swobodnie pływających po ulicach zatopionych miast i wsi. To, co wydaje się sceną z horroru, jest niestety brutalną rzeczywistością, w której dzikie zwierzęta wykorzystują potężne rozlewiska, by wkroczyć na tereny zamieszkane przez ludzi.

Sytuacja jest na tyle poważna, że lokalne władze wydały pilne ostrzeżenia, aby mieszkańcy bezwzględnie unikali kontaktu ze stojącą wodą. Niestety, w obliczu rekordowych powodzi, jakich region nie doświadczył od ćwierć wieku, unikanie zalanych obszarów staje się luksusem dostępnym dla nielicznych. Ulewne deszcze, które od tygodni nękają Mozambik, Republikę Południowej Afryki i Zimbabwe, doprowadziły do bilansu ponad 100 ofiar śmiertelnych samego żywiołu.

Ile ofiar przyniosła powódź?

Tragiczny bilans powodzi stale rośnie, a od początku stycznia w samym Mozambiku zginęło już 13 osób. Co jednak szczególnie niepokojące, część tych ofiar nie straciła życia w wyniku utonięcia czy zawalenia się budynków, lecz z powodu bezpośredniego spotkania z drapieżnikami. Krokodyle i hipopotamy, które pojawiają się na zalanych terenach, są odpowiedzialne za śmierć co najmniej trzech osób i ciężkie obrażenia u kilku kolejnych. To pokazuje, jak wielowymiarowe jest zagrożenie, z którym borykają się mieszkańcy.

Ta dramatyczna sytuacja przypomina o dawnych klęskach żywiołowych, gdzie natura bezlitośnie wdzierała się w ludzkie siedliska, niosąc ze sobą nie tylko wodę, ale i jej dzikich mieszkańców. Kiedy rzeki łączą się z obszarami zabudowanymi, granice między dziką przyrodą a cywilizacją zacierają się, tworząc bezprecedensowe wyzwania. Należy pamiętać, że drapieżniki, w naturalny sposób podążające za nurtem, nie rozróżniają rzek od miejskich ulic.

"Apelujemy do wszystkich, aby nie zbliżali się do stojących wód, ponieważ dryfują w nich krokodyle. Rzeki połączyły się ze wszystkimi obszarami, gdzie jest woda" - ostrzegł Henriques Bongece, sekretarz prowincji Maputo.

Skąd przypłynęły drapieżniki?

Henriques Bongece, sekretarz prowincji Maputo, wyjaśnił mechanizm tej niecodziennej inwazji. Jak poinformował, krokodyle przypłynęły z terytorium sąsiedniej Republiki Południowej Afryki, wykorzystując potężne rozlewiska utworzone przez rzekę Limpopo i jej liczne dopływy. Ogromne ilości wody sprawiły, że naturalne koryta rzek przestały być barierą, umożliwiając drapieżnikom swobodne przemieszczanie się między rzekami, lagunami a zalewanymi terenami mieszkalnymi.

Problem nie dotyczy wyłącznie krokodyli. Władze Parku Narodowego Limpopo, znajdującego się w południowej prowincji Gaza, wydały osobne ostrzeżenia dotyczące hipopotamów. Mieszkańcy dystryktów położonych wzdłuż rzek Elephant i Limpopo zostali wezwani do zachowania szczególnej ostrożności, ponieważ te ogromne ssaki również stanowią śmiertelne zagrożenie w zalewanych obszarach. Sytuacja wymaga natychmiastowych działań i edukacji ludności o zagrożeniach.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.