Spis treści
Królewskie włości i surowe zasady
Dla księcia Williama nadeszła era wyrzeczeń, a przynajmniej tak mogłoby się wydawać, gdy spojrzymy na najnowsze doniesienia dotyczące jego swobodnego przemieszczania się po królewskich posiadłościach. Jak donosi brytyjski "The Sun", następca tronu Wielkiej Brytanii został objęty bezwzględnym zakazem korzystania z elektrycznej hulajnogi na rozległych terenach Windsor Great Park.
Regulamin królewskiego parku nie pozostawia żadnych wątpliwości, jasno precyzując, że tego typu pojazdy są niedozwolone. Podjęto taką decyzję "ze względów bezpieczeństwa i zasad zarządzania ruchem", co rzuca nowe światło na dotychczasowy wizerunek Williama jako zwolennika ekologicznych i nieskomplikowanych rozwiązań. Zakaz ten jest dla księcia realną stratą.
"William uwielbiał poruszać się hulajnogą po terenie zamku, bo tam nie obowiązywał żaden zakaz" – powiedział anonimowy informator cytowany przez The Sun. – "Oczywiście w pełni akceptuje i respektuje zasady obowiązujące w Windsor Great Park" - dodaje.
Dlaczego ulubiona hulajnoga trafia do garażu?
Przygoda księcia Williama z elektryczną hulajnogą rozpoczęła się w 2023 roku, kiedy to pojazd szybko stał się jego ulubionym sposobem na sprawne pokonywanie dystansów między rezydencjami. Był to praktyczny sposób, by na przykład dotrzeć do ojca, króla Karola III, bez zbędnego ceremoniału i korków. Hulajnoga była symbolem nowoczesności i dystansu do sztywnego protokołu.
Książę wielokrotnie był widywany w akcji, a jego dynamiczny styl zyskał rozgłos w mediach. W lipcu 2024 roku sieć obiegły nagrania przedstawiające Williama sunącego po królewskiej posiadłości w Berkshire, wywołując uśmiechy i zdziwienie. Nawet w programie The Reluctant Traveler Eugene’a Levy’ego dla Apple TV+, w październiku tego samego roku, hulajnoga stała się bohaterką zabawnej sceny, gdy aktor z niedowierzaniem pytał o jej codzienną rolę.
Żegnaj swobodo koniec pewnej epoki
Teraz jednak, po przeprowadzce do ośmiopokojowej posiadłości Forest Lodge pod koniec 2025 roku, marzenia o swobodnej jeździe po zielonych alejkach Windsoru muszą ustąpić miejsca surowej rzeczywistości. Chociaż nowy dom został okrzyknięty przez parę "domem na zawsze", to cena za ten komfort okazała się nieco wyższa niż przewidywano. William, mimo zamiłowania, musiał schować hulajnogę do garażu.
Decyzja o zakazie może wydawać się drobnostką, ale dla wielu jest ona sygnałem, że nawet członkowie rodziny królewskiej muszą dostosowywać się do panujących regulacji, zwłaszcza gdy dotyczą one bezpieczeństwa publicznego. Czy to oznacza koniec ery królewskiej swobody i powrót do bardziej tradycyjnych metod przemieszczania się? Czas pokaże, jak William odnajdzie się w tej nowej, bezhulajnogowej rzeczywistości.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.