Spis treści
Królewskie powiązania z Epsteinem?
Najnowsze publikacje milionów stron dokumentów dotyczących niesławnego Jeffreya Epsteina ponownie wstrząsnęły brytyjską monarchią, stawiając ją w niezwykle niewygodnej sytuacji. Choć początkowo cała uwaga skupiała się na księciu Andrzeju, który już wcześniej został z hukiem „odsunięty” od królewskich obowiązków, to teraz światło dzienne ujrzały informacje dotyczące kolejnych członków rodziny. Mowa tu o księżniczkach Beatrice i Eugenii, córkach Sary Ferguson, których relacje z upadłym finansistą budzą coraz więcej pytań. Ujawnione dokumenty wskazują na niepokojące związki, które mogą kosztować je miejsce w ścisłym gronie pracujących członków rodziny królewskiej.
Spekulacje na Wyspach Brytyjskich rosną w siłę, zwłaszcza że imiona księżniczek pojawiają się w kontekście kontaktów z mężczyzną skazanym za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych fragmentów jest mail z 2015 roku, w którym Jeffrey Epstein miał twierdzić, że księżniczka Beatrice go „lubi”. Wcześniej, już w 2010 roku, tuż po wyjściu z więzienia, Epstein spotkał się z Sarą Ferguson i jej córkami w swojej rezydencji na Florydzie, co samo w sobie jest okolicznością trudną do wytłumaczenia i budzącą liczne wątpliwości natury moralnej i wizerunkowej.
"Ujawnione dokumenty wskazują na relacje księżniczek z amerykańskim finansistą skazanym za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. W jednym z maili z 2015 roku Epstein miał twierdzić, że Beatrice go „lubi”"
Niewygodna historia rodziny
Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy przypomnimy sobie, że księżniczka Beatrice miała uczestniczyć w rozmowach poprzedzających osławiony wywiad księcia Andrzeja dla BBC w 2019 roku, który stał się jego wizerunkową katastrofą i ostatecznie doprowadził do jego faktycznego usunięcia z dworu. Mówi się, że doradzała matce, jak zdjąć z Jeffreya Epsteina odium pedofila, co jest informacją, która z pewnością nie dodaje jej punktów w oczach opinii publicznej ani samego Williama. To tylko utwierdza w przekonaniu, że księżniczki były o wiele bliżej kontrowersyjnych postaci i wydarzeń, niż ktokolwiek chciałby przyznać.
Trudno uwierzyć, że w tak dojrzałym wieku, bo Beatrice miała wtedy 20 lat, a Eugenia 19, obie księżniczki mogły nie zdawać sobie sprawy z reputacji Epsteina. Spotkanie z finansistą odbyło się, gdy ten przebywał w areszcie domowym po odbyciu kary za swoje haniebne czyny. Wizyta ta, w towarzystwie matki, która zresztą sama znana jest z finansowych zawirowań i skłonności do kontrowersyjnych znajomości, rysuje obraz niezwykle lekkomyślnego zachowania, które teraz może mieć poważne konsekwencje.
Czy William zdecyduje o banicji?
Jak donosi „Daily Mail”, relacje księcia Williama i księżnej Kate z ich kuzynkami od lat były co najmniej chłodne. Nie jest to bynajmniej świeża sprawa, która pojawiła się dopiero po najnowszych rewelacjach związanych z Epsteinem. Komentatorzy królewscy sugerują, że William, obejmując tron, może znacząco ograniczyć rolę osób obciążonych takimi kontrowersjami, dążąc do modernizacji i „oczyszczenia” wizerunku monarchii. Pałac, oczywiście, milczy, co tylko potęguje spekulacje i podsyca medialną burzę.
W obliczu tych doniesień, przyszłość księżniczek Beatrice i Eugenii jako „pracujących członków” rodziny królewskiej staje pod wielkim znakiem zapytania. William, znany ze swojej pragmatycznej postawy, może nie być skłonny do tolerowania jakichkolwiek powiązań z tak mroczną postacią jak Epstein, zwłaszcza gdy dąży do budowania nowoczesnego i nieskazitelnego wizerunku monarchii. Ich pozycja, już wcześniej nie najmocniejsza, teraz wydaje się wisieć na włosku, a decyzja o ich ewentualnej banicji może być tylko kwestią czasu.
"William może podjąć decyzję o przyszłości Beatrice i Eugenii. Podobno żadna z nich nie jest szczególnie z nim ani z Kate związana. Fakt, że Beatrice, mając 20 lat, i Eugenia, mając 19 lat, odwiedziły Epsteina na Florydzie tuż po jego wyjściu z więzienia wraz z ich pazerną matką, jest alarmujący. Musiały wiedzieć, kogo odwiedzają i jak niestosowne było to spotkanie. Przebywał on w areszcie domowym. (...) William i Catherine najwyraźniej nie mają bliskich powiązań z siostrami i prawdopodobnie nie będą za nimi tęsknić."
Pałac milczy, eksperci mówią
Oficjalne stanowisko Pałacu Buckingham to tradycyjne milczenie, które w takich sytuacjach tylko dolewa oliwy do ognia, pozwalając na swobodny rozwój wszelkich spekulacji. Królewski komentator Richard Fitzwilliams jasno wyraził swoje obawy w rozmowie z „Daily Mail”, podkreślając, że książę i księżna Walii nie mają bliskich relacji z siostrami i ich ewentualne odejście z pałacowych struktur nie będzie dla nich żadną stratą. To brutalna ocena, która jednak doskonale oddaje stan faktyczny chłodnych stosunków panujących między kuzynami.
W kontekście tych doniesień trudno oprzeć się wrażeniu, że William, stając się królem, będzie dążył do ugruntowania stabilnego i niebudzącego kontrowersji wizerunku monarchii, a Beatrice i Eugenia, obciążone tak niechlubnymi powiązaniami, mogą po prostu nie pasować do jego wizji. Ich przeszłe decyzje, zwłaszcza te dotyczące Jeffreya Epsteina, mogą okazać się zbyt dużym obciążeniem, by utrzymać jakiekolwiek znaczące role w strukturach królewskich. Czas pokaże, czy czeka je „królewska banicja” czy raczej powolne, lecz nieuchronne odsunięcie na dalszy plan.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.